Projekty
Government Bodies
Flag Wtorek, 12 Maja 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
06 Maja 2026, 17:08

Łukaszenka nazwał hematogen swoim ulubionym przysmakiem z dzieciństwa. Sprawdziliśmy, z czego robi się go dzisiaj 

W listopadzie 2023 roku Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka złożył wizytę roboczą w powiecie ostrowieckim obwodu grodzieńskiego. Wówczas głowa państwa nie tylko odwiedził oddaną do użytku elektrownię atomową, ale także zapoznał się z rozwojem społecznym i gospodarczym regionu. Był również w centralnym szpitalu powiatowym, gdzie niespodziewanie spróbował swojego ulubionego przysmaku – obowiązkowego „dopingu” dla krwiodawców, czyli hematogenu. Gdzie na Białorusi produkuje się te zdrowe batoniki i co musi koniecznie znajdować się w ich składzie, opowiadamy w projekcie BELTA „Po fakcie: reportaż specjalny”.

Jak powstał hematogen

Hematogen – suplement diety stworzony w celu profilaktyki i leczenia niedokrwistości z niedoboru żelaza – był bardzo popularny wśród radzieckich uczniów. Na świecie ten przysmak nie zdobył międzynarodowej sławy, ale mieszkańcy krajów postradzieckich wciąż go uwielbiają.

Co prawda, hematogenu jako leku nie wynaleziono w Związku Radzieckim. Pierwotnie było to zwykłe płynne lekarstwo. Pojawiło się w 1890 roku w Szwajcarii dzięki staraniom doktora Adolfa Hommela. Mikstura, w skład której wchodziła krew wołowa i żółtko jaja, była stosowana w leczeniu anemii. Preparat wykazał wysoką skuteczność także podczas I wojny światowej. Lekarze zwrócili uwagę, że po zażywaniu hematogenu ranni żołnierze i dzieci, których zdrowie było nadszarpnięte z powodu niedożywienia, wracali do zdrowia szybciej.
W ZSRR własną produkcję wciąż płynnego leku (a nie znanego nam batonika) uruchomiono po 1917 roku. Przeznaczony był dla żołnierzy Armii Czerwonej i ich dzieci.

Podczas II wojny światowej wiele radzieckich zakładów farmaceutycznych ewakuowano do republik środkowoazjatyckich. Wcześniej produkcja hematogenu działała w Kijowie – i to nie tylko w postaci mikstury, ale także tabliczek. Tam, w Azji Środkowej, urządzono wiele szpitali, więc hematogen szybko trafiał do tych, którzy potrzebowali go do wyzdrowienia.

Dzieci, które przetrwały straszną wojnę oraz te urodzone krótko po niej, były bardzo słabe. Hematogen doskonale wzmacniał zdrowie, ale ze względu na nieprzyjemny smak dzieci nie chciały go jeść. Konieczne stało się więc osłodzenie leku i zmiana jego formy – tak powstał właśnie ten batonik. Największą popularność wśród ludzi zdobył „Hematogen dla dzieci”. Według normy GOST w jego skład wchodziło: 4–5% czarnej albuminy spożywczej, 30–35% mleka skondensowanego, 40% cukru, około 20% melasy i wanilina. Smaczne „lekarstwo” można było kupić w każdej aptece.

W tamtych czasach nie każdego było stać na czekoladę czy cukierki, dlatego hematogen kupowano jako słodycz do herbaty lub poczęstunek. Łączył w sobie niską cenę i ogromne korzyści – jeden batonik gwarantował dzienną dawkę żelaza. Natomiast w USA i Europie ten zdrowy przysmak nie znalazł swojego miejsca – nie było nim szczególnego zainteresowania, ani też opłacalności produkcji. Poza tym czekolada była tam znacznie bardziej dostępna niż w ZSRR.

"To mój ulubiony przysmak – oświadczył Aleksander Łukaszenka podczas wizyty w szpitalu w Ostrowcu. – Mówią, że już nie jest taki jak w czasach radzieckich".

Technologia jest ta sama – zapewnili Prezydenta. Cóż, sprawdźmy to.

Gdzie produkuje się hematogen na Białorusi?

