29 maja, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka 29 maja spotkał się z kierownictwem Rady Ministrów. Na dyskusję postawiono szereg istotnych kwestii, które - jak zaznaczył szef państwa - wymagają podjęcia świadomych decyzji, informuje BELTA.
Taki format wydarzeń jest tradycyjny. Prezydent regularnie rozpatruje pytania, które nie tylko interesują, ale martwią obywateli. Decyzje w ich sprawie są podejmowane przez głowę państwa w formie dekretu lub rozporządzenia, ale wcześniej kwestie te są rozpatrywane przez wyspecjalizowanych specjalistów i członków rządu.
Mieszkania czynszowe. Gdzie, kto i na jakich warunkach
Pierwszym w porządku obrad obecnego spotkania był temat mieszkań czynszowych. "Kwestia, która powinna stać się jednym z priorytetów pięciolatki" - podkreślił Aleksander Łukaszenka.
Podkreślił, że w przyszłym roku Białorusinom zostanie przedstawiony projekt programu rozwoju społeczno-gospodarczego. Zostanie on rozpatrzony na Ogólnobiałoruskim Zgromadzeniu Narodowym. Do tego spotkania konieczne jest jasne i zrozumiałe dostosowanie wszystkich przepisów: gdzie, kto, jak szybko i na jakich warunkach może ubiegać się o mieszkania czynszowe. "I z czasem nabyć je na życzenie jako własność. Nawet na raty" - powiedział szef państwa.
Według niego jest to szczególnie ważne dla mniejszych miejscowości (do około 20 tys. osób) i będzie dobrą zachętą dla ludzi. "Zasada jest prosta: pracowałeś przez określoną liczbę lat, na przykład 10 lub 15, bez przerwy w organizacji, która dała ci mieszkanie czynszowe, i następnie masz prawo do wykupienia go na własność. Jest to kwestia zasadnicza, na temat której toczy się wiele dyskusji. I ludzie stawiają nam to pytanie" - powiedział Aleksander Łukaszenka.

Jest również problem z wykupem mieszkań czynszowych na wsi, które już poważnie fizycznie zniszczone, nie spełnia norm sanitarnych i technicznych.
"To dziwne, ale dziś takie domy tak naprawdę nie mają ręki właściciela. Z jednej strony - organizacja, w której bilansie się znajdują. Powinna przeprowadzać remont, jak to jest w zwyczaju, raz na 30 lat. Z drugiej strony najemca, który żyje, ale nie spieszy się z inwestycją w bieżący remont lub oszczędza. Ponieważ mieszkanie nie jest własne. To mieszkanie powoli się rozpada" - zaznaczył Prezydent.
Taki format wydarzeń jest tradycyjny. Prezydent regularnie rozpatruje pytania, które nie tylko interesują, ale martwią obywateli. Decyzje w ich sprawie są podejmowane przez głowę państwa w formie dekretu lub rozporządzenia, ale wcześniej kwestie te są rozpatrywane przez wyspecjalizowanych specjalistów i członków rządu.
Mieszkania czynszowe. Gdzie, kto i na jakich warunkach
Pierwszym w porządku obrad obecnego spotkania był temat mieszkań czynszowych. "Kwestia, która powinna stać się jednym z priorytetów pięciolatki" - podkreślił Aleksander Łukaszenka.
Podkreślił, że w przyszłym roku Białorusinom zostanie przedstawiony projekt programu rozwoju społeczno-gospodarczego. Zostanie on rozpatrzony na Ogólnobiałoruskim Zgromadzeniu Narodowym. Do tego spotkania konieczne jest jasne i zrozumiałe dostosowanie wszystkich przepisów: gdzie, kto, jak szybko i na jakich warunkach może ubiegać się o mieszkania czynszowe. "I z czasem nabyć je na życzenie jako własność. Nawet na raty" - powiedział szef państwa.
