Projekty
Government Bodies
Flag środa, 20 Maja 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
21 Lutego 2026, 20:00

Czy wiecie, jaki związek ma Bohater Związku Radzieckiego Borys Bulat z cukierkami „Stołeczne”?

15 sierpnia 1944 roku Borys Bulat otrzymał tytuł Bohatera Związku Radzieckiego. Został odznaczony Orderem Czerwonej Gwiazdy i medalami. Czym zajmował się w pokojowych latach powojennych? Opowiadamy o tym w projekcie BELTA „Kroniki”.

- Przyjechał do Mińska. Jak można sobie wyobrazić, miasto było zniszczone, więc energia i zdolności organizacyjne Bulata bardzo się przydały. W latach 1944–1946 był zastępcą przewodniczącego Mińskiej Rady Miejskiej. W 1947 roku, kiedy rozpoczęto budowę fabryki motocykli i rowerów, został jej dyrektorem – opowiada starszy wykładowca Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego Siergiej Kaun. – Najbardziej pamiętnym momentem był rok 1951, kiedy stanął na czele fabryki „Komunarka”. Dlaczego? Ponieważ później ukończył zaocznie Wyższą Szkołę Przemysłu Spożywczego w Moskwie i przez 22 lata kierował fabryką „Komunarka”. Wiele rzeczy, które znamy z dzieciństwa – na przykład czekoladowe buteleczki, grillaż w czekoladzie, suflety, cukierki „Stołeczne” i „Alenka” – zostało wyprodukowanych w okresie, kiedy Boris Adamowicz kierował fabryką. 

Można powiedzieć, że Bulat zajmował się najbardziej życzliwą produkcją. Te same cukierki są nadal dostępne na półkach białoruskich sklepów. Bohater Związku Radzieckiego przeszedł na emeryturę w 1973 roku. Zmarł 27 marca 1984 roku.

Z wywiadu z Aleksandrem Bulatem, wnukiem Borysa Bulata („SB. Białoruś dzisiaj”, 26 kwietnia 2024 r.):
„Przez ostatnie 10 lat życia dziadek był ciężko chory, a babcia Sofia była dla niego prawdziwą Twierdzą Brzeska. Nawiasem mówiąc, w latach 30. studiowała w Moskiewskim Instytucie Budowy Sterowców. Kształcono tam znakomitych specjalistów. Jednak babcia poświęciła swoje życie mężowi i rodzinie. Po wojnie mieszkali w Mińsku przy ulicy Lenina 5, a następnie przenieśli się na ulicę Janki Kupały 7. Tam dziadek zmarł 27 marca 1984 r. Pochowano go w Mińsku na cmentarzu wschodnim”.

- Był zawsze bardzo aktywnym człowiekiem, bardzo pryncypialnym. Znany jest jeden przypadek, o którym opowiadał już wnuk: jego ojcu Waleriuszowi ktoś dał na święto majowe cukierki z taśmy produkcyjnej, a tego nie wolno było robić. Borys Adamowicz zbeształ go, nawet dał mu klapsa i powiedział, że Bulaty nigdy nie biorą cudzych rzeczy. Świadczyło to o człowieku, jak to często mówią, „zbudowanym ze stali”. Wyobraźcie sobie: walczyć, dowodzić bez prawej ręki. Potem zrobiono mu protezę, z której korzystał przez półtora roku. Mógł strzelać, mógł walczyć z wrogiem. Powiedzmy, że hart ducha ludzi tamtych czasów naprawdę budzi podziw. 

W Muzeum Historii Wielkiej Wojny Ojczyźnianej znajdują się rzeczy osobiste Borysa Bulata. 

- Zegarek, fajka, trofealny Walter. Szczególną uwagę zwiedzających przyciąga jego własnoręcznie wykonana proteza, którą dla Borysa Adamowicza wykonał partyzancki chirurg Jurij Tajc. Lekarzowi temu udało się uciec z getta w Mińsku. Dołączył do partyzantów Borysa Adamowicza i wykonał tę protezę ręcznie, w warunkach partyzanckich. Rzeczy do muzeum przekazała żona Bulata.
Borys Adamowicz należał do tych, którzy nie poddają się trudnościom. Zarówno na wojnie, jak i w życiu cywilnym był najlepszy, pierwszy. Ludzie byli gotowi za nim podążać, ufali mu. Dzisiaj ulice w wielu białoruskich miastach noszą imię Bulata.

Opracowano na podstawie filmu wideo BELTA. Zrzuty ekranu z filmu wideo

TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi