Centra przyciągania dla wszystkich wyznań zaproponował stworzyć Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka 10 lutego 2025 roku podczas spotkania z przedstawicielami wyznań religijnych. W naszym kraju zarejestrowanych jest łącznie 25 wyznań i ruchów religijnych. Wszyscy ci ludzie żyją w pokoju i zgodzie, szanując się nawzajem. Utworzenie centrów duchowych jest kolejnym dowodem na to, jak państwo przyczynia się do utrzymania pokoju wyznaniowego. W nowej rubryce „Duchowa atrakcyjność” opowiadamy o centrach duchowych czterech wyznań, historii ich powstania, zachowaniu wiary na naszych ziemiach, a także o ich wkładzie w umacnianie pokojowych tradycji narodu białoruskiego, wartości rodzinnych i zdrowego stylu życia.
Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Budsławiu jest duchowym centrum katolików – drugiej co do wielkości wyznania w kraju. Aby dowiedzieć się, dlaczego co roku do Budsławia przybywają tysiące pielgrzymów ze wszystkich zakątków kraju, dziennikarze naszego wydawnictwa udali się do tego wyjątkowego agromiasteczka, położonego wśród lasów nad niewielką rzeką Serwiecz. Przybyli tu w przeddzień Bożego Narodzenia, które katolicy na całym świecie obchodzą 25 grudnia.
Objawienie Matki Boskiej
Dwie godziny jazdy samochodem i oto jesteśmy na miejscu – przed majestatycznym kamiennym kościołem w Budsławiu. Kościół zachwyca niepowtarzalną energią, harmonią i symetrią monumentalnej fasady z masywnymi czteropiętrowymi wieżami połączonymi ozdobnym grzbietem. Na schodach świątyni przywitała nas lokalna parafianka, Dina. Zobaczywszy, jak jesteśmy oczarowani wielkością tego dzieła, dziewczyna opowiedziała historię o objawieniu Matki Boskiej mnichom bernardynom, którzy osiedlili się tu 500 lat temu. Jest ona przekazywana przez lokalnych parafian.
- Jeśli chodzi o sam kościół i Budsław, to ich historia zaczyna się w 1504 roku. Wtedy wielki książę Aleksander podarował mnichom bernardynom lasy nad rzeką Serwecz - wyjaśnia Dina i staje się jasne, że nie po raz pierwszy pełni rolę przewodniczki dla nowo przybyłych podróżników. - Mnichowie mieszkali wówczas w niewielkich domkach - budach - i modlili się, wielbiąc Boga i Dziewicę Maryję w zbudowanej przez siebie drewnianej kapliczce. Aby przeżyć, zajmowali się wycinką lasu. Pewnego dnia, kiedy ścinali drzewa i spławiali je rzeką do Wilna, ukazała się im Najświętsza Dziewica Maryja. Wieść o tym szybko rozeszła się po okolicy. Ludzie zaczęli przychodzić do świętego miejsca, aby się modlić – mówi nasza przewodniczka i zwraca uwagę na słowa wypowiedziane wówczas do mnichów przez Matkę Bożą, a dziś zapisane nad wejściem do kościoła: „Tu oddajcie chwałę Bogu naszemu, Synowi Mojemu, a zawsze będziecie doświadczać orędownictwa mojego (to miejsce wybrałam jako bezpiecznie schronienie dla grzeszników)”.
Od adwentu do Bożego Narodzenia
Wchodzimy do środka. Ponieważ była to już czwarta niedziela adwentu – postu przed Bożym Narodzeniem, w kościele przygotowywano szopkę bożonarodzeniową. Wkrótce zostaną tu wystawione figurki niemowlęcia Jezusa, Dziewicy Maryi, aniołów, czyli za chwilę zostanie odtworzona scena narodzin Chrystusa w Betlejem.
A jak obchodzi się Boże Narodzenie w tradycji Kościoła rzymskokatolickiego? Jak mówią w kościele w Budsławiu, post bożonarodzeniowy kończy się w Wigilię - ostatni dzień adwentu. 24 grudnia dzieci z całego kraju wracają do rodziców, żeby razem zasiąść do stołu, który przykryty jest sianem. To przypomina, że Jezus urodził się w stajence. Na stole kładzie się świąteczny obrus, na którym ustawia się postne potrawy. Pierwsza jest kutia – kasza jęczmienna z makiem lub bez. Następnie coś z ryb, na przykład pieczony karp, a także różne sałatki, potrawy z grzybów, rosół z warzyw. Zgodnie z tradycją w Wigilię na stole powinno być 12 postnych potraw, ale wcześniej nie przywiązywano do tej liczby zbytniej wagi. Głównym warunkiem jest to, że jedzenie powinno być skromne: ziemniaki, śledź, winegret.
