Projekty
Government Bodies
Flag Niedziela, 21 Czerwca 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
20 Czerwca 2026, 18:30

Kąpiel dozwolona! 

Dowiedzieliśmy się, kto dba o czystość wody w miejscach wypoczynku i co grozi za kąpiel tam, gdzie jest zabroniona.

Sezon plażowy już dawno się rozpoczął. Co prawda pogoda nie rozpieszcza obfitością ciepłych, słonecznych dni, ale Białorusini i tak ruszyli na brzegi zbiorników wodnych – aby się opalać, piec kebaby na wyznaczonych miejscach i oczywiście popływać. Kto dba o czystość wody w tych miejscach i co grozi za kąpiel tam, gdzie jest to zabronione? Projekt "Sprawdzone!" wyjaśnił wszystko.

Niewidzialna praca

W Mińsku na pięciu zbiornikach wodnych wyposażono 23 plaże. W języku specjalistów przyległe zbiorniki wodne nazywane są "wodami powierzchniowymi wykorzystywanymi w celach rekreacyjnych". Innymi słowy – do wypoczynku.
Funkcjonuje stereotyp: aby pobrać próbkę, pracownik stacji sanitarno-epidemiologicznej przechodzi przez plażę, zdejmuje buty, wchodzi w przybrzeżną falę i czerpie wodę probówką. W rzeczywistości wygląda to inaczej.

Na wszystkich mińskich plażach, które odwiedziliśmy, próbkę pobiera się z łodzi motorowej. Najpierw pracownicy rejonowego centrum higieny i epidemiologii podjeżdżają samochodem pod budynek WOPR (Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego). Mają do tego prawo, w odróżnieniu od wypoczywających. Następnie zakładają kamizelki ratunkowe i wsiadają do łodzi pracowników WOPR, za sterem której stoi doświadczony motorowodniak.

Minuta – silnik budzi się do życia, rozchodzą się fale, a łódź oddala się od przystani. Zatrzymuje się w odległości 10–20 metrów od plaży. Specjalista centrum higieny wychyla się za burtę i ręcznie pobiera dwie próbki. Jedną – do sterylnego pojemnika, do analizy mikrobiologicznej, drugą – do półtoralitrowej butelki PET, do analizy sanitarno-higienicznej.

Jeśli na terenie zbiornika znajduje się kilka plaż, łódź podpływa kolejno do każdej z nich. Jeśli są również pomosty, próbkę można pobrać również tam. Natomiast przy samej linii brzegowej nikt wody nie pobiera. Następnie łódź wraca do przystani i raczej nikt z wypoczywających nie zauważa tych wszystkich manipulacji.

Oglądając próbkę pod światło, można zauważyć, że woda w szklanym słoju ma zielonkawy odcień. To zrozumiałe, ponieważ w zbiornikach nie jest sterylna, stanowiąc naturalne środowisko życia dla wielu mikroorganizmów i nie tylko.
Nawiasem mówiąc, w sezonie plażowym pobieranie próbek to nie jedyne zadanie pracowników centrów higieny i epidemiologii. Nadzorują oni czystość terenów, stan toalet i pojemników na śmieci, które nie mogą być przepełnione. Nie omijają też punktów gastronomicznych, sprawdzając u personelu posiadanie zaświadczeń lekarskich i świadectw przeszkolenia higienicznego, a u produktów – oznakowanie i termin ważności.

– Najpierw oglądamy teren plaży, a dopiero potem pobieramy próbki wody, które w ciągu dwóch godzin należy szybko dostarczyć do laboratorium – wyjaśnia Jewgienija Jeremiejewa, lekarz higienista Działu Higieny Komunalnej Oddziału Higieny przedsiębiorstwa "Mińskie Miejskie Centrum Higieny i Epidemiologii".
Ponadto specjaliści upewniają się, czy trawa w pobliżu stref wypoczynku nad wodą została skoszona. Epidemiolodzy z kolei przeprowadzają badanie na obecność kleszczy. Jeśli dopuszczalna liczba tych stawonogów zostaje przekroczona, zlecają zabiegi akarycydowe.

