Aktualności tematyczne
" Tydzień Prezydenta "
Harmonogram pracy Prezydenta Białorusi jest zawsze bardzo bogaty w wydarzenia. Łukaszenka odbywa spotkania i sesje robocze dotyczące najbardziej aktualnych kwestii rozwoju kraju, regularnie odwiedza regiony, składa wizyty zagraniczne i przyjmuje zagranicznych gości, komunikuje się z dziennikarzami, podpisuje dekrety i ustawy. I nawet jeśli nie ma wydarzeń publicznych, nie oznacza to, że głowa państwa nie pracuje. Jednak nawet podczas odpoczynku, niezależnie od tego, czy jest to trening hokejowy, czy rąbanie drewna, Aleksander Łukaszenka od czasu do czasu znajdzie powód do kolejnego zadania. Jak sam lubi mawiać, we wszystkim trzeba podążać za życiem.
Projekt "Tydzień Prezydenta" jest przeznaczony dla tych, którzy chcą być na bieżąco z głową państwa, aby wiedzieć o najważniejszych wypowiedziach i decyzjach białoruskiego przywódcy.
W minionym tygodniu dwa wydarzenia z udziałem głowy państwa były poświęcone kwestiom wzmocnienia zdolności obronnych. W Pałacu Niepodległości omówiono produkcję amunicji bojowej, a następnie na poligonie pod Borysowem Aleksander Łukaszenka osobiście sprawdził gotowość bojową Sił Zbrojnych.
Kolejnym ważnym tematem tygodnia była przyszłość białoruskiej nauki. Prezydentowi przedstawiono projekt dekretu o doskonaleniu działalności naukowej. Nie wszystko w dokumencie spodobało się Aleksandrowi Łukaszence, ale ogólnie został on poparty i zostanie dopracowany.
Wieczorem 8 lutego odbyła się rozmowa telefoniczna Aleksandra Łukaszenki z rosyjskim kolegą Władimirem Putinem. Głównym tematem było zbliżające się posiedzenie Najwyższej Rady Państwowej Państwa Związkowego.
W tym tygodniu ogłoszono również, że Prezydent Białorusi otrzymał zaproszenie od strony amerykańskiej do udziału w pierwszym spotkaniu przywódców w ramach Rady Pokoju. Jednak harmonogram Aleksandra Łukaszenki na ten okres jest już zaplanowany, a ponadto istnieją pewne trudności logistyczne związane z podróżą do Waszyngtonu. Dlatego Białoruś na tym wydarzeniu będzie reprezentowana przez ministra spraw zagranicznych.
Prezydent podpisał dekret o zapewnieniu wypłaty wynagrodzeń i świadczeń. Dokument dotyczy dodatkowych środków ochrony pracowników przed niewypłacaniem wynagrodzeń wynikających z umów o pracę.
Podjęto szereg decyzji kadrowych dotyczących korpusu sędziowskiego.
W sobotę Aleksander Łukaszenka wyszedł na lodowisko „Olympic Arena” w kolejnym meczu hokejowym Republikańskiej Ligi Hokejowej przeciwko zasadniczemu rywalowi prezydenckiej drużyny hokejowej – drużynie obwodu mińskiego. Mecz dwóch finalistów poprzedniego sezonu, zgodnie z oczekiwaniami, był bardzo zacięty i do ostatnich sekund trzymał kibiców w napięciu. Wynik – remis 5:5.
Tradycyjnie w Dzień Pamięci Żołnierzy-Internacjonalistów Prezydent skierował przesłanie do weteranów wojny w Afganistanie.
Głowa państwa przesłał również pozdrowienia uczestnikom, gościom i organizatorom jubileuszowego, XXX Międzynarodowego Turnieju Sambo o nagrody Prezydenta Republiki Białoruś.
Gratulacje dla zagranicznych przywódców z różnych okazji zostały wysłane do Iranu i Serbii.
