12 maja, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka wyraził zgodę na mianowanie Aleksandra Sakowicza na stanowisko dyrektora generalnego . „Białoruski Zakłady Metalurgiczny – spółka zarządzająca holdingiem „Białoruska Spółka Metalurgiczna”, informuje korespondent BELTA.
Głowa państwa zapytał o sytuację w przedsiębiorstwach wchodzących w skład holdingu. Oprócz samego BMZ są to również Miński Zakład Łożysk, Polesieelektromasz, Mohylewski Zakład Metalurgiczny i Kobryński Zakład Narzędziowy SITOMO, a także oddział Paparatnoje-Agro. „Czy wszystkie oddychają normalnie, czy działają, czy są jakieś problemy?” – zapytał Aleksander Łukaszenka.
„Wszystkie działają, ale jest szereg problemów, które trzeba będzie rozwiązać” – odpowiedział Aleksander Sakowicz.
Jeśli chodzi o Mohylewski Zakład Metalurgiczny, szef Administracji Prezydenta Dmitrij Krutoj poinformował, że sytuacja tam również wymaga uwagi. Niedawno na posiedzeniu komitetu wykonawczego omówiono odpowiednie kwestie. Odnotowano spadek wielkości produkcji i z wielu powodów konieczne było podjęcie decyzji zarządczych.
„Rozumiesz, że nie będzie tu żadnych ustępstw. Tym bardziej szef departamentu rządowego (Aleksander Sakowicz pełnił wcześniej funkcję szefa departamentu polityki przemysłowej Kancelarii Rady Ministrów. – przyp. BELTA). Czyli odpowiadasz również za ten obszar. A nasz zakład, BZM, to bardzo poważne przedsiębiorstwo. I przy okazji, nie był najgorszy. Dlatego trzeba produkować i sprzedawać – powiedział białoruski przywódca. – Dlatego nie powinno być żadnych odwołań. Po męsku: przyszedłeś i zacząłeś pracować. Zobacz, z kim pracować, jak pracować – to już twoja sprawa”.
Dmitrij Krutoj przypomniał, że jeszcze wcześniej Aleksander Sakowicz był zastępcą szefa BMZ, a zatem ogólnie zna specyfikę przedsiębiorstwa.
„Tym bardziej” – zauważył Prezydent.
„Wszystkie działają, ale jest szereg problemów, które trzeba będzie rozwiązać” – odpowiedział Aleksander Sakowicz.
Jeśli chodzi o Mohylewski Zakład Metalurgiczny, szef Administracji Prezydenta Dmitrij Krutoj poinformował, że sytuacja tam również wymaga uwagi. Niedawno na posiedzeniu komitetu wykonawczego omówiono odpowiednie kwestie. Odnotowano spadek wielkości produkcji i z wielu powodów konieczne było podjęcie decyzji zarządczych.
„Rozumiesz, że nie będzie tu żadnych ustępstw. Tym bardziej szef departamentu rządowego (Aleksander Sakowicz pełnił wcześniej funkcję szefa departamentu polityki przemysłowej Kancelarii Rady Ministrów. – przyp. BELTA). Czyli odpowiadasz również za ten obszar. A nasz zakład, BZM, to bardzo poważne przedsiębiorstwo. I przy okazji, nie był najgorszy. Dlatego trzeba produkować i sprzedawać – powiedział białoruski przywódca. – Dlatego nie powinno być żadnych odwołań. Po męsku: przyszedłeś i zacząłeś pracować. Zobacz, z kim pracować, jak pracować – to już twoja sprawa”.
Dmitrij Krutoj przypomniał, że jeszcze wcześniej Aleksander Sakowicz był zastępcą szefa BMZ, a zatem ogólnie zna specyfikę przedsiębiorstwa.
„Tym bardziej” – zauważył Prezydent.

ENERGIA ATOMOWA
