Projekty
Government Bodies
Flag Sobota, 7 Marca 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
16 Grudnia 2025, 00:09

„Rakietami nie pokonasz narkotyków”. Łukaszenka wezwał do myślenia, a nie do walki w celu rozwiązania problemów globalnych

16 grudnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Aby rozwiązać problemy o zasięgu globalnym, w tym handel narkotykami, potrzebne są przemyślane wspólne działania różnych krajów, a nie działania wojskowe. Takie przekonanie wyraził Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji „Newsmax”, podaje korespondent BELTA.

Podczas rozmowy na temat bieżących trudności w stosunkach między Stanami Zjednoczonymi a Wenezuelą poruszono kwestię handlu narkotykami i przemytu narkotyków z krajów Ameryki Łacińskiej do Stanów Zjednoczonych.

Głowa państwa zauważył, że oprócz handlu narkotykami istnieją również inne problemy o zasięgu globalnym, między innymi handel ludźmi, prostytucja i nielegalny obrót bronią. „To realia naszych czasów. Trzeba z tym walczyć. Ale rakietami nie pokonasz narkotyków” – podkreślił białoruski przywódca.

Aleksander Łukaszenka popiera Stany Zjednoczone i osobiście Prezydenta Donalda Trumpa w ich determinacji do walki z nielegalną migracją i handlem narkotykami. „Trump zasługuje na pochwałę za to, że poruszył tę kwestię” – uważa Prezydent Białorusi. Jednocześnie zwrócił jednak uwagę na szczególny charakter takich problemów i niemożność osiągnięcia trwałego, długoterminowego efektu w pojedynkę i wyłącznie za pomocą metod siłowych. „Będą z tym walczyć również po nas. Nasze dzieci będą walczyć z tym nieszczęściem. To nowe zjawisko w nowej erze. Nie da się tego pokonać rakietami. Trzeba się dogadać. Należy określić wspólne środki walki” – jest przekonany głowa państwa.

Jeśli chodzi o handel narkotykami, to problem ten dotyczy zarówno Białorusi, Rosji, jak i całego regionu europejskiego. Aby go rozwiązać, należy zrozumieć przyczyny i podjąć przemyślane działania. „Z azjatyckiego Wschodu przez Rosję, przez Białoruś do oświeconej Europy, do „raju”, trafiają narkotyki. Dlaczego tam trafiają? Ponieważ tam są one używane częściej niż gdziekolwiek indziej – wyjaśnił Prezydent. – Popyt jest duży, dlatego narkotyki tam trafiają”. Z krajów Unii Europejskiej w przeciwnym kierunku trafiają narkotyki syntetyczne.

Według Aleksandra Łukaszenki w Białorusi na granicy ustanowiono surowe bariery dla przemytu narkotyków i prowadzi się bezkompromisową walkę z tym zjawiskiem w kraju. Niemniej jednak nie udaje się całkowicie wyeliminować tego problemu. Wymaga to wspólnych działań wszystkich krajów europejskich, tak jak miało to miejsce wcześniej, zanim Europejczycy zamknęli granicę z Białorusią i wprowadzili sankcje. „W końcu wraz z Europejczykami, Polakami, Litwinami, Łotyszami i Ukraińcami poważnie walczyliśmy z narkotykami – zatrzymywaliśmy je tutaj i paliliśmy tonami. Teraz nie ma takiej napiętej sytuacji. I nie będę ich bronił – powiedział Prezydent. – Jeśli założyli ci pętlę na szyję i powiesili, to czy broniłbyś tych, którzy postanowili cię stracić? Czy w tej sytuacji powinienem bronić Europy? Po co? Oni mnie dławią, a ja mam ich bronić przed narkotykami?”. 

Dokonując analogii między sytuacją w Stanach Zjednoczonych a sytuacją w Wenezueli, Aleksander Łukaszenka podkreślił, że strony powinny raczej znaleźć kompromis. „To zjawisko (handel narkotykami – not. BELTA) nie jest zjawiskiem wenezuelskim ani afgańskim. Jest to zjawisko globalne, z którym musimy walczyć. Nie rakietami. Musimy poszukać nowych metod. Trzeba myśleć, a nie walczyć” – powiedział głowa państwa.

Prezydent, odpowiadając na pytanie dziennikarki, wyraził wątpliwości co do obiektywności amerykańskich danych dotyczących skali handlu narkotykami z Wenezueli. Odrzucił również wszelkie powiązania Nicolasa Maduro z tego typu działalnością: „Nie macie takich faktów, ja też nie. Nie sądzę, żeby tak było”.

TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi