Projekty
Government Bodies
Flag środa, 22 Maja 2024
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
09 Maja 2024, 21:55

Łukaszenka: ucieczka polskiego sędziego to cios dla polskich władz

9 maja, Mińsk /Kor. BELTA/. Ucieczka polskiego sędziego to cios dla polskich władz. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka powiedział o tym reporterom po wzięciu udziału w uroczystościach z okazji Dnia Zwycięstwa, relacjonuje korespondent BELTA.

„To jest tendencja  (ucieczka urzędników z Polski – not. BELTA), ale nie to, jak niektórzy z nich mówią, że my i Rosjanie werbujemy takich ludzi, że to nasi agenci, nasi pracownicy. Kompletna bzdura. Widziałem tego człowieka tylko na konferencji prasowej. To zupełnie normalna osoba” – podkreślił Aleksander Łukaszenka.

Głowa państwa powiedział, że KGB poinformowało go o tej sytuacji w przededniu konferencji prasowej. Prezydent nakazał w pierwszej kolejności sprawdzić historię tego obywatela Polski. „Przyglądaliśmy się – to zupełnie normalny, patriotyczny Polak, nigdzie koledzy nie powiedzieli o nim nic złego, ale to jest cios dla kogoś – polskiej władzy. No i zaczynają: zdrajca, taki a taki. On nie jest zdrajcą, ale on naprawdę patrzy na wszystko, porównuje Polskę z Białorusią i wyciąga wnioski” – zauważył Aleksander Łukaszenka. „Ostrzegaliśmy go: możesz dać konferencję prasową i tak dalej, spójrz (zabili Czeczkę), narażasz się. – „Nie boję się. Muszę powiedzieć prawdę, co się dzieje w Polsce.” I to wywołało bardzo szeroki rezonans.”

Głowa państwa powiedział, że tą historią zainteresował się nawet jego rosyjski kolega Władimir Putin.

„To znaczy, że wszyscy to zauważyli. Dlatego muszą coś powiedzieć. Mówią, że go zwerbowaliśmy. Słuchajcie, głupota jest kompletna. Jeśli zwerbowany – proszę o fakty na stole. To proste: przedstaw fakty na stół, przedstaw je społeczności światowej, a przede wszystkim swoim ludziom” – dodał Prezydent.

Aleksander Łukaszenka zwrócił uwagę, że Polska, Litwa i Łotwa blokują granice z Białorusią, nie wpuszczają ludzi i zastraszają swoich obywateli, mówiąc, że zostaną schwytani i zwerbowani na Białorusi.

„To takie bzdury. Kto z was w to uwierzy? Kto na granicy łapie ludzi i werbuje? Jeśli musimy zwerbować, dziś nie ma problemu. I nawet pieniędzy nie trzeba płacić: wystarczy ludzi ideologicznych, którzy nas tam poinformują. A potem: jeśli to agenci, potrzebujemy ich tam, a nie tutaj. Dlatego kłamstwa, kłamstwa, ale reagują w ten sposób, w pośpiechu, nie rozumiejąc i nawet nie myśląc o tym, jak na to zareagować” – dodał głowa państwa.

Jak informowaliśmy, kilka dni temu polski sędzia, dysydent Tomasz Szmydt zwrócił się o ochronę do władz białoruskich. „Chciałbym pozwolić sobie na zwrócenie się bezpośrednio do Prezydenta Aleksandra Łukaszenki” – powiedział Tomasz Szmydt. „Naprawdę przepraszam za moją odwagę, ale pozwolę sobie poprosić o opiekę i ochronę Prezydenta i całej Białorusi”.

Tomasz Szmydt jest sędzią II Wydziału Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wcześniej zajmował różne stanowiska w systemie sądownictwa i organach sądowych Polski. Był kierownikiem wydziału prawnego Krajowej Rady Sędziów.

W wyniku sprzeciwu wobec polityki i działań władz został zmuszony do opuszczenia Polski i obecnie przebywa na Białorusi. Był prześladowany i grożono mu za niezależną pozycję polityczną.

Świeże wiadomości z Białorusi