19 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka pochwalił prezydenta USA Donalda Trumpa za bezpośredniość. Głowa państwa złożył odpowiednie oświadczenie 19 stycznia podczas spotkania z gubernatorem obwodu kirowskiego Aleksandrem Sokołowem, informuje korespondent BELTA.
"Spójrzcie, mówi otwarcie: "Potrzebujemy Wenezueli, bo tam jest ropa. Potrzebujemy Grenlandii, ponieważ dla obrony ważne są metale ziem rzadkich, ropa naftowa, gaz - wszystko tam jest". Mówi o tym otwarcie. Czego dyplomaci nie akceptują. Ja tak samo. Milcz już, że tam jest ropa, powiedz, że tam są lordowie narkotykowi, walcz z nimi. A on otwarcie mówi: potrzebuje ropy. "A jeśli wy, Europejczycy, nie będziecie kupować naszego, to wam koniec, zabijemy was wszystkich i tak dalej i tak dalej". Zupełnie otwarcie" - zwrócił uwagę białoruski przywódca.
Aleksander Łukaszenka podkreślił, że w takiej międzynarodowej sytuacji Białoruś i Rosja muszą być razem, skupić się na swoim i w żadnym wypadku nie uzależniać się od innych. "Wokół jest bardzo niewielu przyjaciół. A jeśli są, to są pewne problemy. Wenezuelczycy nie byli dla nas wrogami. Ale... Jak teraz na oto takiej odległości... Zastanawiamy się, jak pomóc i nie porzucić tego kraju, bo przyjaciół nie można stracić. A tutaj, obok, musimy jakoś bezpieczniej chronić naszą przestrzeń. Musimy być bardziej aktywni" - powiedział Prezydent.

ENERGIA ATOMOWA