– Cotygodniowe oceny stanu rekreacji zajmują sporo czasu, dlatego wszystkie plaże są rozdzielone pomiędzy centra higieny różnych rejonów stolicy – wyjaśnia Jewgienija Jeremiejewa. – Jeśli leżą tam papiery, niedopałki i kubki lub stwierdzone zostaną inne nieprawidłowości, wydajemy zalecenie – wyznaczamy termin usunięcia uchybień. Gdy to nie pomaga, stosujemy środki administracyjne.

Gospodarska ręka

– Każda plaża ma swojego właściciela, czyli zarządcę – wyjaśnia Jewgienija Jeremiejewa, gdy opuszczamy łódź ratowników na Zbiorniku Cniańskim. – Najczęściej jest to zakład leśno-parkowy. Niektóre należą do przedsiębiorstwa "Minskzelenstroj". O czystość ich wód oraz porządek dbają pracownicy służby sanitarno-epidemiologicznej rejonu. Jednak nie wszystkie – na przykład w rejonach Partyzanckim i Oktiabrskim nie ma plaż. Na pozostałe jednostki przypada od jednej do sześciu plaż.

Przy tym nie każdy pas przybrzeżny ma prawo nazywać się plażą. Na przykład w stołecznej Świsłoczy, na praktycznie całej jej długości, nie można się kąpać. Przypominają o tym tabliczki "Kąpiel zabroniona". Jeśli więc zdecydujesz się popływać na "dzikiej" plaży, musisz mieć świadomość, że za jakość wody tam nikt nie odpowiada.

W stolicy obowiązuje uchwała Mińskiego Miejskiego Komitetu Wykonawczego, w której wymienione są wszystkie mińskie plaże i ich współrzędne. Każdej wiosny przechodzą one kontrolę i otrzymują paszporty. Specjaliści oceniają stan wyposażenia technicznego, sprzętu oraz terenu.
– W ramach przygotowań do sezonu kąpielowego, które trwają w maju, dwukrotnie badamy wodę pod kątem wskaźników sanitarno-higienicznych i bakteriologicznych, a także obecności wirusów i pasożytów. Badania laboratoryjne przeprowadzane są w ramach rozszerzonego programu. Jeśli wszystkie wskaźniki są w normie, nie ma żadnych nieprawidłowości dotyczących terenu ani wyposażenia, plaża otrzymuje certyfikat i może funkcjonować przez cały sezon, który trwa od 1 czerwca do 31 sierpnia – wyjaśnia Jewgienija Jeremiejewa.

Zwracamy jej uwagę na wodorosty, które falują pod powierzchnią wody w pobliżu stacji WOPR. Nasza rozmówczyni odpowiada jednak, że te rośliny wodne występują w każdym zbiorniku wodnym. I ich obecność nie stanowi powodu do zamknięcia plaży. 

– W każdym razie, jeśli macie obawy co do jakości wody, zawsze możecie wejść na stronę Mińskiego Miejskiego Centrum Higieny i Epidemiologii. Znajdują się tam aktualne informacje o tym, czy woda w danym miejscu spełnia normy – wyjaśnia rozmówczyni.

Jak twierdzi, w sezonie kąpielowym służba sanitarno-epidemiologiczna w Mińsku co tydzień przeprowadza obchód wszystkich plaż w stolicy. 

– Nasi specjaliści sprawdzają wodę pod kątem sanitarno-chemicznych i mikrobiologicznych wskaźników bezpieczeństwa. W pierwszym przypadku – pod kątem 15 parametrów, w drugim – trzech: pałeczki jelitowej, bakterii z grupy coli (OKB) oraz bakterii z grupy coli odpornych na wysoką temperaturę (TKB) – wymienia Jewgienija Jeremiejewa.