Następnie wierni udają się do kościoła na pasterkę. Rozpoczyna się ona w całkowitej ciemności, symbolizującej oczekiwanie na światło Chrystusa. Przed nabożeństwem odczytywana jest specjalna opowieść, opisująca czas od stworzenia świata do narodzin Chrystusa. Następnie wszyscy udają się do szopki i oddają cześć Dzieciątku Jezus. Ksiądz wita go słowami: „Pan się narodził!”. Następnie wierni dzielą się opłatkami (cienkimi płytkami chleba), składają sobie życzenia i proszą o wybaczenie, jeśli kogoś skrzywdzili, życzą sobie błogosławieństwa na Boże Narodzenie i Nowy Rok.
Po nabożeństwie rodziny zbierają się w domach, a następnego dnia rano rozpoczyna się Kolęda – dzieci z gwiazdą chodzą po domach, śpiewają kolędy i zbierają poczęstunek.
Poznawszy specyfikę obchodów Bożego Narodzenia, ponownie oglądamy dekorację kościoła. Wysokie ściany i sklepienia przyciągają wzrok freskami wykonanymi specjalną techniką. Okazuje się, że nawet średniowieczni artyści potrafili tworzyć obrazy w technologii 3D! Wnętrze kościoła organicznie uzupełniają rzeźby.
- Jeśli chcecie podziwiać piękno wnętrza, a w szczególności obrazy na ścianach i suficie, najlepiej przyjść tu w słoneczny dzień po południu. Wtedy promienie słoneczne padają przez okna na freski - sugeruje proboszcz i zwraca uwagę na jeden z nich: autor uwiecznił moment przekazania ikony Matki Bożej Budsławskiej przez Klemensa VIII wojewodzie mińskiemu Janowi Pacu. Tacy mistrzowie zazwyczaj pracowali w stylu łączącym uroczystość i symbolikę, ponieważ ich zadaniem było nie tylko ozdobić świątynię, ale także podkreślić polityczne i duchowe znaczenie wydarzeń.
400 lat cudów
A jednak wzrok i serce wierzącego w pierwszej kolejności kierują się ku ołtarzowi głównemu, w centrum którego znajduje się ikona Matki Bożej Budsławskiej. Przedstawia ona Dziewicę Maryję otoczoną niebiańskim blaskiem, trzymającą na rękach niemowlę Jezusa. On błogosławi prawą ręką, a w lewej trzyma granat – symbol życia wiecznego.
Ikona zyskała sławę cudotwórczej już w czasach, gdy została przekazana do drewnianej świątyni w Budsławie. Zaczęto ją czcić za liczne przypadki uzdrowień, ocalenia i szczególnych znaków Bożej opieki – duchowych darów otrzymanych dzięki modlitwie przed nią.
Jednym z pierwszych cudów było uzdrowienie chłopca Jozafata Tyszkiewicza w 1617 roku, który odzyskał wzrok po przekroczeniu progu kościoła. Później ksiądz proboszcz Eleuteriusz Zelejewicz opisał w wydanej w 1650 roku książce „Zodiak na ziemi” liczne przypadki uzdrowień. Ludzie świadczyli o wyleczeniu z ciężkich chorób po modlitwie przed obrazem.
O cudownych uzdrowieniach i pomocy ikony Matki Bożej Budsławskiej opowiedzieli dziennikarzom naoczni świadkowie. Niedawno dziewczyna w okolicach Lepiela miała wypadek i z poważnymi obrażeniami trafiła na oddział intensywnej terapii. Była w stanie śpiączki. Do poszkodowanej przyjechał jej chłopak i położył pod poduszką małą ikonę Matki Bożej Budsławskiej. Następnej nocy dziewczyna miała sen, w którym pojawiła się Matka Boska i powiedziała: „Nie martw się, wszystko będzie dobrze”. Rano dziewczyna odzyskała przytomność, a kiedy chciała poprawić poduszkę, zobaczyła ikonę. Kiedy dziewczyna całkowicie wyzdrowiała, napisała o swoim śnie i uzdrowieniu do proboszcza kościoła w Budsławiu, a następnie przyjechała podziękować Matce Boskiej za wyzdrowienie, mimo że była wyznania prawosławnego.
W kościele w Budsławiu poznaliśmy emerytkę Irinę Iwanownę, która jako żona wojskowego dużo podróżowała po świecie. Nasza nowa znajoma 10 razy odbyła pieszą pielgrzymkę z Mińska do Budsławia. Po raz pierwszy była na koronacji cudownego obrazu w 1998 roku.
