Projekty
Government Bodies
Flag Piątek, 22 Maja 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Polityka
21 Maja 2026, 17:20

Przed nim długa rehabilitacja. Ministerstwo Zdrowia poinformowało o stanie pacjenta, który ucierpiał z rąk polskich funkcjonariuszy

21 maja, Mińsk /Kor. BELTA/. Pacjenta czeka długa rehabilitacja, ale najważniejsze jest to, że pomoc udzielają mu krajowi lekarze. Tak w programie telewizji „Białoruś 1” skomentowała stan Białorusina, który ucierpiał z rąk polskich funkcjonariuszy i któremu obecnie udzielana jest pomoc, pierwsza zastępczyni ministra zdrowia Jelena Bogdan.

Wiadomo, że 60-letni mieszkaniec obwodu grodzieńskiego 12 maja wracał do domu z Niemiec samochodem zakupionym tam. W Polsce miejscowi funkcjonariusze w cywilnych ubraniach zablokowali samochód i ostrzelali go z broni palnej. Jak zauważyli specjaliści, pomoc udzielona poszkodowanemu w Polsce Białorusinowi miała wyraźne uchybienia. Z powodu niedbałych działań polskich lekarzy mężczyzna może pozostać inwalidą, a o jego zdrowie walczą teraz krajowi lekarze.

„Nasi polscy koledzy zastosowali niezrozumiałą taktykę leczenia ran postrzałowych, polegającą na ich całkowitym zszyciu. Stwarza to ryzyko rozwoju infekcji beztlenowej, która może pojawić się w organizmie człowieka po takich urazach. Grozi to utratą kończyn. Dlatego, pomimo późnej pory, zwołano konsylium lekarskie. Aby uratować życie tej osoby, wybrano właściwą taktykę – natychmiastowe przewiezienie pacjenta do szpitala o znaczeniu ogólnokrajowym” – powiedziała Jelena Bogdan.

Sytuacja znajduje się pod osobistą kontrolą ministra zdrowia. Pacjentowi udzielają pomocy specjaliści ze szpitala wojskowego, który specjalizuje się w tego rodzaju urazach. Zespół czołowych chirurgów przez kilka godzin przeprowadzał jedną z najtrudniejszych operacji. 

„Pacjent ma ciężkie rany postrzałowe głowy z uszkodzeniem ucha środkowego, wewnętrznego i zewnętrznego, narządów węchu, błony śluzowej jamy ustnej oraz liczne złamania kończyn. W okolicy uszkodzonej goleni występuje również kompresyjna neuropatia niedokrwienna nerwu strzałkowego. A to oznacza, że nie będzie mógł w pełni chodzić, jeśli ten nerw nie zostanie przywrócony” – powiedział lekarz traumatolog Głównego Wojskowego Centrum Medycznego Sił Zbrojnych Andrej Litwinczyk. 
Obecnie mężczyzna znajduje się w ciężkim stanie i na razie nie można z nim rozmawiać. Przeszedł trzy skomplikowane, wielogodzinne operacje i czeka go długa rekonwalescencja.
„Gdyby kula minęła go o zaledwie kilka milimetrów, mogłoby to doprowadzić do śmierci” – zauważył Andrej Litwinczyk.

„Czeka go długa rehabilitacja. Najważniejsze jest to, że pacjent przyjechał na Białoruś i trafił do naszego systemu opieki zdrowotnej, otrzymując szansę na życie” – podkreśliła Jelena Bogdan.
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi