Aktualności tematyczne
"W temacie. "
9 marca, Mińsk /Kor. BELTA/. W projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA zastępca kierownika wydziału ds. szkoleniowych i naukowych – kierownik działu szkoleniowo-metodycznego wydziału Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Akademii Wojskowej Białorusi, kandydat nauk wojskowych Andriej Bogodel skomentował wypowiedzi poszczególnych zachodnich sąsiadów Białorusi o gotowości do rozmieszczenia broni jądrowej.
Ekspert zwrócił uwagę, że podobne wypowiedzi brzmiały ze strony kierownictwa Litwy, Polski, Estonii. Według Andrieja Bogodela takie kroki są bezpośrednio sprzeczne z traktatami, umowami i memorandum, które kontrolują użycie sił jądrowych i ograniczają sposób ich użycia.
"Są to m.in. umowy, które wiążą się z ostrzeżeniem przed użyciem różnego rodzaju pocisków balistycznych, gdy w ciągu minimum doby strony muszą się wzajemnie ostrzegać - podkreślił ekspert. - Istnieją inne umowy - na przykład o zerowym zadaniu lotu między Wielką Brytanią, USA i Rosją. Chodzi o to, że wszystkie rakiety albo nigdzie nie są skierowane, albo są skierowane w jakiś odległy punkt na planecie".
W ten sposób, stwierdził, oświadczenia ministra spraw zagranicznych Estonii Markusa Tsahkny o gotowości do rozmieszczenia broni jądrowej pokazują jego niekompetencję. "Powiedział, że rozmieszczenie broni jądrowej zapewni bezpieczeństwo całej wschodniej flanki (NATO - not. BELTA). Oświadczenie to świadczy o niekompetencji całego estońskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Albo szef estońskiego MSZ jest po prostu prowokatorem" - uważa ekspert wojskowy.
Andriej Bogodel wyraził przekonanie, że taki krok ze strony Estonii, wręcz przeciwnie, zagraża całemu wschodnioeuropejskiemu regionowi: "Na Estonię natychmiast zostaną skierowane rosyjskie rakiety w wykonaniu nuklearnym. Oznacza to, że Rosja będzie zmuszona wycofać się z memorandum o zerowym zadaniu lotniczym. Po prostu przestanie działać. Ten niekompetentny minister nie broni, ale naraża całą wschodnią flankę na niebezpieczeństwo".
Ekspert zwrócił uwagę, że podobne wypowiedzi brzmiały ze strony kierownictwa Litwy, Polski, Estonii. Według Andrieja Bogodela takie kroki są bezpośrednio sprzeczne z traktatami, umowami i memorandum, które kontrolują użycie sił jądrowych i ograniczają sposób ich użycia.
"Są to m.in. umowy, które wiążą się z ostrzeżeniem przed użyciem różnego rodzaju pocisków balistycznych, gdy w ciągu minimum doby strony muszą się wzajemnie ostrzegać - podkreślił ekspert. - Istnieją inne umowy - na przykład o zerowym zadaniu lotu między Wielką Brytanią, USA i Rosją. Chodzi o to, że wszystkie rakiety albo nigdzie nie są skierowane, albo są skierowane w jakiś odległy punkt na planecie".
W ten sposób, stwierdził, oświadczenia ministra spraw zagranicznych Estonii Markusa Tsahkny o gotowości do rozmieszczenia broni jądrowej pokazują jego niekompetencję. "Powiedział, że rozmieszczenie broni jądrowej zapewni bezpieczeństwo całej wschodniej flanki (NATO - not. BELTA). Oświadczenie to świadczy o niekompetencji całego estońskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Albo szef estońskiego MSZ jest po prostu prowokatorem" - uważa ekspert wojskowy.
Andriej Bogodel wyraził przekonanie, że taki krok ze strony Estonii, wręcz przeciwnie, zagraża całemu wschodnioeuropejskiemu regionowi: "Na Estonię natychmiast zostaną skierowane rosyjskie rakiety w wykonaniu nuklearnym. Oznacza to, że Rosja będzie zmuszona wycofać się z memorandum o zerowym zadaniu lotniczym. Po prostu przestanie działać. Ten niekompetentny minister nie broni, ale naraża całą wschodnią flankę na niebezpieczeństwo".

ENERGIA ATOMOWA
