Projekty
Government Bodies
Flag Wtorek, 17 Marca 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
17 Lutego 2026, 11:21

Łukaszenka: czasy niemal wojenne, gospodarka stała się prawdziwym polem bitwy

17 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. Gospodarka stała się prawdziwym polem bitwy. O tym powiedział Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, przyjmując sprawozdanie rządu za rok 2025.

„Wydarzenie to nie ma charakteru uroczystego. Bardzo chciałbym, aby miało ono charakter roboczy” – podkreślił głowa państwa zaraz po przybyciu. „Znajdujemy się w trudnej sytuacji. Zarówno ze wschodu, jak i z zachodu jesteśmy pod ogromną presją. Mam na myśli gospodarkę. Chociaż, jak mawiali klasycy, polityka jest skoncentrowanym wyrazem gospodarki. Niemniej jednak jesteśmy ekonomicznie uciskani przez dwa potężne bloki. Z jednej strony Unia Europejska. Z drugiej – Chińska Republika Ludowa i Rosja. Nasz główny sojusznik i partner znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, czujemy to, ponieważ jest to nasz główny rynek”.

Aleksander Łukaszenka zaznaczył, że dzień wcześniej podczas spotkania z sekretarzem stanu Państwa Związkowego Siergiejem Głazjewem omówiono sytuację z punktu widzenia gospodarki w przestrzeni wspólnej. „Doszliśmy do wspólnego wniosku, że łatwo nie będzie” – powiedział.

„Cóż, po to właśnie jesteśmy, jak nas nazywają, elitą – najlepiej przygotowanymi i poinformowanymi ludźmi. W każdej sytuacji musimy pracować i osiągać wyniki. Dlatego wzywam was do bardzo szczerej rozmowy. Nie ma potrzeby niczego upiększać. Ostrożnie, delikatnie, ale nawet sprawdzając Siły Zbrojne, szczerze mówimy o naszych niedociągnięciach. Co w ogóle nie jest praktykowane w żadnym państwie” – powiedział Aleksander Łukaszenka.

„Czasy są niemal wojenne. Dlaczego? Gospodarka stała się prawdziwym polem bitwy. Za pomocą instrumentów ekonomicznych osiąga się cele klasycznej wojny: odebranie zasobów, wywołanie protestów społecznych, zmuszanie do przestrzegania nie naszych zasad – życia według innych zasad – powiedział głowa państwa.- Chcę, żebyście otworzyli oczy i zrozumieli, jak rozwija się świat. Pan Bóg uchronił nas przed tą straszną, niezrozumiałą gospodarką rynkową. Pamiętajcie, cały czas uczono nas, że rynek wszystko ureguluje. Nie zrezygnowaliśmy, cierpliwie czekaliśmy i dziś zrozumieliśmy, że żaden rynek niczego nie reguluje. Rzucił okiem na północ – Grenlandia jest bogata i tak dalej – dajcie ją tutaj. Nawet Kanada, jeden z największych krajów świata, powinna być 51. stanem. Wenezuela: schwytali Prezydenta. Jaki kartel, jakie narkotyki? Ropa naftowa!”

„I jestem wdzięczny Prezydentowi USA, że robi to otwarcie. Teraz zrozumieliśmy, dokąd nas ciągnęli. Poprzez jakieś liberalne zasady przekonywali nas, że musimy postępować tak, a nie inaczej. Wytrwaliśmy, rozumiemy, co robić, dokąd iść. Trzeba liczyć tylko na siebie. Nie należy liczyć na nikogo. Najlepsi przyjaciele to przynajmniej nasi konkurenci” – podkreślił głowa państwa. 

Aleksander Łukaszenka wymienił narzędzia ekonomiczne, które są wykorzystywane do wywierania presji.

Pierwszym z nich są sankcje. „Ale dla was i dla mnie one nie istnieją. Gdybyśmy zaczęli odwoływać się do sankcji, już dawno by nas nie było” – podkreślił białoruski przywódca. „Gdy tylko wbijemy sobie do głowy, że nie da się pracować, to koniec, zginiemy. Nie będzie rezultatów – dojdziemy do gospodarki wojennej”.

Głowa państwa zauważył, że bezpośrednim działaniem sankcji objętych jest ponad pięćdziesiąt krajów świata, a efekt wtórny dotyczy prawdopodobnie już setek państw.

