31 października, powiat lepelski /Kor. BELTA/. Białoruś nie będzie angażować się w wojnę, jeśli nie będzie agresji z zewnątrz. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka powiedział o tym podczas rozmowy z miejscowymi mieszkańcami podczas wizyty w Berezyńskim Rezerwacie Biosfery, podaje korespondent BELTA.
"Na nas (na to, co jest na Białorusi i co kraj potrafi produkować - not. BELTA) jest popyt. Ale teraz czas jest tak niezrozumiały, nieznany, że trzeba się wytrwać. Musimy wytrzymać ten czas. Wytrzymamy - nasze dzieci będą żyć. Nie wytrzymamy - zanurzymy się w tę otchłań. Ponad pięćdziesiąt konfliktów i wojen na świecie. Nie chciałbym, żebyśmy brali udział w 51. Ale to, że nie chcemy walczyć, że nie będziemy angażować się w tę wojnę, jeśli nas nie dotkną, to obiecuję wam. To jest właśnie główne zadanie Prezydenta i władzy" - powiedział szef państwa.
Aleksander Łukaszenka zauważył, że teraz niektóre kraje sąsiedzkie wydają na potrzeby wojskowe do 5% PKB, co jest bardzo wysokim poziomem. Pytanie, dlaczego to się robi? W związku z tym szef państwa podkreślił, że "capnąć" zachodnią część Białorusi lub Ukrainy, jak to było wcześniej, się nie uda. "Nie będzie tego" - podkreślił.
"Jeśli przyjdziecie do nas bez pozwolenia swoimi kutymi butami - uderzmy" - ostrzegł białoruski przywódca.
"Jeśli przyjdziecie do nas bez pozwolenia swoimi kutymi butami - uderzmy" - ostrzegł białoruski przywódca.

ENERGIA ATOMOWA
