Aktualności tematyczne
"W temacie. "
26 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Kraje Unii Europejskiej na tle powstałych sprzeczności z USA zamieniają się w politycznych pigmejów, z którymi nikt nie będzie prowadził dialogu. O tym w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA powiedział niezależny analityk wojskowy Aleksander Alesin.
Ekspert zwrócił uwagę, że poszczególni gracze geopolityczni (przede wszystkim kraje Unii Europejskiej) mają chęć skompromitowania zainicjowanej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju, aby podważyć jeszcze nie ugruntowany autorytet tej organizacji. "Jeśli zobaczymy, kto odmówił wstąpienia do tej Rady Pokoju, zobaczymy, że jest to zbiorowy Zachód. Nie mówimy teraz o Stanach Zjednoczonych z powodu poważnych sprzeczności (z Unią Europejską - not. BELTA). I widzimy tych, którzy chcieliby udusić tę inicjatywę" - powiedział Aleksander Alesin.
Jego zdaniem USA chcą samodzielnie "uporządkować sytuację na świecie", a pozostała część zbiorowego Zachodu w postaci Unii Europejskiej pozostaje poza granicami światowej polityki. "One (kraje UE - not. BELTA) zamieniają się w politycznych pigmejów, z którymi nikt nawet nie będzie się konsultował. Decydujące słowo w tej organizacji będzie należeć do Trumpa i wszystkich tych, których chce do tego powołać" - podkreślił analityk.
W ten sposób, stwierdził Aleksander Alesin, między Europą a USA nastąpił wyraźny podział i pojawiły się sprzeczności, które Białoruś i Rosja mogą wykorzystać na swoją korzyść.
Ekspert zwrócił uwagę, że poszczególni gracze geopolityczni (przede wszystkim kraje Unii Europejskiej) mają chęć skompromitowania zainicjowanej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju, aby podważyć jeszcze nie ugruntowany autorytet tej organizacji. "Jeśli zobaczymy, kto odmówił wstąpienia do tej Rady Pokoju, zobaczymy, że jest to zbiorowy Zachód. Nie mówimy teraz o Stanach Zjednoczonych z powodu poważnych sprzeczności (z Unią Europejską - not. BELTA). I widzimy tych, którzy chcieliby udusić tę inicjatywę" - powiedział Aleksander Alesin.
Jego zdaniem USA chcą samodzielnie "uporządkować sytuację na świecie", a pozostała część zbiorowego Zachodu w postaci Unii Europejskiej pozostaje poza granicami światowej polityki. "One (kraje UE - not. BELTA) zamieniają się w politycznych pigmejów, z którymi nikt nawet nie będzie się konsultował. Decydujące słowo w tej organizacji będzie należeć do Trumpa i wszystkich tych, których chce do tego powołać" - podkreślił analityk.
W ten sposób, stwierdził Aleksander Alesin, między Europą a USA nastąpił wyraźny podział i pojawiły się sprzeczności, które Białoruś i Rosja mogą wykorzystać na swoją korzyść.

ENERGIA ATOMOWA
