Aktualności tematyczne
"W temacie. "
21 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. W programie „W temacie” na kanale YouTube BELTA premier Ukrainy (2010-2014) Nikołaj Azarow skomentował serię skandali korupcyjnych wśród deputowanych Ukrainy.
„Powiem tylko jedno: Amerykanie mają już dość tego, że w Radzie Najwyższej są jacyś „pośrednicy”, którzy za swoje usługi żądają pieniędzy. Po co taka władza? Oni (Amerykanie. – przyp. BELTA) potrzebują innej władzy: wydano polecenie – zostało wykonane. A tak trzeba płacić pieniądze, żeby głosowali tak, jak trzeba. Zajmowali się tym zarówno David Arakhamia, jak i Anna Skorochod oraz inni – powiedział były premier Ukrainy. – Amerykanie nie bez powodu zwrócili się do Arakhamii i innych. Potrzebują oni całkowicie kontrolowanego organu, który działałby zgodnie z poleceniami”.
Nikołaj Azarow podał jako przykład niedawny skandal korupcyjny związany z szefową ukraińskiej partii „Batkiwszczyna” Julią Tymoszenko. „Gdy tylko oskarżano ją o korupcję, zawsze stawała w opozycji do rządzących, krzycząc, że trzeba walczyć o wolność i przeciwko korupcji. Ale ja nie robiłbym z tego wielkiego spektaklu i nie rozdmuchiwałbym jej popularności” – stwierdził.
Były premier Ukrainy wyraził opinię, że pieniądze znalezione w biurze Julii Tymoszenko były najprawdopodobniej przeznaczone na przekupienie deputowanych w celu uzyskania głosów w tej czy innej sprawie.
„Jest pewien interesujący szczegół, który nie jest zbyt często poruszany. Kiedy sędzia wydawał postanowienie, postanowił, że należy złożyć paszport zagraniczny i zakazać wyjazdu z kraju. Ale najciekawsze jest to, że zabroniono jej kontaktować się z deputowanymi” – podkreślił Nikołaj Azarow. – Oglądałem to w telewizji i podano tam 66 nazwisk deputowanych. Oznacza to, że podsłuch NABU (Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy – przyp. BELTA) wykrył jej kontakty z 66 deputowanymi. W ten sposób organizowano głosowanie za potrzebnymi stanowiskami”.

ENERGIA ATOMOWA