Według niego jest to szczególnie ważne dla mniejszych miejscowości (do około 20 tys. osób) i będzie dobrą zachętą dla ludzi. "Zasada jest prosta: pracowałeś przez określoną liczbę lat, na przykład 10 lub 15, bez przerwy w organizacji, która dała ci mieszkanie czynszowe, i następnie masz prawo do wykupienia go na własność. Jest to kwestia zasadnicza, na temat której toczy się wiele dyskusji. I ludzie stawiają nam to pytanie" - powiedział Aleksander Łukaszenka.

Jest również problem z wykupem mieszkań czynszowych na wsi, które już poważnie fizycznie zniszczone, nie spełnia norm sanitarnych i technicznych.
"To dziwne, ale dziś takie domy tak naprawdę nie mają ręki właściciela. Z jednej strony - organizacja, w której bilansie się znajdują. Powinna przeprowadzać remont, jak to jest w zwyczaju, raz na 30 lat. Z drugiej strony najemca, który żyje, ale nie spieszy się z inwestycją w bieżący remont lub oszczędza. Ponieważ mieszkanie nie jest własne. To mieszkanie powoli się rozpada" - zaznaczył Prezydent.
W całym kraju takich domów jest około trzech do czterech tysięcy. Każdego roku na ich renowację potrzeba ponad 10 mln Br. "A przecież ludność ma zapotrzebowanie: jeśli sprzeda państwo im to mieszkanie, dom, wyremontują je. Ale jednocześnie potrzebne są zrozumiałe warunki. I musimy je zdefiniować dla ludzi" - zażądał głowa państwa.
"Istnieje również opinia: wystarczy przeprowadzić jednorazową rewizję takiego mieszkania (na przykład do 1 lipca) i sprzedać tylko je. Po co takie ograniczenia? Jaki jest z nich pożytek? Co zrobicie z domami, które nadal się niszczą, a za rok lub dwa będą wymagały nowych procedur?" - zaznaczył szereg pytań szef państwa.
Podkreślił, że rozwiązania powinny być systemowe i równie akceptowalne dla ludzi i gospodarki regionu, zwłaszcza w kontekście konsolidacji kadr.
"Może dom jest odpowiedni dla młodego specjalisty gdzieś na odludnym skrawku, jak to się u nas mówi (chociaż na Białorusi już takich nie ma) i podarować. Dać za darmo. Może ktoś ma alternatywną opinię, porozmawiajmy. Myślę, że możemy o tym porozmawiać. I jeszcze jedno. W tym momencie sugerujecie podzielenie tych kwestii na dwa dekrety. Nie wiem. Specjaliści tutaj są. Być może bardziej sensowne jest sporządzenie jednego kompleksowego dokumentu, i osobie podejmującej decyzję w tej sprawie będzie łatwiej" - dodał białoruski przywódca.
Jak poinformował premier Aleksander Turczin, w następnej pięciolatce na Białorusi proponuje się budowę około 5 mln mkw. mieszkań czynszowych.
"Głównym celem jest konsolidacja kadr i rozwój naszych regionów. Narzędziem do rozwiązania tego problemu jest rozwój funduszu mieszkań czynszowych. W tym corocznego zwiększenia ich budowy, aby zapewnić naszym obywatelom" - powiedział premier.
W celu realizacji tych planów rząd przygotował dwa projekty aktów prawnych głowy państwa. Jednak w dalszej części, z uwzględnieniem uwag Aleksandra Łukaszenki, zostaną one połączone w jeden dokument normatywny.
Jak się okazało po spotkaniu, Prezydent poparł przedstawione innowacje.
Branża hazardowa. Wrażliwe kwestie i podstawowe wymagania
Drugim tematem spotkania była branża hazardowa. Aleksander Łukaszenka zaznaczył, że sprawa jest delikatna, dotyczy etyki i bezpieczeństwa. Proponowane innowacje proponuje się również utrwalić w dekrecie prezydenckim.
"Po pierwsze, posiadanie wirtualnych placówek wymaga ubezpieczenia, aby uniemożliwić dzieciom i ubezwłasnowolnionym obywatelom udział w grze. Po drugie, taka rozrywka powinna być dostępna tylko dla osób ze zdolnością płatniczą. Nie pierwszy raz mamy do czynienia z tym problemem, ale na Białorusi wszystko to prosperuje. Mamy doświadczenie w naszej pracy w branży hazardowej i na podstawie tego doświadczenia uregulujmy ostatecznie wszystkie zasady" - powiedział szef państwa.