PŁACA ZA WYNIKI. Jakie zmiany czekają białoruskich naukowców
Branżę naukową Białorusi czekają poważne zmiany. Początek procesu transformacji nastąpił wraz z mianowaniem w maju 2025 roku na stanowisko dyrektora Narodowej Akademii Nauk Władimira Karanika, doświadczonego i stosunkowo młodego kierownika. Globalnym zadaniem jest zwiększenie wkładu nauki w rozwój kraju, ponieważ bez tego w przyszłości po prostu nie będzie można wytwarzać konkurencyjnych produktów i zapewnić suwerenność gospodarczą kraju.
Wszystkie kluczowe kwestie dotyczące funkcjonowania sfery naukowej zostały kompleksowo omówione w listopadzie podczas dużego spotkania. Na jego podstawie, biorąc pod uwagę przebieg dyskusji i wyznaczone zadania, postanowiono przygotować dekret prezydencki w sprawie doskonalenia działalności naukowej. Właśnie z projektem tego dokumentu uczestnicy spotkania 9 lutego zgłosili się do Prezydenta.
„Po zapoznaniu się z projektem dekretu pojawiło się u mnie wiele pytań. Chciałbym omówić te kwestie z państwem. Jednak podczas spotkania uzgodniliśmy, że jeśli chodzi o pieniądze, o wynagrodzenie, to mechanizm jest jeden – płacić za wynik. Jest wynik – płacimy. Nie ma wyniku – nie ma pieniędzy. Niezależnie od tego, jak nasi bez wątpienia inteligentni naukowcy przedstawiają tę kwestię” – powiedział głowa państwa.
Aleksander Łukaszenka poprosił o przedstawienie informacji, w jaki sposób zaproponowany projekt dekretu zapewnia osiągnięcie celów i jakie narzędzia są do tego proponowane. „Na razie nie widać zbyt wiele: podstawowe finansowanie i możliwość nauczania przez naukowców na uczelniach wyższych. A kto jest przeciw? Nikt nie jest przeciw. I dzisiaj, moim zdaniem, proces ten rozwija się pomyślnie – zauważył Prezydent. – A co z efektywnością, wynikami działalności naukowej? Tutaj mamy normy odsyłające, jak mówią prawnicy: „To określi rząd”. Po co więc przedkładamy projekt dekretu?”.
„Projekt dekretu musi być kompletny i wyczerpujący. I żadnych norm odsyłających. Aby ludzie, którzy będą zainteresowani tym dekretem, przede wszystkim naukowcy, rozumieli, o czym mowa i ile to będzie kosztować” – wymaga Prezydent.
Aleksander Łukaszenka podkreślił, że wszystkie kwestie, które nadal pozostają otwarte dla Akademii Nauk i naukowców, muszą zostać rozwiązane przed zjazdem naukowców. Wydarzenie to planowane jest na drugą połowę bieżącego roku lub początek przyszłego roku.
W rezultacie Prezydent ogólnie poparł projekt dekretu, ale część postanowień zostanie dopracowana, w tym dotyczących finansowania podstawowego. „Część została przyjęta – jest to optymalizacja struktury, możliwość prowadzenia działalności pedagogicznej oraz możliwość podwyższenia dodatków za stopnie naukowe w kierunkach, które są priorytetowe dla naszego kraju – powiedział dziennikarzom Władimir Karanik. – Kiedy zoptymalizujemy strukturę i usuniemy aktywa niezwiązane z profilem działalności, wrócimy do kwestii, w jaki sposób sfinansować w ramach budżetu to, co wymaga finansowania bezpośrednio z budżetu”.
Głowa państwa zlecił zebranie się z Ministerstwem Finansów, rządem, Administracją Prezydenta i ustalenie, w jaki sposób zapewnić Akademii Nauk możliwość bardziej dynamicznego rozwoju – zarówno w zakresie produkcji, jak i nauki. Zaznaczono przy tym, że nikt nie będzie oszczędzał na nauce, a sektor realny gospodarki będzie nadal zachęcał do zwracania się w pierwszej kolejności do krajowego środowiska naukowego w celu rozwiązania różnych zadań.