Drugim jest embargo. „Blokadą handlową i zamrożeniem aktywów dławi się dziś na oczach całego świata Kubę” – podał przykład Aleksander Łukaszenkа.

Trzecim są wojny taryfowe. W tym przypadku w arsenale znajdują się cła, kwoty, zakaz importu i eksportu niektórych towarów.

Czwartym są ataki walutowe. „Poprzez ograniczenie obiegu dolarów, presję na kurs i rozliczenia w określonej walucie próbowano zorganizować kolorową rewolucję w Iranie” – powiedział Prezydent.

Piątym jest walka o technologie. Tutaj mamy do czynienia z konkurencją w najbardziej jawnej, neokolonialnej formie – zauważył białoruski przywódca. Jest to zakaz dostaw sprzętu, chipów, oprogramowania, blokowanie dostępu do gałęzi przemysłu wymagających zaawansowanej wiedzy naukowej.

Szóstym jest kontrola łańcuchów dostaw, czyli próba uzależnienia innych krajów od logistyki i infrastruktury.

„Białoruś w pełni doświadczyła całego tego bukietu „cywilizowanych zasad”. Jednocześnie, jak kiedyś uzgodniliśmy, badamy i rozumiemy warunki zewnętrzne, ale musimy pracować w warunkach ograniczeń i sankcji” – podkreślił Aleksander Łukaszenka.

Głowa państwa jako temat wydarzenia wskazał podsumowanie działalności rządu w 2025 roku i określenie perspektyw gospodarczych na bieżący rok.

Co więcej, znane są już wyniki stycznia 2026 roku. Jak informują Prezydenta, rząd i Narodowy Bank, przewodniczący komitetów obwodowych całkowicie zawiedli w styczniu.

„Odłożyłem sprawozdanie rządu na ten czas, abyśmy mieli już dokładne wyniki zeszłego roku i otrzymali wyniki pierwszego miesiąca, abyśmy mogli podjąć decyzję i dostrzec tendencję” – powiedział Aleksander Łukaszenka.

„Rząd to nie tylko premier i jego zastępcy, szefowie ministerstw, ale także pracownicy Aparatu Rady Ministrów, dyrektorzy najważniejszych organizacji, bez których nie można rozwiązać żadnej kwestii. Właśnie dlatego poprosiłem członków rządu i naszych czołowych działaczy, aby zaprosili ich, aby zrozumieli odpowiedzialność, jaka spoczywa na nas w tym roku” – zaznaczył Prezydent.

Łukaszenka zwrócił uwagę na problematyczne kwestie w dziedzinie rolnictwa, pomimo dobrych zbiorów

"Na tle dobrych zbiorów ogólny wynik rolnictwa nie jest dużo lepszy niż rok wcześniej. Jednocześnie organizacje rolnicze działały w tempie 102,7%. Oznacza to, że nasz kurs na gospodarkę wielkotowarową jest ogólnie poprawny - powiedział Prezydent. - Wzrosła hodowla zwierząt (103%), zapewniony jest rekordowy eksport żywności - 10 miliardów dolarów. ale niedopuszczalna sytuacja z padnięciem bydła, chroniczne zadłużenie organizacji rolniczych psują te ostateczne wyniki".

Ludzie jedzą żywność, a nie statystyki. Łukaszenka zlecił ścisłą kontrolę cen

Tematem numer jeden poruszającym obywateli, Prezydent nazwał inflację. "Bez względu na to, jak usypiał rząd, mówiąc, że trochę to nie dowypełnili, faktem jest wzrost cen o 106,8% przy zadaniu nie większym niż 105%" - stwierdził Aleksander Łukaszenka. 

W tym samym czasie głowa państwa uważa skonsolidowany wskaźnik Belstatu za "średnią temperaturę w szpitalu". W przypadku wielu wrażliwych dla ludzi towarów ceny wzrosły w znacznie większym rozmiarze. Na przykład wieprzowiny - o prawie 15%, wołowiny - o 12%, ryby - o 11%, mleka i kefiru - o 9-10 %, masła (które w magazynach leży 40 tys. ton) - o 8%, gryki - o 11%, wyrobów cukierniczych - o prawie 15%, marchwi i kapusty - o 19-27%. I to pomimo tego, że niektórzy rolnicy, w szczególności GR "Nowickich" w powiecie łuninieckim, nie wiedzieli, gdzie podziać te warzywa, zauważył szef państwa.