Ile jest przykładów, przypomniał Prezydent, kiedy człowiek nie może się zatrzymać i nie ma dla niego barier. Zaciąga długi, kredyty, sprzedaje nieruchomości. W rezultacie cierpi sam, jego rodzina i społeczeństwo.
Aleksander Łukaszenka uważa, że konieczne jest wprowadzenie w kasynach moratorium na grę na kredyt. A może dać członkom rodziny prawo do wprowadzenia zakazu gry dla osoby uzależnionej. Tym bardziej, że pieniądze z przegranych mieszkań i samochodów trafiają do zagranicznych organizatorów hazardu. I to już głowa państwa nazywa kwestią zasadniczą.
Podkreślił, że rozwiązania powinny być systemowe i równie akceptowalne dla ludzi i gospodarki regionu, zwłaszcza w kontekście konsolidacji kadr.
"Może dom jest odpowiedni dla młodego specjalisty gdzieś na odludnym skrawku, jak to się u nas mówi (chociaż na Białorusi już takich nie ma) i podarować. Dać za darmo. Może ktoś ma alternatywną opinię, porozmawiajmy. Myślę, że możemy o tym porozmawiać. I jeszcze jedno. W tym momencie sugerujecie podzielenie tych kwestii na dwa dekrety. Nie wiem. Specjaliści tutaj są. Być może bardziej sensowne jest sporządzenie jednego kompleksowego dokumentu, i osobie podejmującej decyzję w tej sprawie będzie łatwiej" - dodał białoruski przywódca.
Jak poinformował premier Aleksander Turczin, w następnej pięciolatce na Białorusi proponuje się budowę około 5 mln mkw. mieszkań czynszowych.
"Głównym celem jest konsolidacja kadr i rozwój naszych regionów. Narzędziem do rozwiązania tego problemu jest rozwój funduszu mieszkań czynszowych. W tym corocznego zwiększenia ich budowy, aby zapewnić naszym obywatelom" - powiedział premier.
W celu realizacji tych planów rząd przygotował dwa projekty aktów prawnych głowy państwa. Jednak w dalszej części, z uwzględnieniem uwag Aleksandra Łukaszenki, zostaną one połączone w jeden dokument normatywny.
Jak się okazało po spotkaniu, Prezydent poparł przedstawione innowacje.
Branża hazardowa. Wrażliwe kwestie i podstawowe wymagania
Drugim tematem spotkania była branża hazardowa. Aleksander Łukaszenka zaznaczył, że sprawa jest delikatna, dotyczy etyki i bezpieczeństwa. Proponowane innowacje proponuje się również utrwalić w dekrecie prezydenckim.
"Po pierwsze, posiadanie wirtualnych placówek wymaga ubezpieczenia, aby uniemożliwić dzieciom i ubezwłasnowolnionym obywatelom udział w grze. Po drugie, taka rozrywka powinna być dostępna tylko dla osób ze zdolnością płatniczą. Nie pierwszy raz mamy do czynienia z tym problemem, ale na Białorusi wszystko to prosperuje. Mamy doświadczenie w naszej pracy w branży hazardowej i na podstawie tego doświadczenia uregulujmy ostatecznie wszystkie zasady" - powiedział szef państwa.
Ile jest przykładów, przypomniał Prezydent, kiedy człowiek nie może się zatrzymać i nie ma dla niego barier. Zaciąga długi, kredyty, sprzedaje nieruchomości. W rezultacie cierpi sam, jego rodzina i społeczeństwo.
Aleksander Łukaszenka uważa, że konieczne jest wprowadzenie w kasynach moratorium na grę na kredyt. A może dać członkom rodziny prawo do wprowadzenia zakazu gry dla osoby uzależnionej. Tym bardziej, że pieniądze z przegranych mieszkań i samochodów trafiają do zagranicznych organizatorów hazardu. I to już głowa państwa nazywa kwestią zasadniczą.