Podstępna pałeczka

Liczbę pałeczek jelitowych monitoruje się co tydzień. Czasami – raz na dwa tygodnie, w przypadku warunków pogodowych niekorzystnych do kąpieli. Ponadto specjaliści nie pobierają próbek wody w okresie ulewnych deszczy oraz przez trzy dni po nich. 

– Jeśli któryś z parametrów wykazuje „odchylenie od normy”, dzwonią do nas, abyśmy podjęli odpowiednie działania i wprowadzili ograniczenia, tak aby jasny był dalszy przebieg wydarzeń – opowiada Jewgienija Jeremiejewa. – Obowiązują surowe kryteria dotyczące wprowadzania środków ograniczających. Przede wszystkim dotyczą one bakterii Escherichia coli. Przekroczenie jej stężenia stanowi realne zagrożenie dla zdrowia. 
W przypadku jednokrotnego przekroczenia wprowadza się ograniczenie kąpieli dla dzieci, a przy dwukrotnym – zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Gdy odnotowuje się znaczne przekroczenie (ponad 500 jednostek tworzących kolonie na 100 cm³ wody), ogranicza się nawet uprawianie sportów wodnych.

Informacje na ten temat umieszcza się na tablicach informacyjnych na terenie plaż, aby ludzie mogli je zobaczyć i wiedzieć, że nie należy się tam kąpać. Dane te przekazuje się również do administracji dzielnicy i podmiotu zarządzającego obiektem. 

– Ponadto co tydzień przez cały sezon kąpielowy na stronie internetowej Mińskiego Miejskiego Centrum Higieny i Epidemiologii publikujemy aktualne informacje: na których plażach obowiązują ograniczenia, a gdzie można się kąpać. Czasami aktualizujemy je nawet dwa razy w tygodniu – zauważa Jewgienija Jeremiejewa.

Bakteria E. coli powoduje zaburzenia trawienia. Ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami: podwyższoną temperaturą, wymiotami, biegunką. Szczególnie narażone są dzieci, osoby starsze oraz osoby z osłabionym układem odpornościowym. Nie przewiduje się jednak odpowiedzialności administracyjnej dla osoby, która weszła do wody w miejscu, gdzie jest to zabronione. Zresztą nikt też nie będzie go wyganiał z wody. 

– Taki wybór kąpiącego się świadczy o lekceważącym podejściu do własnego zdrowia – zauważa Jewgienija Jeremiejewa. – W tym przypadku odpowiedzialność leży raczej na samym kąpiącym się. 

Ale gdzie znikają gigantyczne kolonie bakterii E. coli?

– Giną wraz ze zmianą warunków pogodowych – wyjaśnia nasza rozmówczyni. – Poza tym w wodzie płynącej kolonie bakterii są z czasem wymywane przez nurt. Dlatego w przypadku „odchylenia od normy” stale pobieramy próbki – monitorujemy wodę, dopóki wyniki nie wrócą do normy. 

Podczas sezonu kąpielowego w 2025 roku tylko raz wprowadzono zakaz kąpieli dla dzieci i dorosłych oraz uprawiania sportów wodnych – na plaży nr 9 przy zbiorniku wodnym w Zasławlu.

– Natomiast podczas upalnego lata 2024 roku ograniczeń było dość dużo. „Odchylenia od norm” zaczęły się wtedy w lipcu, ale pod koniec lata temperatura spadła i wszystkie wskaźniki wróciły do normy. Pojawiają się one po długiej fali upałów lub ulewnych deszczach. Ulewne deszcze spłukują do zbiornika brud, tworząc sprzyjające środowisko do rozmnażania się bakterii – opowiada ekspertka. – Podstawą do zniesienia ograniczeń są dwa kolejne wyniki potwierdzające, że woda spełnia normy higieniczne. 

Podczas naszej rozmowy próbki są przewożone do laboratoriów Mińskiego Miejskiego Centrum Higieny i Epidemiologii.

