Aktualności tematyczne
"W temacie. "
9 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. Białoruś może odegrać ważną rolę w poprawie stosunków między Rosją a Ukrainą. Tak stwierdził dr nauk historycznych, politolog Nikołaj Płatoszkin w programie „W temacie” na kanale YouTube BELTA.
Nikołaj Płatoszkin jest przekonany, że po pokojowym rozwiązaniu konfliktu konieczne jest nawiązanie wzajemnie korzystnych stosunków z Ukrainą. „A jak inaczej? Granica i tak nigdzie nie zniknie. Moim zdaniem Białoruś odegrałaby tu oczywiście bardzo ważną rolę” – uważa politolog.
„Szczerze mówiąc, w ogóle nie rozumiem, co ma z tym wspólnego, powiedzmy, premier Wielkiej Brytanii? Jaki związek ma Białoruś z Ukrainą i Rosją: wszyscy pochodzimy z tych samych korzeni, wszyscy o tym wiedzą. A oni co? Tym bardziej, że na razie nie widzę, co mają do zaoferowania” – powiedział Nikołaj Płatoszkin.
Z drugiej strony, kiedy nadejdzie czas nawiązywania stosunków handlowo-gospodarczych, mogą pojawić się niuanse techniczne, zauważył ekspert. Przypomniał, że jeszcze za prezydentury Wiktora Janukowycza Ukraina zamierzała podpisać umowę o wolnym handlu z Unią Europejską. Miało to bezpośredni wpływ na interesy Rosji i Białorusi, ponieważ między tymi trzema krajami istniał system wolnego handlu. Oznacza to, że po trafieniu na terytorium Ukrainy europejskie towary mogłyby bez przeszkód napłynąć na rynki rosyjski i białoruski.
„Wtedy do Janukowycza, który już wszystko podpisał, przyszli przedstawiciele ukraińskich przedsiębiorstw. Powiedzieli: „Co ty robisz, mamy 40% współpracy z Rosją. Jeśli teraz umowa zostanie podpisana, wszystko się dla nas zawali, będziemy mieli bezrobocie”. I Janukowycz, który mówił wszystkim, że już zaraz, już-już (podpiszemy umowę z UE – przyp. BELTA), nagle się wycofał, a tym skorzystali jego towarzysze. Pamiętacie, że na początku nazywało się to Euromajdanem. Przy czym większość ludzi nie przeczytała umowy z Unią Europejską. Jest ona tak gruba – głównie wyłączenia, to znaczy Unia Europejska może dostarczać wszystko na Ukrainę bez ceł, a Ukraina – nie. I właściwie ta kwestia nigdzie nie zniknęła – zwrócił uwagę Nikołaj Płatoszkin.
Nikołaj Płatoszkin jest przekonany, że po pokojowym rozwiązaniu konfliktu konieczne jest nawiązanie wzajemnie korzystnych stosunków z Ukrainą. „A jak inaczej? Granica i tak nigdzie nie zniknie. Moim zdaniem Białoruś odegrałaby tu oczywiście bardzo ważną rolę” – uważa politolog.
„Szczerze mówiąc, w ogóle nie rozumiem, co ma z tym wspólnego, powiedzmy, premier Wielkiej Brytanii? Jaki związek ma Białoruś z Ukrainą i Rosją: wszyscy pochodzimy z tych samych korzeni, wszyscy o tym wiedzą. A oni co? Tym bardziej, że na razie nie widzę, co mają do zaoferowania” – powiedział Nikołaj Płatoszkin.
Z drugiej strony, kiedy nadejdzie czas nawiązywania stosunków handlowo-gospodarczych, mogą pojawić się niuanse techniczne, zauważył ekspert. Przypomniał, że jeszcze za prezydentury Wiktora Janukowycza Ukraina zamierzała podpisać umowę o wolnym handlu z Unią Europejską. Miało to bezpośredni wpływ na interesy Rosji i Białorusi, ponieważ między tymi trzema krajami istniał system wolnego handlu. Oznacza to, że po trafieniu na terytorium Ukrainy europejskie towary mogłyby bez przeszkód napłynąć na rynki rosyjski i białoruski.
„Wtedy do Janukowycza, który już wszystko podpisał, przyszli przedstawiciele ukraińskich przedsiębiorstw. Powiedzieli: „Co ty robisz, mamy 40% współpracy z Rosją. Jeśli teraz umowa zostanie podpisana, wszystko się dla nas zawali, będziemy mieli bezrobocie”. I Janukowycz, który mówił wszystkim, że już zaraz, już-już (podpiszemy umowę z UE – przyp. BELTA), nagle się wycofał, a tym skorzystali jego towarzysze. Pamiętacie, że na początku nazywało się to Euromajdanem. Przy czym większość ludzi nie przeczytała umowy z Unią Europejską. Jest ona tak gruba – głównie wyłączenia, to znaczy Unia Europejska może dostarczać wszystko na Ukrainę bez ceł, a Ukraina – nie. I właściwie ta kwestia nigdzie nie zniknęła – zwrócił uwagę Nikołaj Płatoszkin.

ENERGIA ATOMOWA