Łukaszenka: we wszystkich dziedzinach trzeba pilnie pozbyć się "pasożytów budżetowych"

Jak zauważył szef państwa, palącym się tematem jest deficyt kadrowy, zwłaszcza poza stolicą i miastami obwodowymi. W kraju jest wiele organizacji budżetowych. "Mówię o setkach pasożytów budżetowych w każdym prawie resorcie i ministerstwie. Miejsca dla emerytowanych urzędników i tak dalej" - powiedział Prezydent, podkreślając, że te słowa nie dotyczą zwykłych szkół, szpitali, sekcji sportowych i tym podobnych.
Łukaszenka ponownie oświadczył o potrzebie przełomu naukowego dla rozwoju realnego sektora gospodarki

"Oczekujemy wysokiej jakości przełomu od nauki jako innowacyjnej podstawy rozwoju sektora realnego gospodarki. Najbardziej mobilny człowiek kieruje Akademią Nauk, rozsądny, kompetentny, inicjatywny. W ostatnich miesiącach sporo się mówi. Dwa lata temu powołano Radę ds. Projektów Strategicznych, włączono w jej skład naukowców i ministrów, kierowników przedsiębiorstw i bankiera. Jednak z tej struktury nie widziałem ani potężnych inicjatyw, ani nawet małych projektów" - powiedział Aleksander Łukaszenka.

Prezydent zapytał, co konkretnie z propozycji Rady jest zawarte w Państwowym Programie Innowacyjnego Rozwoju na pięciolatkę, i stwierdził, że na razie jest "tylko proces zredukowany do posiedzeń i sprawozdań dla siebie". "Mamy chronicznie niski wskaźnik wdrażania wynalazków naukowych w kraju. Do zaawansowanych technologicznie produkcji przemysłowych nie można zaliczyć nawet 10% z dostępnych" - podkreślił szef państwa.

Łukaszenka polecił rządowi planowo się zająć modernizacją sieci ciepłowniczych i elektrycznych

Prezydent zatrzymał się na takich kwestiach, jak drogi, remonty mieszkań i jakość wody. Podkreślił, że rząd ma wszystkie narzędzia, aby skutecznie rozwiązywać te problemy. Wśród nich są programy państwowe i specjalne uprawnienia.
"Na przykład w nowym dekrecie w sprawie gospodarki komunalno-mieszkaniowej przewidziano zwiększenie środków na odprowadzanie ścieków i oczyszczalnie ścieków. Dlatego projekt "Czysta woda" powinien być realizowany priorytetowo w całym kraju" - powiedział białoruski przywódca.

"Zapomnieliście o 2020 roku!" Łukaszenka domaga się w niczym nie dopuścić do samozadowolenia 

"Często mówię: zapomnieliście o 2020 roku! A jeśli uważacie, że rok 2020 - to jakieś tam zewnętrzni wrogowie... Nie, gdyby nie było naszej wewnętrznej odpowiedniej sytuacji, żaden wróg by się tu nie wpadł. A jeśli by wpadli, to byśmy ich powstrzymali w pierwszych dniach. Ale nasze samozadowolenie... Obserwuję to teraz, wszędzie" - podkreślił białoruski przywódca.

Łukaszenka wezwał rząd i Narodowy Bank Białorusi do odejścia od euforii związanej ze stabilnością makroekonomiczną

Prezydent stwierdził, że ogólnym wynikiem ubiegłego roku jest skromny wzrost gospodarczy regionów i całego kraju. „W matrycy zadań pionu władzy większość z nich znajduje się w czerwonej strefie (PKB, eksport, inflacja, zapasy magazynowe, poziom kosztów itp.)!” – oświadczył głowa państwa.

Aleksander Łukaszenka uważa, że rząd nie zagłębia się wystarczająco w problemy branżowe i sytuację w wielu znaczących przedsiębiorstwach. „Wolą państwo pozostawać wraz z Narodowym Bankiem w euforii stabilności makroekonomicznej?” – zapytał Prezydent.