KRAJOWE ZAPASY WOJSKOWE. Jak Łukaszenka zlecił wzmocnienie zdolności obronnych
10 lutego Prezydent zwołał posiedzenie poświęcone kwestiom wyposażenia Sił Zbrojnych i rozwoju kompleksu wojskowo-przemysłowego Republiki Białoruś. Ze względu na poufny charakter spraw spotkanie miało charakter zamknięty, ale Aleksander Łukaszenka na samym początku nakreślił główne punkty.
„Najważniejsze pytanie brzmi: jak przebiega tworzenie mocy produkcyjnych w zakresie amunicji? W przyszłym roku, a nawet pod koniec tego roku, musimy mieć własną amunicję. Amunicję bojową” – powiedział głowa państwa.
Prezydent podkreślił, że w dzisiejszych warunkach za samowystarczalne można uznać tylko państwo, które przede wszystkim jest w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwo w sferze wojskowej: „Czy tego chcemy, czy nie, będziemy musieli wzmocnić naszą zdolność obronną”.
Jest to tym ważniejsze w dzisiejszych warunkach, gdy na granicach Białorusi, zwłaszcza od strony Polski, nasila się komponent wojskowy. „Rozumiemy, że nie da się tego zrobić ot tak. Ludzie nie wydają pieniędzy na czołgi i amunicję ot tak. Dlatego w swoim czasie podjąłem decyzję, biorąc pod uwagę specjalną operację wojskową Federacji Rosyjskiej, o wzmocnieniu naszej zdolności obronnej na jeszcze większą skalę” – powiedział głowa państwa.
Praktyka SOW pokazała, że oprócz modnych dronów i rakiet, ogromną rolę na polu walki odgrywają również tradycyjne uzbrojenie. Na przykład artyleria lub wyrzutnie rakietowe „Grad” – następca legendarnej „Katiuszy”. Jednak samo posiadanie takiej broni w arsenale nie wystarczy – trzeba ją również zaopatrzyć w amunicję. A podczas działań wojennych pociski zużywają się bardzo szybko. Te względy zadecydowały o podjęciu decyzji o uruchomieniu krajowej produkcji najpopularniejszej amunicji. Kiedyś zaczynaliśmy od zwykłych nabojów, a teraz doszliśmy do większych kalibrów.
„Możemy je produkować w wystarczających ilościach i umieścić w magazynie. To nie są drony, których nie można przechowywać w magazynie w dużych ilościach. Poza tym, ile magazynów potrzeba, aby przechowywać różne typy bezzałogowych statków powietrznych” – zauważył Prezydent.
Wszystkich odpowiedzialnych Aleksander Łukaszenka ostrzegł: „Broń Boże, żebyście nie zepsuli tego przedsięwzięcia pod względem terminów. Nie chcę, aby rząd odwracał się od tych problemów. Ale każdy ma swoje zadania. Za finansowanie odpowiadacie wraz z ministrem finansów i innymi (rząd – przyp. BELTA). A organizacja i kontrola powinny leżeć w gestii Sekretariatu Stanu i Komitetu Kontroli Państwowej”.
A JEŚLI WYBUCHNIE WOJNA? Co wykazała kontrola gotowości bojowej Sił Zbrojnych
13 lutego Prezydent osobiście sprawdził gotowość bojową Sił Zbrojnych. W ramach niezapowiedzianej kontroli szef państwa odwiedził 227. poligon wojskowy w powiecie borysowskim.
Zakrojona na szeroką skalę kontrola w armii trwa już od miesiąca i w tym czasie alarm bojowy zabrzmiał w wielu jednostkach. Szczególnością jest to, że Prezydent, pomijając Ministerstwo Obrony i Sztab Generalny, wprowadza wojska w stan gotowości bojowej. Sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa otrzymuje niejawny pakiet z dokumentem oznaczonym jako poufny, po czym udaje się do jednostki wojskowej wyznaczonej przez głowę państwa. Pierwszorzędnym celem jest uzyskanie obiektywnego obrazu, rzeczywistego stanu wojsk oraz ocena działań żołnierzy.