"Bankom należy zakazać dokonywania takich przelewów poza granice kraju. Zarobione tutaj pieniądze muszą być inwestowane w kraju. Dotyczy to wszystkich obszarów pracy" - podkreślił białoruski przywódca.
Minister ds. podatków i opłat Dmitrij Kijko zauważył, że sfera hazardu jest regulowana na Białorusi od 2010 roku, a system stworzony w kraju pozwala na terminowe i skuteczne reagowanie na nowe wyzwania. Projekt dekretu określa nowe przepisy, uezgłędnia użycie kryptowaluty, wprowadza zakaz wypłat środków na konta organizacji zagranicznych i moratorium na grę na kredyt. W wyniku dyskusji głowa państwa zatwierdził proponowane podejścia.

Przemysł kosmiczny. Czy czekać na powstanie "białoruskiej NASA"
Utworzenie na Białorusi własnej Agencji Kosmicznej było kolejnym tematem spotkania. Szef państwa przypomniał, że jeszcze w czasach radzieckich na Białorusi rozwinął się przemysł kosmiczny z imponującym komponentem w dziedzinie obrony, nauki, komunikacji i innych obszarach. Przez lata suwerennego rozwoju kraj przyzwoicie posunął się w tych kierunkach, zwłaszcza teraz, będąc pod sankcjami, powiedział Aleksander Łukaszenka.
"Prowadzimy prace nad stworzeniem rosyjsko-białoruskiego aparatu kosmicznego do teledetekcji Ziemi o ultrawysokiej rozdzielczości. Praktycznie wszystkie najważniejsze komponenty tego rodzaju satelity są tworzone na Białorusi i umieszczane na rosyjskiej platformie - powiedział Prezydent. - W tym samym czasie większość docelowego sprzętu jest produkowana przez nasze przedsiębiorstwo "Peleng". Trwają prace nad trzema programami kosmicznymi Państwa Związkowego".

Obecnie główne funkcje regulujące działalność kosmiczną pełni Narodowa Akademia Nauk. Szef państwa zapytał, dlaczego obecna struktura zarządzania jest zła lub niewystarczająca, czy jest w stanie w pełni uwzględnić i w pełni uczestniczyć w programach międzynarodowych.
"I co otrzymamy od stworzenia "białoruskiej NASA"? Czy efekt będzie porównywalny z kosztami nowej organizacji i jej utrzymania?" - zaznaczył kluczowe tematy do dyskusji Aleksander Łukaszenka.
Po spotkaniu przewodniczący Prezydium Narodowej Akademii nauk Władimir Karanik powiedział dziennikarzom, że tworzyć osobną agencję kosmiczną na Białorusi na razie nie będą i ten kierunek będzie nadzorować NAN. "Zdecydowaliśmy, że mamy program badań kosmosu wyjątkowo pokojowy, naukowo-badawczy. Więc dalej będzie nadzorować ten kierunek Narodowa Akademia Nauk, bez tworzenia dodatkowych struktur" - powiedział.
Minister ds. podatków i opłat Dmitrij Kijko zauważył, że sfera hazardu jest regulowana na Białorusi od 2010 roku, a system stworzony w kraju pozwala na terminowe i skuteczne reagowanie na nowe wyzwania. Projekt dekretu określa nowe przepisy, uezgłędnia użycie kryptowaluty, wprowadza zakaz wypłat środków na konta organizacji zagranicznych i moratorium na grę na kredyt. W wyniku dyskusji głowa państwa zatwierdził proponowane podejścia.
Przemysł kosmiczny. Czy czekać na powstanie "białoruskiej NASA"
Utworzenie na Białorusi własnej Agencji Kosmicznej było kolejnym tematem spotkania. Szef państwa przypomniał, że jeszcze w czasach radzieckich na Białorusi rozwinął się przemysł kosmiczny z imponującym komponentem w dziedzinie obrony, nauki, komunikacji i innych obszarach. Przez lata suwerennego rozwoju kraj przyzwoicie posunął się w tych kierunkach, zwłaszcza teraz, będąc pod sankcjami, powiedział Aleksander Łukaszenka.
