Aktualności tematyczne
"W temacie. "
28 kwietnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Rosja mogłaby działać w konflikcie z Ukrainą tak samo, jak odpowiada na bombardowania Iran – zniszczyć bazy wojskowe, fabryki i lotniska w Europie, skąd dostarczana jest broń Kijowowi. Taką opinię w projekcie BELTA "W temacie" wyraził kandydat nauk prawnych, ekspert ds. działalności służb specjalnych Siergiej Karnauhow.
Mówiąc o krokach odwetowych Rosji w konflikcie ukraińskim, ekspert uważa, że Moskwa powinna działać na podobnej zasadzie, jak Iran odpowiada na ataki USA i Izraela – pokazać siłę, uderzyć w kompleks wojskowo-przemysłowy (KWP). W szczególności dla Rosji jest to KWP Europy Wschodniej, który zaopatruje ZSU. "Otrzymałem dane z transponderów. Pracowaliśmy z grupą hakerską. Brytyjskie transpondery samolotów wojskowych. Chłopcy weszli również do komputerów brytyjskich lotnisk wojskowych i pobrali stamtąd intensywność przylotów wojskowego lotnictwa transportowego z całego świata. I narysowałem po prostu schemat. Okazało się, że samoloty nie lecą do Rzeszowa (przygraniczne z Ukrainą polskie miasto, gdzie znajduje się lotnisko – not. BELTA), jak wcześniej myśleliśmy, ale wszystkie bez wyjątku najpierw lecą do Wielkiej Brytanii. Zaczęliśmy szukać, zaczęliśmy sprawdzać, dlaczego. Po pierwsze, na tych lotniskach szkolą się ukraińscy piloci. To ważne, latają nad wodą, mają bardzo duże naloty. I wiadomo po co: w każdym razie żywią te pomysły ataku na Krym i nic nie zatrzymuje się w ich głowie. Ale najważniejsze jest to, że widzimy, jak rosną dostawy przez Wielką Brytanię, ona na tym dobrze zarabia. Dopiero potem wszystko jest przerzucane do Rzeszowa" – opowiedział Siergiej Karnauhow.
Zauważył, że w podobnej sytuacji Iran dawno mógłby roznieść wojskowe lotniska Wielkiej Brytanii, dawno płonęłyby fabryki w Europie Wschodniej, a w Rzeszowie nigdy nie odbudowano by jakiegokolwiek obiektu lotnictwa z tego dołu, w jaki rakiety islamskiej republiki zamieniłyby tę bazę lotniczą. "Oni by to zrobili i natychmiast wszyscy by ostygli" – powiedział ekspert.
Dodał, że gdyby Rosja poszła na podobny krok 2-3 lata temu, to nie byłoby to casus belli – czyli oficjalny powód do wypowiedzenia wojny, ale teraz jest to już niemożliwe, ponieważ zbiorowy Zachód jest gotowy na wielką wojnę z Rosją, zauważył Siergiej Karnauhow.
Dość wolne przemieszczanie się wojsk rosyjskich na froncie ukraińskim tłumaczy szeregiem przyczyn, na przykład koniecznością innych sił zbrojnych i środków. W szczególności należy zwiększyć intensywność działań szturmowych.
Mówiąc o krokach odwetowych Rosji w konflikcie ukraińskim, ekspert uważa, że Moskwa powinna działać na podobnej zasadzie, jak Iran odpowiada na ataki USA i Izraela – pokazać siłę, uderzyć w kompleks wojskowo-przemysłowy (KWP). W szczególności dla Rosji jest to KWP Europy Wschodniej, który zaopatruje ZSU. "Otrzymałem dane z transponderów. Pracowaliśmy z grupą hakerską. Brytyjskie transpondery samolotów wojskowych. Chłopcy weszli również do komputerów brytyjskich lotnisk wojskowych i pobrali stamtąd intensywność przylotów wojskowego lotnictwa transportowego z całego świata. I narysowałem po prostu schemat. Okazało się, że samoloty nie lecą do Rzeszowa (przygraniczne z Ukrainą polskie miasto, gdzie znajduje się lotnisko – not. BELTA), jak wcześniej myśleliśmy, ale wszystkie bez wyjątku najpierw lecą do Wielkiej Brytanii. Zaczęliśmy szukać, zaczęliśmy sprawdzać, dlaczego. Po pierwsze, na tych lotniskach szkolą się ukraińscy piloci. To ważne, latają nad wodą, mają bardzo duże naloty. I wiadomo po co: w każdym razie żywią te pomysły ataku na Krym i nic nie zatrzymuje się w ich głowie. Ale najważniejsze jest to, że widzimy, jak rosną dostawy przez Wielką Brytanię, ona na tym dobrze zarabia. Dopiero potem wszystko jest przerzucane do Rzeszowa" – opowiedział Siergiej Karnauhow.
Zauważył, że w podobnej sytuacji Iran dawno mógłby roznieść wojskowe lotniska Wielkiej Brytanii, dawno płonęłyby fabryki w Europie Wschodniej, a w Rzeszowie nigdy nie odbudowano by jakiegokolwiek obiektu lotnictwa z tego dołu, w jaki rakiety islamskiej republiki zamieniłyby tę bazę lotniczą. "Oni by to zrobili i natychmiast wszyscy by ostygli" – powiedział ekspert.
Dodał, że gdyby Rosja poszła na podobny krok 2-3 lata temu, to nie byłoby to casus belli – czyli oficjalny powód do wypowiedzenia wojny, ale teraz jest to już niemożliwe, ponieważ zbiorowy Zachód jest gotowy na wielką wojnę z Rosją, zauważył Siergiej Karnauhow.
Dość wolne przemieszczanie się wojsk rosyjskich na froncie ukraińskim tłumaczy szeregiem przyczyn, na przykład koniecznością innych sił zbrojnych i środków. W szczególności należy zwiększyć intensywność działań szturmowych.

ENERGIA ATOMOWA