Kropla po kropli

– W celu kontroli jakości wód powierzchniowych wykorzystywanych do celów rekreacyjnych w Mińsku regularnie przeprowadza się analizy sanitarno-mikrobiologiczne pod kątem bakteriologicznych wskaźników bezpieczeństwa – opowiada Julia Sakowiec, lekarz-laborant (kierownik) oddziału mikrobiologii sanitarnej w laboratorium mikrobiologicznym Państwowej Instytucji Miński Miejski Centrum Higieny i Epidemiologii.
 W schemacie rozszerzonym znajduje się 15 wskaźników. Wśród nich są parametry organoleptyczne (zapach i obecność cząstek zawieszonych), tlen rozpuszczony oraz biochemiczne zużycie tlenu. Pozostałe to: pozostałość sucha, żelazo ogółne, obecność produktów ropopochodnych, ołowiu, chromu, cynku, polifosforanów, amoniaku i innych substancji. 
W ciągu sezonu przez laboratorium przechodzi ponad sto próbek. Znajduje się tu specjalistyczny sprzęt do badania różnych parametrów, natomiast zapach wody określa się „wizualnie”. 

– Jest to analiza sensoryczna, podczas której wlewamy do kolby określoną objętość badanej wody i wąchamy ją. Określamy intensywność zapachu – wyjaśnili eksperci.
Według nich „odchylenia od norm” najczęściej dotyczą parametrów mikrobiologicznych, a nie sanitarno-higienicznych. Jeśli będziecie kąpać się w otwartym zbiorniku wodnym i przypadkowo połkniecie wodę o podwyższonej zawartości bakterii E. coli, będzie to bardziej niebezpieczne niż kąpiel w zbiorniku o obniżonej zawartości tlenu.

Sprawdzone. Idziemy na plażę

– Próbki wody pobrane ze Zbiornika Cniańskiego zostały przekazane do laboratorium badań wody oraz laboratorium mikrobiologicznego. Uzyskane wyniki są zgodne z wymogami norm higienicznych dotyczących sanitarno-chemicznych i mikrobiologicznych wskaźników bezpieczeństwa – zauważa Jewgienija Jeremiejewa i dodaje, że według stanu na 15 czerwca można kąpać się na wszystkich 23 plażach stolicy.

Sprawdzono. Kąpiel dozwolona!

UWAGI

Cotygodniowe oceny warunków rekreacyjnych zajmują dość dużo czasu, dlatego wszystkie plaże zostały przypisane do ośrodków higieny w różnych dzielnicach stolicy.

Jeśli mają Państwo obawy co do jakości wody, zawsze mogą Państwo wejść na stronę internetową Państwowej Instytucji „Mińskie Miejskie Centrum Higieny i Epidemiologii”. Znajdują się tam aktualne informacje o tym, czy woda na danej plaży spełnia normy.

W przypadku jednorazowego przekroczenia normy dla bakterii E. coli wprowadza się ograniczenie kąpieli dla dzieci. W przypadku dwukrotnego przekroczenia – zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Gdy odnotowuje się znaczne przekroczenie normy (ponad 500 jednostek tworzących kolonie na 100 cm³ wody), ogranicza się nawet uprawianie sportów wodnych.

– Sama opieram się na wynikach naszych kontroli – opowiada ekspertka. – Jeśli laboratorium stwierdziło, że nie ma zakazu kąpieli, spokojnie pójdę na plażę i będę się kąpać.

Bakteria E. coli powoduje zaburzenia trawienia. Ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami: podwyższoną temperaturą, wymiotami, biegunką. Szczególnie narażone są dzieci, osoby starsze oraz osoby z osłabionym układem odpornościowym.

Projekt powstał dzięki środkom pochodzącym ze zbiórki przeznaczonej na produkcję treści krajowych

Aleksiej GORBUNOW, zdjęcie: Wadim KONDRATIUK
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi