Projekty
Government Bodies
Flag środa, 22 Maja 2024
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
20 Kwietnia 2024, 18:30

 „Szukajcie tego, czego potrzebuje kraj”. Dlaczego Łukaszenka jest przekonany, że zapasy ropy na Białorusi nie zostały jeszcze wyczerpane

Założycielem białoruskich poszukiwań ropy naftowej jest geolog Michaił Gromyko. W 1930 roku wraz z geografem Nikołajem Arbuzkinem rozpoczął poszukiwania złóż ropy naftowej w powiecie Reczyckim. Aby znaleźć możliwe złoża, naukowcy przygotowali plan prac poszukiwawczych, opracowali specjalny kwestionariusz dla lokalnych mieszkańców. W nowym wydaniu projektu YouTube BELTA „Po fakcie: decyzje Pierwszego” opowiemy, jak zakończyły się pierwsze próby geologów znalezienia ropy na Białorusi, jaka jest cecha wydobycia czarnego złota na naszych ziemiach oraz do kogo, według Aleksandra Łukaszenki, należą wszystkie zasoby mineralne.

Kiedy Białorusini wywiercili pierwsze odwierty naftowe

Michaił Gromyko niestety nie zdołał ukończyć prac z powodu represji - geolog został aresztowany i wysłany poza Białoruś. Tezę, że w białoruskich głębinach mogą znajdować się zasoby mineralne, w tym węglowodory, uzasadnił inżynier górski, geolog Aleksander Rozin w 1933 roku. Był przekonany, że kiedy w końcu uda się dotrzeć do ropy, na pewno będzie potrzebna infrastruktura. Przecież proces należy zorganizować.

W 1937 roku utworzono pierwsze w historii BSSR biuro geologiczne. W tym samym czasie przyszły akademik Gierasim Bogomołow sporządził pierwszą mapę geologiczną Białorusi. Przepowiedział także Soligorskie złoże soli potasowej oraz przyszłe rezerwy ropy naftowej. W 1939 roku pod Szatilkami (obecny Swietłogorsk) wywierciono pierwszy odwiert. Ale ropy tam było niewiele. Dalsze poszukiwania przerwała wojna, wznowiono je dopiero w 1951 roku.


Wtedy właśnie pojawi się pierwsza Białoruska ekspedycja poszukiwawcza. Ale ropa szerokim strumieniem nie popłynęła. Odwierty nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Dopiero w sierpniu i październiku 1964 roku Białorusini w końcu otrzymają pierwsze przemysłowe napływy ropy. Nazwiska mistrzów Walientina Zajcewa i Władimira Gałki przejdą do historii. Ich załogi wywiercą dwa odwierty R-8 i R-6. Dzienne ilości wyniosą 126 ton i 600 ton. Otwarte złoże otrzyma nazwę Reczyckie. Oznacza to, że Michaił Gromyko jednak miał rację, zakładając, że w jego rodzinnych miejscach są zapasy czarnego złota.


„Nasza ropa leży na dużych głębokościach. Faktem jest, że nie tylko skały są złożone, ale warunki są takie, że głębokość wynosi od 1,5 km do 5 km. Ogólnie ropa jest lekka, o niskiej zawartości siarki. Jeśli porównamy ją z rosyjską ropą naftową marki Urals, nasza jakość jest lepsza. Jeśli chodzi o zapasy, trudno je wydobyć. Dziś kolektory nie są tak powszechne, skały roponośne nie są reprezentowane przez klasyczny kolektor, ale przez wyleczone skały. Dlatego wymagają nowych technologii” - powiedział o cechach wydobycia białoruskiej ropy kierownik głównego departamentu zasobów naturalnych Ministerstwa Zasobów Naturalnych i Ochrony Środowiska Wasilij Kołb.

Ile ropy rocznie wydobywa się na Białorusi

W kwietniu 1965 roku wprowadzono do eksploatacji Reczycki przemysł naftowy (później Departament wydobycia ropy i gazu „Reczycaneft”), gdzie przygotowano pierwszą „doprowadzoną do formy” przemysłową białoruską ropę naftową. W uruchomieniu uczestniczyli pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego KPB Piotr Maszerow oraz kierownicy branży naftowej ZSRR. Rok później w kraju powstanie państwowe zjednoczenie wydobycia ropy i gazu „Belorusneft”. Przełomowy będzie rok 1967: otrzymano pierwszy milion ton ropy i dwa miliony metrów sześciennych gazu towarzyszącego. Maksymalna produkcja we wszystkich latach eksploatacji białoruskich złóż zostanie odnotowana w 1975 roku - prawie 8 mln ton ropy. Dalej, niestety, spadek wydobycia ropy aż do 1982 roku, kiedy zatrzyma się na poziomie około 2 mln ton.