Aby poznać specyfikę produkcji hematogenu, przyjechaliśmy do przedsiębiorstwa „Biełteja”. Znajduje się ono we wsi Gorochowka w obwodzie mohylewskim, niedaleko Bobrujska.

Kiedyś mieściła się tu szkoła. Pusty budynek wykupiono za jedną wartość bazową i obecnie produkuje się w nim m.in. hematogen.

"Produkujemy kilka rodzajów hematogenu: z wiórkami kokosowymi, w polewie cukierniczej, hematogen extra, dla dzieci oraz jako suplement diety" – wprowadził nas w temat główny inżynier przedsiębiorstwa „Biełteja”, Jurij Kuliwiec. Powstają także batoniki z laskowym orzechem i o smaku wiśniowym.
Co wchodzi w skład hematogenu?

Podczas jednej zmiany w przedsiębiorstwie produkuje się 25–30 tysięcy batoników hematogenu. Ich podstawą są wiórki kokosowe. W składzie znajdują się również: melasa, cukier i wołowa hemoglobina. W zakładzie zwracają uwagę: albuminy w recepturze nie ma.

"Hemoglobina wołowa przechodzi bardziej dokładne oczyszczanie. Jest lepiej przyswajalna przez ludzki organizm. Dlatego podjęto decyzję, że będziemy używać hemoglobiny wołowej" – wyjaśniła zastępczyni dyrektora przedsiębiorstwa „Biełteja”, Tatiana Griszczenko.
Jak produkuje się hematogen?

Wszystkie składniki są mieszane w mieszalniku ciasta przez określony czas. Nie jest to jednak takie proste: komponenty dodawane są według ścisłej technologii.
"Kiedy dodaje się wodę i melasę, nie można przegapić tego momentu, aby masa nie zamieniła się w placek. Dlatego za każdym razem podnosi się maszynę, operator bierze masę w dłonie i sprawdza jej konsystencję" – wyjaśniła zastępczyni dyrektora przedsiębiorstwa.
Masa trafia na wytłaczarkę, a następnie formowane są batoniki. Gospodyni zrozumieją: proces ten przypomina działanie maszynki do mielenia mięsa. Na taśmie znajduje się pięć strumieni o zadanych parametrach. Każdy z nich musi mieć określoną długość, ponieważ od tego zależy, jak prawidłowo batoniki zostaną pokryte polewą.

Następnie batonik trafia do glazurnika i zostaje pokryty polewą. Operator pilnuje, aby produkt cały „wykąpał się” w czekoladzie. Później batonik przechodzi do tunelu chłodniczego.

"Przechodzi przez tunel chłodniczy mniej więcej około siedmiu minut. Dość szybko się schładza i trafia do pakowania. Tam operatorzy zbierają, liczą batoniki i układają je w opakowania zbiorcze" – opowiedziała Tatiana Griszczenko.
W jakich krajach można spróbować białoruskiego hematogenu?

Głównym rynkiem zbytu dla tego produktu jest Białoruś. Przedsiębiorstwo eksportuje także hematogen do Rosji, Gruzji, Mongolii, Kanady i Łotwy. Zdobywane są również nowe rynki.
"Wykonano dużą pracę związaną z wejściem na rynek republik środkowoazjatyckich. Od naszych partnerów w Uzbekistanie otrzymaliśmy zapytanie o produkcję hematogenu według specjalnej receptury, ponieważ jest to kraj islamski i ma swoje własne wymagania. Spełniliśmy te wymagania w pełni, otrzymaliśmy pozytywną opinię, przeszliśmy wszystkie niezbędne procedury i w najbliższym czasie spodziewamy się pierwszej dostawy na rynek Uzbekistanu. Równolegle monitorujemy rynek Kazachstanu i badamy możliwość eksportu do Kazachstanu" – zaznaczył główny inżynier „Biełtei”, Jurij Kuliwiec.

Hematogen to dodatkowe źródło żelaza. Podnosi poziom hemoglobiny, wzmacnia odporność i poprawia metabolizm. W czasach ZSRR ten zdrowy przysmak był bardzo popularny. Obecnie, gdy panuje trend na zdrowy styl życia, hematogen znów zaczyna umacniać swoją pozycję na półkach aptek i sklepów.
 
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi