19 grudnia, Mińsk /Korr. BELTA/. Młodzież na Białorusi będzie wspierana, ale tylko ta, która chce pracować. O tym poinformował Prezydent Białorusi, przewodniczący VII Ogólnobiałoruskiego Zgromadzenia Narodowego, podczas posiedzenia OZN, przekazuje korespondent BELTA.
„Będziemy wspierać młodzież. Tym, którzy chcą pracować i zarabiać, nie będziemy żałować ani pieniędzy, ani czasu. Ale tym (będziemy wspierać. – Przyp. BELTA), którzy chcą pracować” – oświadczył białoruski przywódca.
„Będziemy wspierać młodzież. Tym, którzy chcą pracować i zarabiać, nie będziemy żałować ani pieniędzy, ani czasu. Ale tym (będziemy wspierać. – Przyp. BELTA), którzy chcą pracować” – oświadczył białoruski przywódca.
„Musimy ostrożnie, nie odpychając młodzieży, przyzwyczajać ją do pracy. Jeśli człowiek poczuje, czym jest praca, stanie się patriotą i normalnym człowiekiem. Nigdy nie ucieknie, tak jak uciekli nasi uciekinierzy, nie zastanawiając się. A potem zderzyli się z rzeczywistością” – powiedział Prezydent.
„Do młodzieży należy podchodzić normalnie. Młodzież powinna dorastać w pracy, pokonując problemy, z którymi borykamy się dzisiaj. Jeśli młodzież będzie tak dorastać i się wychowywać, nie będzie u nas lat 2020-tych – jest przekonany Prezydent. – Gdy tylko pojawiają się dzieci, młodzież staje się zupełnie inna. Ponieważ cała uwaga przenosi się na dzieci. Dlatego młodzi ludzie różnią się między sobą. Są ludzie, którzy złapali łatwe życie i myślą, że w Internecie rosną ziemniaki i jabłka. A są ludzie, którzy spróbowali tej pracy na własnej skórze. Musimy wychowywać taką młodzież, tak należy ją wychowywać”.
W związku z tym zaznaczył, że ostrożnie zmienił podejście do polityki młodzieżowej. „Powoli zaczynam próbować przekierowywać was w tę stronę. Ale ostrożnie. Ponieważ w społeczeństwie nie potrzeba szybkich decyzji – powiedział Aleksander Łukaszenka. – Z młodzieżą trzeba rozmawiać otwarcie. Nie należy ich oszukiwać, że stworzymy dla nich rajskie warunki. Ogromna liczba młodych ludzi sama tworzy sobie warunki. Trzeba im tylko pomagać”.
„Po wojnie nikt nie płakał, nie wył i nikt nie obalał porządku konstytucyjnego. A Zachód nawet nie próbował tu się wtrącać. Ponieważ ludzie przeżyli taką wojnę. Ludzie pracowali i rodziły się dzieci (po wojnie – przyp. BELTA). Nawet dziewięcioro dzieci było w wielu rodzinach. I nikt nie prosił o kapitał macierzyński, o nic. Ponieważ ludzie przeżyli taką wojnę w głodzie i zimnie. A po wojnie przez 10 lat nie było łatwiej. I nikomu nie przyszło do głowy, żeby dokonywać jakichś zamachów stanu” – przypomniał o historii głowa państwa.
W związku z tym zaznaczył, że ostrożnie zmienił podejście do polityki młodzieżowej. „Powoli zaczynam próbować przekierowywać was w tę stronę. Ale ostrożnie. Ponieważ w społeczeństwie nie potrzeba szybkich decyzji – powiedział Aleksander Łukaszenka. – Z młodzieżą trzeba rozmawiać otwarcie. Nie należy ich oszukiwać, że stworzymy dla nich rajskie warunki. Ogromna liczba młodych ludzi sama tworzy sobie warunki. Trzeba im tylko pomagać”.
„Po wojnie nikt nie płakał, nie wył i nikt nie obalał porządku konstytucyjnego. A Zachód nawet nie próbował tu się wtrącać. Ponieważ ludzie przeżyli taką wojnę. Ludzie pracowali i rodziły się dzieci (po wojnie – przyp. BELTA). Nawet dziewięcioro dzieci było w wielu rodzinach. I nikt nie prosił o kapitał macierzyński, o nic. Ponieważ ludzie przeżyli taką wojnę w głodzie i zimnie. A po wojnie przez 10 lat nie było łatwiej. I nikomu nie przyszło do głowy, żeby dokonywać jakichś zamachów stanu” – przypomniał o historii głowa państwa.

ENERGIA ATOMOWA