"Prowadzimy prace nad stworzeniem rosyjsko-białoruskiego aparatu kosmicznego do teledetekcji Ziemi o ultrawysokiej rozdzielczości. Praktycznie wszystkie najważniejsze komponenty tego rodzaju satelity są tworzone na Białorusi i umieszczane na rosyjskiej platformie - powiedział Prezydent. - W tym samym czasie większość docelowego sprzętu jest produkowana przez nasze przedsiębiorstwo "Peleng". Trwają prace nad trzema programami kosmicznymi Państwa Związkowego".

Obecnie główne funkcje regulujące działalność kosmiczną pełni Narodowa Akademia Nauk. Szef państwa zapytał, dlaczego obecna struktura zarządzania jest zła lub niewystarczająca, czy jest w stanie w pełni uwzględnić i w pełni uczestniczyć w programach międzynarodowych.
"I co otrzymamy od stworzenia "białoruskiej NASA"? Czy efekt będzie porównywalny z kosztami nowej organizacji i jej utrzymania?" - zaznaczył kluczowe tematy do dyskusji Aleksander Łukaszenka.
Po spotkaniu przewodniczący Prezydium Narodowej Akademii nauk Władimir Karanik powiedział dziennikarzom, że tworzyć osobną agencję kosmiczną na Białorusi na razie nie będą i ten kierunek będzie nadzorować NAN. "Zdecydowaliśmy, że mamy program badań kosmosu wyjątkowo pokojowy, naukowo-badawczy. Więc dalej będzie nadzorować ten kierunek Narodowa Akademia Nauk, bez tworzenia dodatkowych struktur" - powiedział.
Działalność kontrolna. Mniej kontroli, ale więcej skuteczności
Na rozpatrzenie Prezydenta przedstawiono również zmodyfikowany projekt dekretu w sprawach kontroli (nadzoru).
W marcu był już omawiany na szczeblu głowy państwa. Następnie Aleksander Łukaszenka przedstawił projekt dekretu o zwiększeniu efektywności działań kontrolno-nadzorczych, dopracowany z uwzględnieniem uwag i propozycji wyrażonych na spotkaniu w maju ubiegłego roku. Ale Prezydent wysłał dokument do dopracowania. Jednym z jego głównych wymagań była łatwość korzystania z norm dokumentu, zmiana stylu i metod pracy organów kontrolnych, z naciskiem na poprawę wydajności pracy. Zainteresowane organy państwowe miały za zadanie znaleźć kompromis, zrewidować podejścia i wydać dokument odpowiedniej jakości.

O tym, jak sfinalizowano projekt dekretu, na spotkaniu poinformował prokurator generalny Andriej Szwed. Następnie podzielił się z dziennikarzami, że głowa państwa zatwierdził ten dokument.
"Będzie mniej działań kontrolnych. Zaostrzyliśmy w projekcie (dekretu - not. BELTA) wymagania dotyczące uzasadnienia rozpoczęcia czynności kontrolnych. Oznacza to, że jest bardzo jasno określone, że ci, którzy przychodzą sprawdzić, muszą uzasadnić, dlaczego przychodzą. Jeśli tego nie uzasadniają, odpowiadają już kontrolerzy z całą surowością prawa. Dlatego będzie mniej kontroli, ale powinny być bardziej skuteczne. Ponieważ kontrolerzy, zgodnie z dekretem, jeśli zostanie podpisany, będą przychodzić tylko tam, gdzie są wiarygodne informacje o naruszeniach" - wyjaśnił prokurator generalny.
Pomór bydła. Kto jest winny i jak naprawić sytuację
Na spotkaniu Aleksander Łukaszenka poruszył jeszcze jeden poważny temat - pomór bydła. Szef państwa zwrócił uwagę, że problem ten niszczy przemysł hodowlany.
"Co mówią statystyki? Pomór osiągnął najwyższy poziom w historii!" - oburzył się Prezydent.
Sprawozdawcami o środkach podjętych w celu naprawienia sytuacji są nadzorujący KRP wicepremier i minister rolnictwa.