Gdzie są agresywne mechanizmy ochrony, reklama? Łukaszenka wymaga bardziej aktywnej pracy na rynku wewnętrznym

Prezydent krytycznie zauważył, że popyt wewnętrzny na szereg towarów nie jest jeszcze zaspokojony, nie podjęto wystarczających działań w celu jego zaspokojenia. W szczególności w ubiegłym roku masowo importowano autobusy (ponad 500 sztuk), sprzęt ciężarowy (ponad 7,5 tys. sztuk), sprzęt drogowy i budowlany (1623 sztuki). Chociaż cały ten sprzęt jest produkowany w kraju.

Łukaszenka poparł pomysł zjednoczenia krajów objętych sankcjami 

„Obecnie bezpośrednie sankcje dotyczą już 50 krajów świata. Efekt wtórny dotyczy prawdopodobnie setek państw. W związku z tym Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji zwróciło się do mnie jako przewodniczącego Najwyższej Rady Państwowej (Państwa Związkowego – przyp. BELTA) z prośbą o rozważenie kwestii zjednoczenia wszystkich krajów objętych sankcjami. Przekonano również Chiny. Nie trzeba ich przekonywać, ponieważ rozumieją, że będą następne” – powiedział głowa państwa.

Łukaszenka: Białoruś prowadziła i będzie prowadzić politykę wielokierunkową

„Prowadziliśmy i będziemy prowadzić politykę wielokierunkową. Jedyna kwestia polega na tym, że jeden kierunek pozostaje niezmienny (znacie go), drugi kierunek przesuwa się na południe – do Afryki, Azji i krajów, gdzie na nas czekają” – powiedział Prezydent. – Nie można jednak w żadnym wypadku lekceważyć Europy. Jesteśmy centrum, częścią tej Europy. Tak, obecnie stosunki z Unią Europejską nie są łatwe i nie będą łatwiejsze”.

„Przebudowaliśmy naszą politykę zagraniczną. Jeśli Zachód nie chce z nami współpracować (bardzo chcą współpracować, ale rozumiecie, o co chodzi), przenieśliśmy część naszych placówek dyplomatycznych i ambasadorów na Wschód – tam, gdzie nas czekają – do Afryki i tak dalej” – zauważył Aleksander Łukaszenka.

Łukaszenka nazwał „Jeden powiat – jeden projekt” papierkiem lakmusowym pracy kierowników regionów

Prezydent podkreślił znaczenie projektów inwestycyjnych, zwłaszcza w regionach: „Nie zachowamy materialnych podstaw naszej gospodarki poprzez nowe tereny przemysłowe i produkcję – nigdy nie powstrzymamy odpływu ludności”. 

Łukaszenka zwrócił uwagę rządu na spadek w przemyśle

„Przez cały rok w tej niezwykle ważnej dziedzinie obserwowano tendencję do stałego spowolnienia, a w drugiej połowie roku odnotowano ujemną dynamikę na poziomie 98,2%. W styczniu 2026 roku spadek wyniósł kolejne 3,4%. Połowa przemysłu przetwórczego znajduje się w trudnej sytuacji – powiedział Prezydent. – Na kluczowym rynku rosyjskim tylko Ministerstwo Przemysłu nie osiągnęło w zeszłym roku 1 mld dolarów. Wszystkie jego przedsiębiorstwa są w strefie czerwonej. Obserwujemy spadek produkcji kluczowych towarów”.

Łukaszenka kładzie nacisk na ciągłą pracę nad poprawą jakości i obniżeniem kosztów

Aleksander Łukaszenka podkreślił, że w ostatnich latach całkowicie zaprzestano zajmowania się obniżaniem kosztów, cenami produkcji i oszczędnościami. „Temat ten zasadniczo zniknął z agendy rządu. Czy zapomnieliście, że oprócz „rynku” istnieją również takie pojęcia ekonomiczne?” – zwrócił się do obecnych szef państwa.

