9 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. Na Białorusi jest bardzo spokojnie, a każda dziewczyna może wyjść późno w nocy, nie bojąc się niczego, natomiast we Włoszech o tej porze wszystko może się zdarzyć. O różnicy między krajami w projekcie "Szczera opowieść" na kanale YouTube BELTA opowiedzieli szef kuchni Paolo Antonio Vene i jego żona Alina Klemantowicz.
Różnice między Włochami a Białorusią Paolo zauważył przede wszystkim w miejscowościach. "Oczywiście jest różnica. Jeśli chodzi o wioski, to ogólnie nie ma ich we Włoszech. Mamy małe miasteczka i w tych małych miasteczkach wszystko jest bardzo rozwinięte. Wszystkie mają centralną kanalizację, wodociąg, gaz, a wszystkie ulice są utwardzone. Tu na razie nie we wszystkich wioskach to jest, ale myślę, że do tego dojdą, i mam nadzieję, że wkrótce. A jeśli chodzi o miasta, w Mińsku jest bardzo czysto, od razu to zauważyłem. Dziewczyna sama może chodzić po mieście wieczorem i być spokojna, że nic jej się nie stanie. We Włoszech tak nie jest. O późnej porze dnia wszystko może się zdarzyć. Dlatego jestem tutaj całkowicie spokojny o moją rodzinę" - powiedział Paolo.
Nawiasem mówiąc, porównuje Białoruś z 2009 roku, kiedy po raz pierwszy odwiedził ten kraj, poznając przyszłą żonę przez Internet, i 2022 roku, kiedy rodzina przeniosła się do ojczyzny Aliny. "Wszystko zmieniło się do 2022 roku. Wykonano gigantyczny krok, gigantyczną pracę. Ogólnie podoba mi się polityka wewnętrzna Białorusi. Jest dobra. Ale następnie wszystko zależy od ludzi, którzy kierują danym obwodem lub powiatem. Ale najważniejsze jest to, że główny rząd, tzw. głowa, spuszcza właściwe wskazówki" - podzielił się swoją opinią Włoch.

ENERGIA ATOMOWA