Szef państwa zwracając się do premiera Aleksandra Turczina, który nie tak dawno pracował na stanowisku przewodniczącego Mińskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego, zauważył, że powinien jak nikt inny dobrze zrozumieć istotę problemu i sposoby rozwiązania. Ponadto Prezydent wyznaczył już realną i prostą drogę rozwiązania problemu pomoru bydła. Rzeczywiście, na Białorusi istnieje wiele gospodarstw, w których pomór jest na bardzo niskim poziomie, a nawet w ogóle go nie ma. Gospodarstwa te zajmują się zarówno tuczeniem, jak i rozmnażaniem stad. Dlatego z tych gospodarstw w obwodach witebskim, mohylewskim lub innych obwodach, w których występuje pomór, należy zabierać cielęta, płacąc za nie odpowiednią cenę i przenosić je do normalnych gospodarstw w celu hodowli, tuczu.
"Jeśli niszczysz młode stado, musisz je po prostu zabrać i przenieść tam, gdzie są dobrze traktowane, utrzymanie jest dobre, weterynarze pracują" - zauważył Aleksander Łukaszenka.
"Chcę, aby obecni tutaj, zarówno premier, jak i minister, zwłaszcza wicepremier, któremu dziesięć razy o tym mówiono, wyjaśnili: czy tak jest wszędzie - powiedział Prezydent. - A przewodniczący Komitetu Kontroli Państwowej i Prokurator Generalny, który kontroluje te sprawy, poinformują, ilu ludzi za to poszlło do więzienia. Jeszcze raz podkreślam: jako osoba wiejska i pracująca w rolnictwie w ogóle nie rozumiem, jak można dopuścić do śmierci tych małych cieląt. Jak to możliwe?"
Szczególnie oburzający jest fakt, że lekarze weterynarii są zaangażowani w ukrywanie pomoru. Pokazało to przeprowadzone w całym kraju, a zwłaszcza w obwodzie witebskim, kontrole operacyjne w ramach przygotowań do spotkania. "Co zauważyliśmy? Okręgowi weterynarze, zamiast leczyć, zapobiegać i tak dalej, omawiają z lekarzami w gospodarstwach, jak ukryć ten pomór. Dochodzi do przerażenia - zwrócił uwagę Aleksander Łukaszenka. - To koszmar. To niedopuszczalne. Za to trzeba ponosić odpowiedzialność karną".
Jednakże, ponieważ temat pomoru bydła na tym spotkaniu nie jest główny, Prezydent nie zagłębił się w tę kwestię, podkreślając, że odbędzie się na ten temat osobna rozmowa merytoryczna. "Porozmawiamy o tym osobno. Nie chcę, aby ta najważniejsza kwestia - rolnictwo - była ukryta za listą tych kwestii, które wskazałem (jako porządek obrad - not. BELTA)" - podsumował białoruski przywódca.
Na rozpatrzenie Prezydenta przedstawiono również zmodyfikowany projekt dekretu w sprawach kontroli (nadzoru).
W marcu był już omawiany na szczeblu głowy państwa. Następnie Aleksander Łukaszenka przedstawił projekt dekretu o zwiększeniu efektywności działań kontrolno-nadzorczych, dopracowany z uwzględnieniem uwag i propozycji wyrażonych na spotkaniu w maju ubiegłego roku. Ale Prezydent wysłał dokument do dopracowania. Jednym z jego głównych wymagań była łatwość korzystania z norm dokumentu, zmiana stylu i metod pracy organów kontrolnych, z naciskiem na poprawę wydajności pracy. Zainteresowane organy państwowe miały za zadanie znaleźć kompromis, zrewidować podejścia i wydać dokument odpowiedniej jakości.

O tym, jak sfinalizowano projekt dekretu, na spotkaniu poinformował prokurator generalny Andriej Szwed. Następnie podzielił się z dziennikarzami, że głowa państwa zatwierdził ten dokument.
