1 lipca, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka powiedział o powodach decyzji o zmianie parametrów ćwiczeń Sił Zbrojnych Państwa Związkowego "Zapad-2025". Odpowiednie oświadczenia głowa państwa złożył na uroczystym zgromadzeniu z okazji Święta Niepodległości, przekazuje korespondent BELTA.
"Wiecie: mamy obok siebie serię ćwiczeń "Obrońca Europy-2025". Skala i bliskość manewrów są groźne - 25 tys. żołnierzy NATO (to jak oni powiedzieli) i około 3 tys. jednostek uzbrojenia i sprzętu dosłownie 10-15 kilometrów od naszej granicy. To nie jest nawet odległość jednego rzutu, to już faktycznie na naszej ziemi. Widzimy tych "obrońców" z ofensywnym scenariuszem w całej okazałości. I nie będziemy reagować na agresywny pokaz siły. Robimy wszystko, aby zmniejszyć napięcie w regionie" - powiedział szef państwa.
Aleksander Łukaszenka powiedział, że kwestia ta była poruszana także podczas ostatnich rozmów z przedstawicielami USA. "Zaniepokojeni Amerykanie w ostatnich rozmowach z nami. Powiedziałem im wprost: "Niczego nie ukrywamy, rozmawialiśmy z Prezydentem Rosji na ten temat. Chcecie - oto zapraszam na Białoruś na te ćwiczenia. Proszę, patrzcie. Nie zamierzamy nikogo atakować".
"To dlaczego krzyczą, że oto one (Rosja i Białoruś - not. BELTA) jutro zaatakują, Europę zdobędą? Im (Zachodowi - not. BELTA) należy uzasadnić swoją politykę. Dlatego szukają wroga. I widzą tego wroga w nas" - powiedział szef państwa.

ENERGIA ATOMOWA