- W moim życiu było wiele problemów. Matka Boża zawsze mi pomagała, dodawała mi sił. Nawet ukazała mi się - dokładnie taka, jak na ikonie. Nie da się opisać słowami jej piękna oraz miłości i wsparcia, jakie mi okazała w trudnej chwili. Napisałam o tym w specjalnej księdze świadectw o cudownej pomocy Matki Bożej.
O cudownym uzdrowieniu jednego ze swoich 16 wnuków – Aleksieja – opowiedziała nam Maria Ludwika Stanisławowna, którą również spotkaliśmy w kościele, gdzie chodzi na nabożeństwa wraz z rodziną. Z babcią i mamą do kościoła przychodzi również młoda Margarita, która ma wspaniały głos i podczas świąt śpiewa w świątyni.
Odbudowywali wszyscy razem przy wsparciu państwa
Cztery lata temu kościół w Budsławiu przeżył pożar. Wtedy zapalił się dach nad nawą główną, ale cudowna ikona Matki Bożej i inne relikwie zostały uratowane. Sklepienia budynku również ocalały, co uchroniło budynek przed zniszczeniem. Kościół odbudowywano wspólnymi siłami, a dużą pomoc zapewniło państwo.
Dzisiaj nic nie przypomina o tragedii. W świątyni nadal odbywają się nabożeństwa, rozbrzmiewają psalmy i pieśni, gra organ elektroniczny. Znajduje się tu również unikalny zabytkowy instrument, którego autorem jest Nikolaos Jantzon, jeden z najbardziej znanych mistrzów szkoły organmistrzowskiej XVIII wieku. Organy w Budsławie są największym tego typu instrumentem barokowym na Białorusi, zachowanym w niemal autentycznym stanie, ale na razie nie grają.
Budsławski kościół i jego organy są wpisane na listę zabytków historycznych i kulturowych Białorusi, co jest bardzo ważne, ponieważ jest to nie tylko centrum religijne, ale także swego rodzaju kulturalne serce kraju, gdzie historia i wiara łączą się w jedną całość.
Pielgrzymi przybywają
Przede wszystkim Budsław znany jest ze swojego festynu. Jest to największe katolickie pielgrzymowanie na Białorusi, które co roku na początku lipca gromadzi tysiące wiernych przy cudownej ikonie Matki Bożej Budsławskiej.
Tradycja pielgrzymek sięga ponad 400 lat. Przez cały ten czas pielgrzymi przybywają do Budsławia z Białorusi i nie tylko. Ich droga to dziesiątki i setki kilometrów pieszo, śpiewy i modlitwy. Oznacza to, że festyn w Budsławiu to nie tylko wydarzenie religijne, ale także narodowy symbol wiary i jedności, łączący różne wyznania i pokolenia – uważa rzecznik prasowy archidiecezji mińsko-mohylewskiej Kościoła rzymskokatolickiego na Białorusi, ksiądz Jurij Jasiewicz.
Idą kolumnami z chorągwiami i flagami, w towarzystwie księży. Po drodze nocują w wioskach w namiotach lub w domach miejscowych mieszkańców, którzy przyjmują ich serdecznie.
- To, że wyznanie katolickie wybrało kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Budsławiu na swoje duchowe centrum, jest zjawiskiem naturalnym - uważa ksiądz Jurij Jasiewicz. - Kościół w Budsławiu został ogłoszony w 1998 roku przez kardynała Kazimierza Świątka sanktuarium narodowym, posiada również honorowy tytuł małej bazyliki.
Kościół jest historycznie bogaty w łaski płynące z ikony Matki Bożej Budławskiej. O tym, że jest cudowna, świadczy obecność obok niej darów wotywnych – srebrnych i złotych figurek. Są to znaki wdzięczności ludzi, którzy otrzymali łaskę Bożą – fizyczne i duchowe uzdrowienie oraz wsparcie dla siebie, a także dla swoich bliskich.
- Ludzie znają Budsław jako miejsce duchowej mocy, a sam kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny - jako najświętsze miejsce, do którego udają się, aby dziękować Bogu za miłość i łaskę, które otrzymują za pośrednictwem Matki Bożej – powiedział ksiądz Jurij Jasiewicz i wyraził przekonanie, że centrum duchowe w Budsławiu jest w stanie zjednoczyć nie tylko białoruskich katolików, ale także wiernych wszystkich wyznań.
Tamara MARKINA,
zdjęcie Andrieja SINIJAVSKIEGO,
gazeta „7 dni”.-0-

ENERGIA ATOMOWA