"Będzie mniej działań kontrolnych. Zaostrzyliśmy w projekcie (dekretu - not. BELTA) wymagania dotyczące uzasadnienia rozpoczęcia czynności kontrolnych. Oznacza to, że jest bardzo jasno określone, że ci, którzy przychodzą sprawdzić, muszą uzasadnić, dlaczego przychodzą. Jeśli tego nie uzasadniają, odpowiadają już kontrolerzy z całą surowością prawa. Dlatego będzie mniej kontroli, ale powinny być bardziej skuteczne. Ponieważ kontrolerzy, zgodnie z dekretem, jeśli zostanie podpisany, będą przychodzić tylko tam, gdzie są wiarygodne informacje o naruszeniach" - wyjaśnił prokurator generalny.
Pomór bydła. Kto jest winny i jak naprawić sytuację
Na spotkaniu Aleksander Łukaszenka poruszył jeszcze jeden poważny temat - pomór bydła. Szef państwa zwrócił uwagę, że problem ten niszczy przemysł hodowlany.
"Co mówią statystyki? Pomór osiągnął najwyższy poziom w historii!" - oburzył się Prezydent.
Sprawozdawcami o środkach podjętych w celu naprawienia sytuacji są nadzorujący KRP wicepremier i minister rolnictwa.
Szef państwa zwracając się do premiera Aleksandra Turczina, który nie tak dawno pracował na stanowisku przewodniczącego Mińskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego, zauważył, że powinien jak nikt inny dobrze zrozumieć istotę problemu i sposoby rozwiązania. Ponadto Prezydent wyznaczył już realną i prostą drogę rozwiązania problemu pomoru bydła. Rzeczywiście, na Białorusi istnieje wiele gospodarstw, w których pomór jest na bardzo niskim poziomie, a nawet w ogóle go nie ma. Gospodarstwa te zajmują się zarówno tuczeniem, jak i rozmnażaniem stad. Dlatego z tych gospodarstw w obwodach witebskim, mohylewskim lub innych obwodach, w których występuje pomór, należy zabierać cielęta, płacąc za nie odpowiednią cenę i przenosić je do normalnych gospodarstw w celu hodowli, tuczu.
"Jeśli niszczysz młode stado, musisz je po prostu zabrać i przenieść tam, gdzie są dobrze traktowane, utrzymanie jest dobre, weterynarze pracują" - zauważył Aleksander Łukaszenka.
"Chcę, aby obecni tutaj, zarówno premier, jak i minister, zwłaszcza wicepremier, któremu dziesięć razy o tym mówiono, wyjaśnili: czy tak jest wszędzie - powiedział Prezydent. - A przewodniczący Komitetu Kontroli Państwowej i Prokurator Generalny, który kontroluje te sprawy, poinformują, ilu ludzi za to poszlło do więzienia. Jeszcze raz podkreślam: jako osoba wiejska i pracująca w rolnictwie w ogóle nie rozumiem, jak można dopuścić do śmierci tych małych cieląt. Jak to możliwe?"
Szczególnie oburzający jest fakt, że lekarze weterynarii są zaangażowani w ukrywanie pomoru. Pokazało to przeprowadzone w całym kraju, a zwłaszcza w obwodzie witebskim, kontrole operacyjne w ramach przygotowań do spotkania. "Co zauważyliśmy? Okręgowi weterynarze, zamiast leczyć, zapobiegać i tak dalej, omawiają z lekarzami w gospodarstwach, jak ukryć ten pomór. Dochodzi do przerażenia - zwrócił uwagę Aleksander Łukaszenka. - To koszmar. To niedopuszczalne. Za to trzeba ponosić odpowiedzialność karną".
Jednakże, ponieważ temat pomoru bydła na tym spotkaniu nie jest główny, Prezydent nie zagłębił się w tę kwestię, podkreślając, że odbędzie się na ten temat osobna rozmowa merytoryczna. "Porozmawiamy o tym osobno. Nie chcę, aby ta najważniejsza kwestia - rolnictwo - była ukryta za listą tych kwestii, które wskazałem (jako porządek obrad - not. BELTA)" - podsumował białoruski przywódca.

ENERGIA ATOMOWA
