18 kwietnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Zespół Białoruskiej Agencji Telegraficznej pomógł uporządkować teren miejskiego pensjonatu socjalnego „Malinówka” w Mińsku, informuje korespondent BELTA.
Około 20 pracowników BELTA: dziennikarzy, fotoreporterów, redaktorów i operatorów wyruszyło, aby pomóc w sprzątaniu terenu przy ośrodku. Zapewniono im materiały do sadzenia i sprzęt oraz nakreślono zakres prac. Pracownicy agencji połączyli siły, aby uczynić teren ośrodka czystszym i przytulniejszym: posprzątali śmieci, zamieścili ścieżki, pomalowali drzewa, odnowili wyposażenie uliczne i posadzili rośliny. Ten wkład stał się kolejnym przykładem aktywnej postawy BELTA i przejawem ducha zespołowego.
„Dzisiaj od samego rana, kiedy jechałem przez miasto, złapałem się na myśli, że bardzo miło jest patrzeć przez okno i widzieć, jak praktycznie przy każdym domu, na podwórkach szkół i na terenach przydomowych pracują ludzie. I to nie jest przymus – widać, że mieszkańcy sami wyszli na podwórka: grabią, zamiatają, malują, porządkują wszystko. Bardzo cenne jest to, że nie trzeba zmuszać ludzi do poprawiania swojego życia. Jeśli każdy w każdym zakątku – na wsi, w dużym lub małym mieście – zrobi coś dla siebie, swoich sąsiadów lub organizacji, w której pracuje, to niepostrzeżenie cały kraj stanie się lepszy i przytulniejszy. Będzie nam miło patrzeć na otoczenie” – powiedział dyrektor generalny BELTA Andriej Mochor.
Jego zdaniem podwójną przyjemność sprawia pomaganie tym, którzy tej pomocy potrzebują. „Dzisiaj pracowaliśmy w ośrodku „Malinówka”: sadziliśmy drzewa, sprzątaliśmy teren, okopywaliśmy krzewy. Praca wydaje się prosta, ale teren jest duży. Rozumiesz, że goście i personel poświęciliby bardzo dużo czasu, aby to wszystko zrobić. A my przybyliśmy całą grupą i zrobiliśmy dobry uczynek. Mam nadzieję, że będą tu o nas dobrze wspominać” – dodał Andriej Mochor.
Dyrektor minskiego miejskiego pensjonatu socjalnego „Malinówka” Elena Panczenko opowiedziała, że mieszka w nim 405 osób w wieku od 18 do 90 lat. „W kraju działa około 79 domów opieki społecznej. Mieszkają tu osoby z niepełnosprawnością pierwszej i drugiej grupy. Z reguły 80% z nich jest samotnych, a główną opiekę nad nimi przejmuje państwo. Dlatego staramy się, aby nie tylko czuli się potrzebni, byli nakarmieni i ubrani, ale także aby teren naszego ośrodka był odpowiednio zagospodarowany. Chcemy, aby mogli wygodnie spacerować, organizować imprezy, nabożeństwa i zajmować się czymś pożytecznym” – wyjaśniła.
Według Eleny Panczenko to przede wszystkim dom. „A dom to miejsce, w którym powinno być ciepło i przytulnie, gdzie można robić to, na co ma się ochotę, gdzie się o ciebie troszczą i chronią przed negatywnymi aspektami życia. Nasi mieszkańcy to osoby z chorobami psychicznymi, które wymagają dużej uwagi” – dodała.
Mieszkańcy mają tu wszystko to, co dostępne jest zwykłemu człowiekowi: wycieczki i podróże po Białorusi, nabożeństwa odprawiane przez duchownych z klasztoru św. Elżbiety. „Rozwijamy projekty z zakresu malarstwa i rzemiosła artystycznego, obecnie jest ich około 16. Uczestniczycie w jednym z takich projektów. Na naszym terenie rośnie prawie 180 drzew owocowych: jabłonie, grusze, czereśnie, wiśnie. Ten rok zapowiada się obfity. Zgodnie z tradycją zbieramy jabłka i rozdajemy je potrzebującym. W ten sposób nasi mieszkańcy sami przynoszą korzyść ludziom” – powiedziała Elena Panczenko.
„Dzisiaj mamy piękny kwietniowy dzień. Przed nami cztery dni wolne. I to wspaniale, że właśnie w tę sobotę wyznaczono ogólnokrajowy sobotnik, kiedy setki tysięcy Białorusinów mogą wyjść i pomóc innym swoją pracą. My, ludzie pracy umysłowej, mieliśmy okazję popracować fizycznie. Ta aktywność fizyczna daje radość. Po pierwsze, to jak poranne ćwiczenia. Po drugie, spędzamy czas na świeżym powietrzu. Po trzecie, i co najważniejsze, pomagamy ludziom” – uważa publicysta gazety „7 dni” Aleksiej Gorbunow.
„Dzisiaj oczyszczałem trawnik z liści, kasztanów i gałęzi. Pomagali nam ludzie, którzy pracują w tej organizacji. Oni wywozili śmieci, a my je zbieraliśmy. Cieszę się, że mogłem komuś pomóc i naprawdę zrobiłem coś dobrego. Czuję się z tym dobrze, mam miłe uczucie. Myślę, że w przyszłym roku będziemy kontynuować tę tradycję” – dodał.
Środki finansowe zebrane podczas wiosennej akcji sprzątania zostaną przeznaczone na stworzenie stałej ekspozycji w budowanym Narodowym Muzeum Historycznym Białorusi oraz na inne prace z tym związane.

ENERGIA ATOMOWA
