Aktualności tematyczne
"W temacie. "
22 grudnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent USA Donald Trump ma wszystkie informacje o korupcji Władimira Zełenskiego. Powiedziała o tym ukraińska dziennikarka Diana Panczenko w programie „W temacie” na kanale YouTube BELTA.
Rozważając temat skandalu korupcyjnego w energetyce Ukrainy, Diana Panczenko zauważyła: „Trump ma wszystkie informacje na temat korupcji Zełenskiego. Oczywiście rozumie, że są to pieniądze, o których światowa historia nigdy nie słyszała i nie widziała. Jest to skala kradzieży, której po prostu nie da się sobie wyobrazić. Jeszcze przed inauguracją Trump miał listę osób, wobec których zostaną nałożone sankcje. I oczywiście ta lista nadal leży na stole. Gdyby Trump uznał to za konieczne, wszystkie te informacje o kolosalnej kradzieży zostałyby opublikowane. Byłby to taki lodołamacz, taki walec, w porównaniu z którym śmieszny „Mindyczgate” to po prostu pył”.
Dziennikarka odniosła się do niektórych faktów historycznych z historii Ukrainy. „Przypomniałabym fragment, niezwykle ważny, kiedy „przerabiano” Kuczmę (byłego prezydenta Ukrainy. – not. BELTA). Kuczma pierwszej kadencji i Kuczma drugiej kadencji to dwaj różni prezydenci. Doszło do sprawy (zabójstwa ukraińskiego dziennikarza Georgija – not. BELTA) Gongadze i do tzw. skandalu kolczugi (chodzi o zarzuty wobec władz Ukrainy dotyczące sprzedaży radarów „Kolczuga” Irakowi – not. BELTA) – powiedziała Diana Panczenko. – Kuczma, który podczas pierwszej kadencji próbował prowadzić politykę wielokierunkową, po sprawie Gongadze stał się całkowicie podatny na wpływy. W tym momencie Ukraina ostatecznie stała się krajem całkowicie zależnym od Zachodu”. Dodała, że po sprawie Georgija Gongadze cały świat wiedział, że to Leonid Kuczma wydał rozkaz jego zabicia.
„Mindichgate” to nawet nie ostrzeżenie, to nawet nie sygnał alarmowy. To mały dzwonek, który mówi: „Chłopaki, przestrzegajcie przynajmniej pewnych zasad”. Ale to, co będzie dalej, i to, że w miarę rozwiązywania problemów dowiemy się jeszcze wielu informacji, jest bez wątpienia" – stwierdziła Diana Panczenko.
Według dziennikarki, zastąpienie Władimira Zełenskiego nic nie zmieni, na jego miejsce przyjdą ci, którzy będą prowadzić taką samą politykę, która będzie odpowiadać ich beneficjentom.

ENERGIA ATOMOWA
