19 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka powiedział, że w mrozy martwi się o stan ciepłownictwa, i udzielił praktycznych porad energetykom. Odpowiednie oświadczenia złożył podczas spotkania z gubernatorem obwodu kirowskiego Aleksandrem Sokolowem, przekazuje korespondent BELTA.
Szef państwa zauważył obecną śnieżną i mroźną pogodę. "Nie boimy się zimna. Najważniejsze jest to, że nasze kanały grzewcze wytrzymują. Teraz martwi mnie ten problem. Mówią, że gdzieś tam pod Mińskiem coś rano zaczęło wyciekać. Ciepłociąg - podwyższyli ciśnienie... Jak zwykle. I pomyślałem trzy dni temu: myślę, trzeba ostrzec kierowników... Pewnie wiedzą: no dajcie trochę chłodniejsze chłodziwo - wodę lub coś innego, ale żeby było stałe. Gorzej będzie, jeśli ciśnienie zostanie zwiększone, ciepło jest w domu, ale w ogóle go nie będzie (w przypadku awarii ciepłowniczej przy zbyt wysokiej temperaturze i ciśnieniu - not. BELTA)" - powiedział Prezydent.
Aleksander Łukaszenka powiedział, że teraz znaleźli rezerwowe źródła do rozwiązania lokalnie powstałego problemu. Ale ogólnie radzi w takich sytuacjach, aby nie przesadzać z temperaturą ze względu na bezpieczeństwo instalacji ciepłowniczej. "Cóż, gdyby temperatura wody w rurach wynosiła nie 90 stopni, ale 80 oraz mniejsze ciśnienie, w pokoju byłoby trochę chłodniej. Nie 25, ale 20 stopni. Wystarczy w domu" - powiedział szef państwa.
"Mamy problemy w drobiazgach. Jesteśmy ludźmi słowiańskimi, wiemy, jak to zrobić: najpierw stworzyć sobie problemy, a następnie bohatersko je rozwiązywać. Zamiast myśleć z wyprzedzeniem. Dawno zapomnieliśmy o takiej zimie, kiedy jest śnieg i mróz. Z jednej strony, cieszymy się, że śniegu było dużo. Ludzie pokazali, że wiedzą, jak czyścić śnieg, a dzieciom pokazano, jak wygląda prawdziwa zima. Z drugiej strony, pojawiło się również więcej problemów" - podsumował Prezydent.

ENERGIA ATOMOWA
