Aktualności tematyczne
"W temacie. Białorusini "
30 czerwca, Mińsk /Kor. BELTA/. Starszy wykładowca Wydziału Historii Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego Siergiej Kaun w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA opowiedział, jak wyczyn bojowników Twierdzy Brzeskiej pozwolił na pewien czas odciągnąć część sił niemieckich.
Historyk zauważył, że to właśnie w Twierdzy Brzeskiej wojska niemieckie po raz pierwszy napotkały bardzo twardy opór. Nazistowskie Niemcy po raz pierwszy poczuły, że żołnierze Armii Czerwonej nie poddadzą się i będą walczyć nawet w nieludzkich warunkach. Zostało to podkreślone w wielu niemieckich dokumentach. "Kiedy Gawriłow został schwytany, a on przecież stawiał opór, pozostawiono mu życie tylko z szacunku dla jego odwagi" - przytoczył jeden z przykładów Siergiej Kaun.
Historyk podkreślił, że podczas obrony Twierdzy Bbrzeskiej żaden z jej obrońców nie kierował się żadnymi pragmatycznymi interesami. Niektórzy nawet zastanawiają się, dlaczego bojownicy kontynuowali opór, skoro i tak byli skazani na zagładę. "Ale na jakiś czas ściągnęli na siebie pewną część sił niemieckich" - wyjaśnił.
Obrona Twierdzy Brzeskiej i inne bitwy na terytorium Białorusi na początku wojny opóźniły natarcie Niemców i uniemożliwiły im "w trybie spacerowym" dotarcie do Smoleńska. Ciężko walczył Mohylew, nawet będąc w otoczeniu. O ludziach, którzy walczyli na polu Bujnickim, też nie dowiedzieli się od razu. Wszystkie te bitwy ułożyły się w ogólny obraz i nie pozwoliły Niemcom na przeprowadzenie Blitzkriegu, zdobycie Moskwy i zwycięstwo.
"Niemieckie dokumenty, raporty z walk pokazują, że Niemcy się tego nie spodziewali. Przed godziną 12 mieli zająć Twierdzę Brzeską. Ale zorganizowana obrona trwała do 29 czerwca, a poszczególnych żołnierzy - do 23 lipca. Gawriłow został schwytany dopiero 32 dnia obrony" - podsumował historyk.
Historyk zauważył, że to właśnie w Twierdzy Brzeskiej wojska niemieckie po raz pierwszy napotkały bardzo twardy opór. Nazistowskie Niemcy po raz pierwszy poczuły, że żołnierze Armii Czerwonej nie poddadzą się i będą walczyć nawet w nieludzkich warunkach. Zostało to podkreślone w wielu niemieckich dokumentach. "Kiedy Gawriłow został schwytany, a on przecież stawiał opór, pozostawiono mu życie tylko z szacunku dla jego odwagi" - przytoczył jeden z przykładów Siergiej Kaun.
Historyk podkreślił, że podczas obrony Twierdzy Bbrzeskiej żaden z jej obrońców nie kierował się żadnymi pragmatycznymi interesami. Niektórzy nawet zastanawiają się, dlaczego bojownicy kontynuowali opór, skoro i tak byli skazani na zagładę. "Ale na jakiś czas ściągnęli na siebie pewną część sił niemieckich" - wyjaśnił.
Obrona Twierdzy Brzeskiej i inne bitwy na terytorium Białorusi na początku wojny opóźniły natarcie Niemców i uniemożliwiły im "w trybie spacerowym" dotarcie do Smoleńska. Ciężko walczył Mohylew, nawet będąc w otoczeniu. O ludziach, którzy walczyli na polu Bujnickim, też nie dowiedzieli się od razu. Wszystkie te bitwy ułożyły się w ogólny obraz i nie pozwoliły Niemcom na przeprowadzenie Blitzkriegu, zdobycie Moskwy i zwycięstwo.
"Niemieckie dokumenty, raporty z walk pokazują, że Niemcy się tego nie spodziewali. Przed godziną 12 mieli zająć Twierdzę Brzeską. Ale zorganizowana obrona trwała do 29 czerwca, a poszczególnych żołnierzy - do 23 lipca. Gawriłow został schwytany dopiero 32 dnia obrony" - podsumował historyk.

ENERGIA ATOMOWA
