Projekty
Government Bodies
Flag środa, 13 Maja 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
21 Marca 2026, 20:00

Za jego głowę wyznaczono nagrodę w wysokości 10 miliardów: co robił Kirill Orłowski w zachodniej Białorusi?

W życiu Kirilla Orłowskiego było tyle fascynujących historii, że wystarczyłoby na kilka hitów kinowych. A on nie tylko przetrwał, ale także prowadził za sobą ludzi. Jakie moralne zwycięstwo odniósł Orłowski w zachodniej Białorusi w latach 30. i kim jest Mucha-Michalski? Opowiadamy o tym w projekcie BELTA „Kroniki”.

Kirill Orłowski urodził się w 1895 roku we wsi Myszkowicze w powiecie kirowskim obwodu mohylewskiego w rodzinie średniozamożnego chłopa. Od dzieciństwa pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Ukończył cztery klasy szkoły parafialnej. W 1915 roku został powołany do służby wojskowej, a już dwa lata później osiągnął stopień podoficera.

– Dzięki cechom osobistym, przede wszystkim odwadze i umiejętności organizowania ludzi, udało mu się awansować i zająć godne miejsce w szeregach armii imperatorskiej. Aktywnie walczył na frontach I wojny światowej. Następnie z całego serca poparł rewolucję październikową, wstąpił do szeregów CzK i stał się jednym z pierwszych czekistów. Walczył w Bobrujsku i utworzył oddział partyzancki, który początkowo walczył przeciwko okupantom kajzerowskim, a następnie przeciwko okupantom polskim. Następnie Kirill Prokofjewicz został wysłany na studia do Moskwy na kursy dla kadry dowódczej – opowiedział starszy pracownik naukowy Centrum Historii Wojskowości Białorusi, kandydat nauk historycznych, docent Witalij Garmatny.
W wyniku traktatu pokojowego w Rydze Białoruś została podzielona, i jej zachodnia część znalazła się w składzie państwa polskiego. W tym czasie w zachodniej Białorusi nasilił się ruch partyzancki, wspierany przez radzieckie służby specjalne.

– Orłowski wraz z kolegami (przede wszystkim Wasilijem Korżem, Stanisławem Waupszasowem i innymi) udzielali pomocy lokalnym partyzantom. Przekraczali granicę i palili majątki ziemiańskie tych, którzy najsilniej eksploatowali chłopów, na których ci skarżyli się, a następnie rozdawali mienie lokalnym chłopom. Wdawali się w walki z polskimi żandarmami i oficerami, uwalniali więźniów politycznych z polskich więzień. Niszczyli łączność, aby polskie oddziały karne nie mogły na czas dotrzeć i zniszczyć oddziałów partyzanckich.

We wrześniu 1924 roku wywiad poinformował Orłowskiego, że szef województwa poleskiego Downarowicz jedzie do Luninec specjalnym pociągiem. Partyzanci to wykorzystali.

- 24 września 1924 roku oddział Orłowskiego zatrzymał strzeżony pociąg woiewody poleskiego Stanisława Downarowicza. Ochronę obezwładniono, a sam woiewoda odbył nieprzyjemną rozmowę z partyzantami, po której został zmuszony do rezygnacji i wyjazdu do centralnej Polski.

„Najłatwiej byłoby go zabić” – wyjaśnił później partyzantom Kirill Prokofjewicz. „Ale wtedy władze przedstawiłyby Downarowicza jako męczennika, a nas jako bandytów. My natomiast odnieśliśmy zwycięstwo moralne, które często jest ważniejsze od militarnego. Okazaliśmy się silniejsi od polskiego Sejmu, który mianował go wojewodą, ponieważ odwołaliśmy Downarowicza ze stanowiska bez zgody parlamentu”.

Warto zauważyć, że w tym czasie Orłowski i Waupszasow mieli jeden pseudonim na dwoje – Mucha-Michalski.
– Sprawiało to wrażenie, że Mucha-Michalski jest nieuchwytny i działa na terenie całej Polski. Za jego głowę wyznaczono nagrodę w wysokości dziesięciu miliardów ówczesnych marek polskich, a około pięciu milionów – za każdą informację, która pomoże schwytać nieuchwytnego Muchę-Michalskiego.

Opracowano na podstawie materiału wideo BELTA. Zrzuty ekranu z wideo

TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi