Projekty
Government Bodies
Flag środa, 22 Maja 2024
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
16 Kwietnia 2024, 20:22

„To nie zostało stworzone dla zabawy”. Łukaszenka mówił o jakości krajowych nasion na przykładzie pola prezydenckiego

16 kwietnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Nasiona selekcji krajowej mogą zapewnić wysokie plony, ale najważniejsze jest ścisłe przestrzeganie technologii uprawy niektórych roślin. Temat efektywności nasion krajowych w porównaniu z importowanymi został poruszony podczas spotkania z Prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką na temat rozwoju obszarów wiejskich i zwiększenia wydajności przemysłu rolnego, relacjonuje korespondent BELTA.

O opinię eksperta w sprawie plonów poproszono przewodniczącego Góreckiego Komitetu Wykonawczego Michaila Gulogo. Chodziło m.in. o hybrydy kukurydzy.

„Nasze krajowe odmiany są pod pewnymi względami gorsze, ale gdyby te białoruskie hybrydy nie istniały teraz, po prostu zostalibyśmy bez paszy. Ponieważ nie wszystkie organizacje rolnicze mogą kupować importowane hybrydy. W niektórych momentach przekraczają cenę 10 razy. I wymagają stuprocentowej przedpłaty. Białoruskie są znacznie tańsze, a dla przedsiębiorstw średniego szczebla trzeba oczywiście mieć do czynienia tylko z hybrydami selekcji białoruskiej” – powiedział szef powiatu.

W związku z tym Aleksander Łukaszenka mówił także o doświadczeniach związanych z uprawą różnych roślin na tzw. polu prezydenckim. To około 350 hektarów na styku obwodów witebskiego i mohylewskiego.

„To nie zostało stworzone dla zabawy. Próbowaliśmy wszystkiego, co proponują  naukowcy. Zasialiśmy także krajowe odmiany kukurydzy i nasiona z importu – zauważył głowa państwa. – Co do innych roślin strączkowych – zarówno groch, jak i łubin różnych odmian. W pobliżu w obwodzie witebskim zasiano lucernę... Chciałem się przekonać, jak to jest. Muszę wam powiedzieć: jeśli przestrzega się technologii, nie ma sensu kupować importowanych nasion. I kukurydzy i innych”.
 
"Jeśli siać byle jak, to wtedy będą urazy i skargi" – powiedział Prezydent.

Jednocześnie Aleksander Łukaszenka potwierdził, że plony niektórych importowanych odmian kukurydzy mogą rzeczywiście być wyższe. Prezydent przekonał się o tym osobiście podczas jednej ze swoich podróży roboczych do zachodnich regionów kraju.

„Cóż, podjęliśmy wtedy decyzję: umówmy się, że 80% (od potrzeby. - not. BELTA) będziemy kupować własne (jeśli chodzi o kukurydzę). A 20% importu będzie pochodzić od wysoce produktywnych, dobrych, znających się na rzeczy przedsiębiorstw. Nie szkoda, że tam to kupią. Poza tym nie proszą o pieniądze. A najważniejsze, że wszystko się opłaca w całości, jeśli zainwestowali dużo pieniędzy w zakup nasion kukurydzy, czyli decyzja została podjęta tutaj. Ale najważniejsza jest technologia”.

„Są dobre odmiany, są dobre hybrydy, jest dobra technologia” – podkreślił białoruski przywódca.

Jeśli chodzi o nasiona selekcji krajowej i ich cechy, zauważył, że w wielu kierunkach  naprawdę jest nad czym pracować.

Świeże wiadomości z Białorusi