Projekty
Government Bodies
Flag środa, 22 Maja 2024
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
16 Kwietnia 2024, 12:11

Co dzieje się w produkcji roślinnej i jakie zaniedbania należy poprawić? Łukaszenka wszystko wyjaśnił

16 kwietnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Na spotkaniu poświęconym rozwojowi obszarów wiejskich i zwiększeniu efektywności sektora rolnego Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka wyjaśnił, jakie problemy występują w produkcji roślinnej i jak je rozwiązać, relacjonuje korespondent BELTA.

Mówiąc o produkcji roślinnej głowa państwa stwierdził, że ubiegłoroczny wynik jest niemal porażką: nie udało się utrzymać poziomu z 2022 roku. Rolnikom zabrakło ponad 1 mln ton zbóż, 63 tys. ton warzyw i 10 tys. ton włókna lnianego. W prawie co trzeciej organizacji plon zboża wynosił poniżej 20 c/ha.

„Rząd tradycyjnie zrzuca winę na niesprzyjające warunki pogodowe. Gubernatorzy to powtarzają. Jednak trzeba szczerze powiedzieć, że nie chodzi tylko o pogodę” – zauważył Aleksander Łukaszenka.

O strukturze obszarów zasiewów

Po pierwsze, niektóre regiony nie przestrzegają indywidualnej struktury obszarów uprawnych opracowanej przez naukę. Do 30-40% zbóż (zwłaszcza ozimych) wysiewa się po niedopuszczalnym poprzedniku.

Zdaniem Prezydenta, w ciągu ostatnich 10 lat powierzchnia zasiewów pszenicy wzrosła o jedną czwartą, ale prawie połowa z niej nie nadaje się do uprawy tej rośliny. Problem ten jest szczególnie ostry w obwodzie homelskim, mohylewskim i witebskim.

„Jednocześnie eksperci obliczyli, że roczne straty zboża w przypadku takich metod agronomicznych wynoszą co najmniej 450–500 tysięcy ton. Wielokrotnie wydawałem polecenia rozszerzenia upraw roślin białkowych pod pełną potrzebę hodowli zwierząt, aby zastąpić w tym import. Nawiasem mówiąc, tam, gdzie poszli tą drogą, nie ma problemów z paszą. Tymczasem w rzeczywistości z zalecanych przez naukę 252 tysięcy hektarów upraw strączkowych zasiano tylko nieco ponad połowę” – oznajmił głowa państwa.

O stosowaniu nawozów

Po drugie, zmniejsza się ilość stosowanych nawozów mineralnych. W uprawach rolnych nie prowadzi się pełnego zakresu działań ochronnych.

Aleksander Łukaszenka podał wyraźny przykład z raportu Komitetu Kontroli Państwowej. W ubiegłym roku KSUP „Walewaczi” powiatu czerwieńskiego zasiał mieszankę jęczmienia jarego i owsa na polu w pobliżu wsi Krasnaja Niwa (40 ha) bez stosowania nawozów fosforowych, na niezebranych kamieniach i odpadach domowych. Znaczna część nasion po prostu nie została osadzona w glebie.

„W rezultacie tak nieostrożni właściciele nie mają zaplanowanych zbiorów, nie ma niezbędnej bazy paszowej do hodowli zwierząt, do tego dochodzi spadek żyzności gleby i inne problemy” – zauważył Prezydent.

Według głowy państwa pojawiają się pytania o ilości zgromadzonych nawozów na siew wiosenny. „Liderem” jest tutaj obwód witebski.

„Jest oczywiste, że w tej sytuacji utrzymanie równowagi składników odżywczych (zwłaszcza fosforu i potasu) jest możliwe jedynie poprzez zwiększenie dawki stosowania nawozów złożonych (NPK). Dziś jest to wiodący światowy trend. Takie technologie są coraz szerzej stosowane w Federacji Rosyjskiej, wiodących państwach europejskich. Kraje płacą ogromne pieniądze za import tych nawozów, a nie wszyscy mogą sobie pozwolić na ich produkcję. Ale dla nas jest to domowy surowiec mineralny. Jesteśmy w stanie wielokrotnie zamykać swoje wewnętrzne potrzeby” – powiedział Aleksander Łukaszenka.

Zaznaczył, że zawsze znajdą się sceptycy, którzy będą kwestionować finansową stronę problemu. Aby jednak zastosować proste formy nawozów, trzeba trzy razy w sezonie wypędzić sprzęt. W rezultacie jest on szybko amortyzowany, koszty paliw i smarów są trzykrotnie zwiększone, a siła robocza musi zostać rozproszona.

„Rząd wraz z Narodową Akademią Nauk Białorusi i regionalnymi komitetami wykonawczymi powinien wypracować kompleksowe podejście, biorąc pod uwagę potrzebę i wykonalność stosowania takich nawozów” – poinstruował głowę państwa.

O rekultywacji gruntów

Słabo prowadzona jest także rekultywacja gruntów, zauważył Aleksander Łukaszenka. Systemy te nie są odpowiednio konserwowane, a nielegalne zasypywanie kanałów prowadzi do ich utylizacji.

„W efekcie co roku mamy do czynienia z różnymi niekorzystnymi zjawiskami klimatycznymi: podmokłością, zamarzaniem, suszą. I wydajemy ogromne pieniądze na rekultywację systemów melioracyjnych i zrekultywowanych pól” – zauważył Prezydent.

Według niego, plany z 2023 roku dotyczące rekonstrukcji systemów melioracyjnych nie zostały zrealizowane przez trzy obwody – grodzieński, miński i mohylewski. Co więcej, ustalono fakty, gdy zrekultywowane grunty nie są używane. Miejscami zawyżone są ilości i koszty prac melioracyjnych. „Państwo wydaje pieniądze, a wy hodujecie chwasty i krzewy na żyznych, zrekultywowanych ziemiach” – słusznie skrytykował Aleksander Łukaszenka.

„Podałem tylko trzy powody, które leżą na powierzchni. Jakich super plonów i przyszłej bazy paszowej dla zwierząt gospodarskich można się spodziewać przy takich podejściach? Trzeba umieć pracować w każdych warunkach atmosferycznych, aby nie przypisywać swoich niedociągnięć pogodzie. Przecież wiemy, jaka może być pogoda na Białorusi. A ci, którzy chcą pracować, przystosowali się do tego” – powiedział głowa państwa.


Świeże wiadomości z Białorusi