„Smutny moment w pracy przedsiębiorstwa. Nadal uważam, że jest to smutny moment, kiedy po odkryciu obiecujących złóż na Białorusi w swoim czasie (jeszcze przed nami) wydobywaliśmy ponad 8 mln ton ropy. Wypompowaliśmy naszą ropę, ponieważ błędnie uważaliśmy, że mamy morze ropy na Białorusi. Może coś tam mamy, jakieś morze, którego jeszcze nie znaleźliśmy. To główny temat dzisiejszej rozmowy. Ale gdybyśmy mieli dziś 8-9 mln ton ropy, żylibyśmy lepiej niż najbogatsze kraje naszej planety. Ale, niestety, nie ma czegoś takiego” - stwierdził Prezydent Białorusi, przyjmując we wrześniu 2021 roku sprawozdanie dyrektora generalnego zjednoczenia produkcyjnego „Belorusneft” Aleksandra Liachowa.

Racjonalna eksploatacja złóż pozwoliła ustabilizować wydobycie węglowodorów i utrzymać jego roczny wolumen od 2013 roku na poziomie 1 mln 645 tys. ton. Od 2017 roku rozpoczyna się niewielki roczny wzrost wydobycia. Teraz celem jest osiągnięcie 2 mln ton. Jaka jest górna granica, nie ryzykują powiedzić nawet eksperci. Co i w jakiej ilości znajduje się pod ziemią, do końca nikomu nie wiadomo. Stanowisko Prezydenta - zwiększenie poszukiwań geologicznych, ale oczywiście nie bezmyślne.

„Jestem informowany, że dziś rezerwy przemysłowe białoruskiej ropy wynoszą około 45 mln ton. W latach 2016-2023 wzrosły o 14 mln ton, w tym tylko w 2023 roku o 2,5 mln ton, co jest rekordem w ciągu ostatnich 40 lat. Więc coś jest. <...> Powtarzam jeszcze raz: idźcie i szukajcie tego, czego potrzebuje kraj” - na to głowa państwa zorientował urzędników podczas spotkania w marcu tego roku na temat stanu i rozwoju bazy mineralno-surowcowej Republiki, zwiększania geologicznych prac poszukiwawczych, w tym odnośnie surowców węglowodorowych.

Na czym polega trudność wydobycia białoruskiego czarnego złota

Przemysłowe wydobycie węglowodorów jest nadal skoncentrowane w rejonie aulakogenu Prypeci. Są to obwody Homelski oraz Mohylewski. Od początku wydobycia pozyskano ponad 144 mln ton ropy. Warto zauważyć, że większość zapasów jest trudna do wydobycia. Mówiąc prościej, nasza ropa naftowa leży bardzo głęboko: od 2 do 4 km. Najgłębszy odwiert to Priedreczyckaja nr 1. Jego głębokość wynosi 6755 m. Dla porównania: w Rosji bogate złoża często leżą na głębokości jednego kilometra.

„Mamy poziome wiercenie odwiertów. Klasyczne wiercenie pionowe też jest obecne, ale w celu zwiększenia wydobycia ropy naftowej przeprowadza się wiercenie poziome lub z użyciem technologii coiled tubingu. Wszystko to wiąże się z kosztami. „Belorusneft” ma instytut badawczy, który działa w zakresie trudnych do pozyskania zasobów. W tym samym czasie wiercenie pionowe jest zachowane. Głowa państwa postawił zadanie - stopniowe zwiększać wolumeny. W związku z tym Centrum Naukowo-Produkcyjne Geologii ma za zadanie zastosować nowe technologie w zakresie poszukiwania i rozpoznawania złóż węglowodorów oraz stosowania nowych technologii” - powiedział Wasilij Kołb.


Ceny zasobów mineralnych rosną z roku na rok. Dlatego logiczne jest, że nie można nie używać tego, co dosłownie leży pod stopami. Warunki wydobycia ropy nie są takie same jak pół wieku temu. Pamiętacie srebrną walizkę na spotkaniu u Prezydenta? Tak wygląda skała, z której wydobywa się ropę.

„To dowód na to, jak zmieniły się dziś warunki wydobycia ropy na Białorusi. Jeśli 50-60 lat temu były to skały porowate, dziś można wydobywać ropę ze skał o niskich charakterystykach filtracyjnych oraz pojemnościowych. Aby skały te oddawały ropę, konieczne jest wykonanie szczelinowania hydraulicznego i zbudowanie poziomych odwiertów, co dziś robi „Belorusneft”. Za tym jest przyszłość” - taką opinię po spotkaniu u Prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki na temat stanu i rozwoju bazy mineralno-surowcowej Republiki, zwiększania geologicznych prac poszukiwawczych, w tym odnośnie surowców węglowodorowych, wyraził w marcu tego roku dyrektor generalny zjednoczenia produkcyjnego „Belorusneft” Aleksander Liachow.