Prezydent położył szczególny nacisk na kontynuację prac nad jakością wytwarzanych produktów. Tym bardziej, że pięciolecie jakości w Białorusi trwa nadal.
„Cały wasz obrót to dochody walutowe!” Łukaszenka motywuje eksporterów do aktywnej pracy

„Handel towarami na eksport przez prawie cały ubiegły rok był gorszy niż w poprzednim. Z ujemnych wartości wyszliśmy dopiero w listopadzie i grudniu. Wydawałoby się, że można być dumnym z wyniku – zrealizowaliśmy plan eksportowy na pięć lat. Tyle tylko, że zadania dotyczące eksportu konkretnych towarów, które sami sobie wyznaczyliście, w zeszłym roku nie zostały zrealizowane nawet w połowie” – powiedział Prezydent.

Należy zrównoważyć przepływy. Łukaszenka o wyprzedzającym wzroście płac w stosunku do wydajności pracy

Mówiąc na temat pracy i zarobków, głowa państwa podkreślił: „W istocie jest to kwintesencja wszystkich programów gospodarczych. W każdym z nich stawiamy niezmiennie właściwy cel – wzrost dobrobytu ludności. Jakościowy wzrost musi być zapewniony przez efektywną pracę”.

Jednak obecnie wzrost realnych wynagrodzeń przewyższa wydajność pracy, zauważył Prezydent. Tak więc w 2025 roku tempo wydajności pracy wynosi 101%, a tempo realnych wynagrodzeń – 109%. Średnia płaca wynosi 2693 ruble białoruskie, czyli 886 dolarów. „Co więcej, tendencja ta utrzymuje się nie pierwszy rok. Jaka jest cena takiego dobrobytu, który przedstawiamy jako osiągnięcie?” – powiedział Aleksander Łukaszenka.

Łukaszenka o jakości pracy rządu: ważna jest szybkość realizacji zaplanowanych działań i projektów

W swoim wystąpieniu głowa państwa poruszył kwestię jakości pracy samego rządu. „Należy częściej odwiedzać regiony i przedsiębiorstwa, rozmawiać ze specjalistami, a nie wyjeżdżać na krótkie spotkania informacyjne, uroczyste posiedzenia i obiady. W przeciwnym razie ostatecznie staniecie się, jak często was krytykuje, „pocztą” do przesyłania dokumentów” – powiedział Aleksander Łukaszenka.

„Podstawa dalszej skuteczności”. Łukaszenka wyznaczył „natychmiastowe” zadania dla rządu

„W tej chwili priorytetowymi, natychmiastowymi zadaniami rządu są pilne powstrzymanie spadku w przemyśle i rozładowanie magazynów. Wszystkie kluczowe przedsiębiorstwa powinny być już wczoraj objęte dosłownie ręczną kontrolą. Niech Bóg broni was przed zrzucaniem z magazynów komuś bez pieniędzy tej czy innej produkcji” – oświadczył Aleksander Łukaszenka.

Prezydent polecił oddelegować na miejsce specjalistów z ministerstw lub koncernów, którzy będą w stanie zrewidować pracę marketingowców, służb sprzedaży i systemów zakupów. „Zadanie jest jedno – pilnie znaleźć nowe kontrakty. Następnie należy przekazać sygnał do swojego ministra, aby wraz z wicepremierem i bankami poszukał wsparcia finansowego dla tego eksportu (szczególnie na nowe rynki)” – podkreślił.

„Zabierzmy się do pracy”. Łukaszenka kieruje rząd i Narodowy Bank Białorusi na osiąganie wyników w gospodarce

Prezydent podkreślił, że kraj ma potencjał i możliwości, aby znacznie poprawić wyniki gospodarcze. „Możemy to zrobić. Potrzebny jest wynik. Chcę tylko ostrzec, nie strasząc nikogo. Chcę, żebyście mnie usłyszeli – powiedział Aleksander Łukaszenka. – Oto moja rada. Radzę wam jak swoim dzieciom: zabierzcie się do pracy. Jeśli powiedziano, żeby iść do pracy, to znaczy, że trzeba. Takie są czasy. Uwierzcie mi, mówię to po raz trzydziesty piąty: to lepsze niż wojna”.

„Zabierzmy się do pracy – podkreślił głowa państwa. – Ileż razy można was do tego przekonywać! Pracujmy spokojnie. Każdy musi ponosić swoje obciążenie. Pomyślcie o swoich dzieciach. My już coś przeżyliśmy. A co zostawimy dzieciom?”.

Świeże wiadomości z Białorusi