Aleksander Łukaszenka zapytał o wrażenia z pierwszego etapu kontroli. „Armia jest zdolna do walki. Ogólnie rzecz biorąc, wszyscy dowódcy brygad, którzy otrzymali pańskie rozkazy, jasno zrozumieli zadanie i podjęli decyzję o przeprowadzeniu przemarszu do wskazanych rejonów. Wszyscy wykonali przemarsz, nie straciliśmy nikogo podczas przemarszu” – poinformował sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Aleksander Wolfowicz.
Co więcej, w Siłach Zbrojnych przeprowadzana jest również oddzielna kontrola zgodnie z planem Ministerstwa Obrony i Sztabu Generalnego, która nie powiela zadań wyznaczonych w ramach nagłej kontroli przeprowadzanej przez Prezydenta i Sekretariat Państwowy Rady Bezpieczeństwa. Szczegóły na ten temat przedstawił minister obrony Wiktor Chrenin, który dopiero o 7 rano został poinformowany o niespodziewanej wizycie Prezydenta.
Głowa państwa odwiedził punkt dowodzenia i obserwacji batalionu w rejonie koncentracji, gdzie rozmawiał z żołnierzami i zapoznał się z przebiegiem kontroli. Poruszono między innymi kwestię warunków życia żołnierzy.
„Wszyscy przechodzą kontrolę. Nawet minister obrony i sekretarz stanu. Są ludzie, którzy również ich obserwują i składają mi raporty” – zauważył Aleksander Łukaszenka. „Chłopaki, musicie uczyć się swojej sprawy. To konieczne. Ten, kto nie jest przygotowany, jest skazany na śmierć. Nikt nie będzie nas pytał, kiedy i jak walczyć. Wręcz przeciwnie, będą szukać okazji, aby nas zaskoczyć. Nie twierdzę, że stanie się to jutro. Ale nie mogę też powiedzieć, że w ogóle się nie stanie. Dlatego się przygotowujemy”.
Prezydent odwiedził również schron, w którym stacjonuje personel. Warunki są wprawdzie polowe, ale w przypadku wojny są więcej niż akceptowalne. „Macie tu kurort” – zauważył Aleksander Łukaszenka, wspominając, jak w latach swojej służby musiał „walczyć” podczas ćwiczeń w trudniejszych warunkach.
Prezydent odwiedził poligon, gdzie odbywały się ćwiczenia strzeleckie z granatników i broni automatycznej. Planowano również przeprowadzić ćwiczenia strzeleckie z broni transporterów opancerzonych, jednak gęsta mgła pokrzyżowała te plany. Jednak nawet w czasie wojny użycie tej techniki w takich warunkach byłoby niecelowe, ponieważ cele nie są widoczne.
Podsumowując, Aleksander Łukaszenka zaznaczył, że chciał na własne oczy zobaczyć, jak dobrze wojsko jest przygotowane do prowadzenia działań bojowych. „Cóż, radości jest niewiele, powiedzmy to szczerze. Strzelają, widzą cele. Uznajmy, że jest tak sobie – powiedział głowa państwa. – Oczywiście nerwowość jest – Prezydent stoi za plecami. Rozumiem, że jest pewna nerwowość. Cóż, tak to już jest – gdzieś trafili, gdzieś chybiły”.
Warto zauważyć, że do strzelania nie została zaangażowana specjalnie dobrana drużyna, ale żołnierze z listy, niezależnie od stażu służby i doświadczenia.
„Niech dalej pracują. Zobaczymy, jak skomplikować ci życie. Będziemy ci teraz komplikować życie. Więc nie rozluźniaj się. No i oczywiście będziemy wymagać od dowódców” – powiedział Aleksander Łukaszenkа, zwracając się do ministra obrony.

ENERGIA ATOMOWA
