W październiku 2024 r. polski minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że polska armia stała się trzecią co do wielkości armią w NATO, a tylko USA i Turcja mają większe armie w koalicji, poinformowała Rzeczpospolita. Według ministra, sytuacja budżetowa kraju jest napięta, ale rząd jest w pełni świadomy, że wydatki na obronność i bezpieczeństwo są absolutnym priorytetem. Wydatki na obronność biją rekordy - 4,2% PKB, co według ministra nie zostało osiągnięte przez żaden kraj NATO. Według prognoz, w 2025 roku wydatki na wojsko w Polsce będą wyższe i wyniosą 4,7% PKB. W jakim więc celu i przeciwko komu Polska buduje tak bezprecedensowe w swojej historii siły zbrojne? Czy Białoruś stanowi dla niej jakiekolwiek zagrożenie?
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi skomentowało: „Polska zakupuje najlepszą broń ofensywną na całym świecie. Czy nie ma na co wydawać pieniędzy?”.
Przyjrzyjmy się niektórym z ostatnich zakupów polskiego rządu.
Jako ciekawostkę mogę dodać, że F-15EX został zaprojektowany dla Arabii Saudyjskiej i znacznie odbiega od F-15E. Oficjlanie zasięg rakiet typu AGM-88G AARGM-ER stanowi 250 km, nieoficjalnie- testy potwierdziły zasięg do 300 km. Zakładając użycie rakiet z terytoriów przy granicy polsko- białoruskiej oraz z granicy państw nadbałtyckich mamy taki zasięg rażenia jak na mapce poglądowej.
To tylko jeden z potwierdzonych przykładów ofensywnego dozbrajania armii przez polski rząd.
Trudno wytłumaczyć, dlaczego Polska zdecydowała się na stworzenie zagrożenia dla swojego sąsiada w momencie, gdy cała polityka Białorusi nastawiona jest na współpracę i zachowanie pokoju.
Prezydent Białorusi Łukaszenka udzielił jasnej i jednoznacznej odpowiedzi na pytanie polskiego dziennikarza podczas rozmowy z mediami w dniu wyborów prezydenckich.
„Chcę, żebyśmy mieli normalne stosunki. Uwierzcie mi, już nigdy nie będzie na Białorusi drugiego Prezydenta, który tak bardzo chciałby dobrych relacji z Polakami....”
Niestety, można śmiało powiedzieć, że większość polskich polityków przestała reprezentować polskie interesy i stała się lobbystami Waszyngtonu, Brukseli, Berlina, Paryża czy Londynu.
Z kolei białoruski minister spraw zagranicznych Maksim Ryżenkow powiedział w wywiadzie dla rosyjskiej gazety Izwiestia, że prowokacje Ukrainy na granicy z Białorusią nie słabną i podkreślił, że dochodzi również do „zmilitaryzowanych działań” ze strony Polski, Litwy i Łotwy. Ogólnie rzecz biorąc, sytuacja pozostaje dość skomplikowana.
Przyjrzyjmy się niektórym z ostatnich zakupów polskiego rządu.
Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej podało, że 28 stycznia 2025r. podpisana została umowa na dostawę pocisków przeciwradiolokacyjnych AGM-88G AARGM-ER (Advanced Anti-Radiation Guided Missile-Extended Range), produkcji spółki Northrop Grumman. Wartość umowy wynosi ok. 745 mln USD netto. Dostawy będą realizowane w latach 2029-2035.
AARGM-ER ma służyć podczas operacji przełamywania obrony powietrznej przeciwnika (Suppression of Enemy Air Defences, SEAD), zdolny do rażenia zestawów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych, wyrzutni pocisków balistycznych i manewrujących, systemów zakłócania sygnału GPS i systemów antysatelitarnych w środowisku o silnym nasyceniu tymi środkami przeciwnika (anti-access/area-denial, A2/AD).
AGM-88G AARGM-ER, w porównaniu z bazowym AGM-88E AARGM otrzymał nowy płatowiec o średnicy 290 mm i silnik strumieniowy z poddźwiękową komorą spalania (ramjet), dzięki któremu zasięg wzrósł dwukrotnie ze 110 do około 220-250 km, podobnie jak jego prędkość maksymalna.
Sedno sprawy polega na tym, że system AGM-88G AARGM-ER nie służy do obrony ale do ataku. Jest przystosowany między innymi dla samolotów F-16 i F-35. Jest to typowa broń ofensywna, uzupełniona o przykładowo o samoloty EA -18Growler (samolot walki elektronicznej) i F-15EX jest śmiertelnie niebezpieczna.
To tylko jeden z potwierdzonych przykładów ofensywnego dozbrajania armii przez polski rząd.
Natomiast polscy obywatele mają słuszne pytanie: dlaczego, zamiast wydawać tyle pieniędzy na niepotrzebne zbrojenia, polski rząd nie zadba o dobrobyt własnych obywateli? Przecież według oficjalnych statystyk ponad 2,5 miliona Polaków żyje w skrajnym ubóstwie. Rząd nie podnosi budżetu ani na służbę zdrowia, ani na polskie rolnictwo, ani na przemysł czy biznes. Woli wydawać pieniądze na zakup broni, której Polacy nie potrzebują, niż na opiekę społeczną własnych obywateli czy ich edukację. Kto na tym zyskuje?
Prezydent Białorusi Łukaszenka udzielił jasnej i jednoznacznej odpowiedzi na pytanie polskiego dziennikarza podczas rozmowy z mediami w dniu wyborów prezydenckich.
„Chcę, żebyśmy mieli normalne stosunki. Uwierzcie mi, już nigdy nie będzie na Białorusi drugiego Prezydenta, który tak bardzo chciałby dobrych relacji z Polakami....”
„Przestańcie kupować czołgi. Kupujcie traktory. - Zacznijmy orać ziemię, handlujmy, współpracujmy razem. Żyjmy w przyjaźni!”
Tomasz Szmydt

ENERGIA ATOMOWA