Jakie wady widzi Łukaszenka w eksploatacji złóż

Wtedy pojawiła się duża krytyka ze strony głowy państwa. Weźmy na przykład Centrum Naukowo-Produkcyjne Geologii. To jest 90% zużytych funduszy technologicznych. Decyzją Aleksandra Łukaszenki było wzmocnienie części materialno-technicznej. W ciągu dwóch lat zakupiono 21 jednostek nowoczesnej techniki i sprzętu. A gdzie są nowe techniki, programy oraz przełomowe technologie? Białoruski przywódca wielką wagę przywiązuje do braku jednolitej kontroli nad eksploatacją złóż. Naruszeń jest wystarczająco dużo. Przedsiębiorstwa działające w przemyśle naftowym i władze lokalne czasami w ogóle się nie słyszą nawzajem.

„Ugrzęźli w biurokracji, niekończących się uzgodnieniach, ekspertyzach, gdzie trzeba i gdzie nie trzeba. A sprawa cierpi. Specjalnie poleciłem zaprosić tutaj wszystkich gubernatorów, żeby nie było już żadnych pytań, jak dalej pracować” - podkreślił Aleksander Łukaszenka podczas spotkania na temat stanu i rozwoju bazy mineralno-surowcowej Republiki.


W ubiegłym roku na Białorusi odkryto perspektywiczną strukturę naftową. Wzrost zasobów ropy naftowej - 457 tys. ton. Dobry początek i w tym roku. Na przykład w marcu na polach obwodu Homelskiego nafciarze wywiercili siedem nowych odwiertów. Większość z nich znajduje się na Reczyckim polu naftowym. W sumie w tym roku specjaliści prowadzą prace na 63 placówkach. Znają naszych nafciarzy i na dalekiej Syberii. Białorusini rozpoczęli kolejny montaż instalacji wiertniczej na polu Bieriegowoje.

„Poszukiwania geologiczne to rodzaj pracy, która zapewnia każdemu krajowi zasoby mineralne. Pozwala to na odkrywanie nowych złóż, nowych rodzajów zasobów mineralnych. A tym samym na zapewnienie dobrobytu gospodarczego kraju. Bezpieczeństwo narodowe każdego państwa zależy między innymi od bazy mineralno-surowcowej. Dotyczy to również naszego państwa. Na bazie odkrytych złóż od czasów radzieckich funkcjonuje wiele przedsiębiorstw. Największe to „Granit” w Mikaszewiczach. Istnieją trzy cementownie. Funkcjonują na naszej białoruskiej kredzie” - podkreślił Wasilij Kołb.


Kto, zdaniem Prezydenta, jest właścicielem zasobów mineralnych Białorusi

Czy Białorusini kiedykolwiek znajdą żyłę naftową? Dowiemy się tylko wtedy, gdy będziemy szukać. Nawet woda nie płynie pod leżącym kamieniem. Wzmacniać poszukiwania geologiczne, przemyślane przydzielać zasoby, ogólne się wysilać. Na to celuje nafciarzów również Prezydent. Tym bardziej kompetencje do wydobycia czarnego złota w kraju są wystarczające.

„Im więcej odwiertów, tym większe możliwości uzyskania większych ilości. Na złożu bywa kilkanaście odwiertów, ale nie wszystkie są produktywne. Ropa naftowa to rodzaj minerału, który wymaga dokładnych badań. Możemy wywiercić odwierty i zachować je w formie zakonserwowanej. Jeśli dziś złoże nie jest dla nas ekonomicznie opłacalne, to następne pokolenie może je odkonserwować” - uważa Wasilij Kołb.


„Wszystkie zasoby mineralne są naszym skarbem narodowym. Rezerwa strategiczna należąca do narodu. I tylko do narodu. To zarówno potas, jak i ropa naftowa, a największym zasobem jest świeża woda (cenne bogactwo naturalne w ostatnim czasie) i wielu innych. Tym, co mamy, trzeba kompetentnie i po gospodarsku zarządzać” - powiedział głowa państwa na tym samym spotkaniu na temat stanu i rozwoju bazy mineralno-surowcowej.

BELTA.

Projekt powstał ze środków celowej zbiórki na produkcję kontentu krajowego.
 
Świeże wiadomości z Białorusi