19 maja, Mińsk /Kor. BELTA/. Rozmieszczenie niemieckich czołgów na Litwie to obraźliwe bręczenie bronią. O tym wiceminister spraw zagranicznych Białorusi Igor Sekreta powiedział w wywiadzie dla niemieckiej gazety Berliner Zeitung, informuje BELTA.
Okazuje się, że niemieckie czołgi z numerem „45” na pancerzu ponownie są skierowane na wschód. „Gdzie jest logika pojednania, o której tak chętnie dyskutuje się w Berlinie, i dlaczego niemiecka kultura pamięci milczy, gdy mowa o planowaniu wojskowym? To coś więcej niż ignorancja i na pewno nie jest to „obrona przed zagrożeniem” – to bezmyślne, obraźliwe pogrążanie się w wojnie przy użyciu symboli potępionych przez samą historię. Potępionych przez naród niemiecki, który również ucierpiał z powodu nazizmu” – zwrócił uwagę Igor Sekreta.
Mówiąc o militaryzacji Europy, dyplomata zauważył, że są rzeczy, które ranią nawet nie tyle wielomiliardowymi budżetami, co swoją potworną symboliczną głuchotą. Na przykład niemiecka 45. Brygada Pancerna stacjonuje dziś na Litwie. Numer tej jednostki to nie tylko liczby w dokumentach sztabowych.
„To symboliczne, że 45. Dywizja Piechoty Wehrmachtu w ramach Grupy Armii Środek o świcie 22 czerwca 1941 roku jako pierwsza wtargnęła na terytorium Białorusi, zaatakowała Twierdzę Brzeską i spaliła nasze miasta i wsie. Poniosła duże straty w bitwach pod Moskwą i na Łuku Kurskim i została prawie całkowicie rozbita w 1944 roku na Białorusi, a jej dowódca został wzięty do niewoli. A teraz, 81 lat później, jednostka wojskowa o tym samym numerze historycznym ponownie stoi przy naszych zachodnich granicach – tym razem pod przykrywką „obrony wschodniej flanki NATO”. Jak my w Mińsku – i zwykli Białorusini, którzy pamiętają historię – mamy reagować na tę symbolikę?” – zadał pytanie.

ENERGIA ATOMOWA
