Projekty
Government Bodies
Flag Sobota, 18 Kwietnia 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
15 Marca 2026, 13:18

„Wieczorami brakowało sała”. Jak 70-letni emeryt z Homla spędził zimę w Egipcie

15 marca, Mińsk /Kor. BELTA/. Wieczorami brakowało sała, a skąd go wziąć w Egipcie? Swoimi wrażeniami z zimowania w ciepłym kraju podzielił się na antenie ONT 70-letni emeryt z Homla, informuje korespondent BELTA. 

Mieszkaniec Homla, który przez pół wieku pracował jako mistrz w fabryce radiowej, a następnie w zakładzie naprawy wagonów, wyjechał na zimę do Egiptu wraz z żoną. 

„Wiele osób zabiera ze sobą pełne walizki tabletek, a morze to zdrowie. Stoję w wodzie i ładuję się pozytywną energią. Tak bardzo chcę, żebyście spojrzeli na siebie, uśmiechnęli się i powiedzieli: a czym my jesteśmy gorsi? My też tak potrafimy!”, – takimi słowami zwracał się 70-letni Aleksander Grinkiewicz w filmikach, które umieszczał na swojej stronie w sieci społecznościowej. Dzięki takiemu pozytywnemu nastawieniu mężczyzna szybko zyskał popularność: jego filmy miały setki tysięcy wyświetleń, a do tego mnóstwo polubień i komentarzy. W filmikach Białorusin starał się pokazać, że nawet na emeryturze w kurorcie nie musi sobie niczego odmawiać, jeśli mądrze podejdzie do organizacji wyjazdu. 

„Zawsze jesteśmy w stanie zmienić swoje życie, zmienić je na lepsze” – jest przekonany mieszkaniec Homla

Jednak, jak opowiedział emeryt, w upalnej Afryce bardzo brakowało mu białoruskiego sała. „Szczególnie wieczorami tak bardzo chciało mi się sała! A gdzie go wziąć w Egipcie? I to jest jeden z powodów, dla których chciałem wrócić do domu” – przyznaje Aleksander, dodając, że w Egipcie nie ma takich drzew jak w Homlu, z których można czerpać energię nie ma takich białoruskich wiewiórek jak w parku przy Pałacu Paskiewiczów. 

Po powrocie do domu w Homlu Aleksander nie przestał nagrywać, potwierdzając status "narodowego blogera". 

"Za moimi plecami nie jest Morze Czerwone, ale Soż. Spójrzcie, podziwiajcie naszą rzekę!",- kontent z chłodnej Białorusi jest równie słoneczny. 

"Nie jestem oligarcha, mieszkam w zwykłym mieszkaniu w domu z 1959 roku. Mam dokładnie takie same dochody jak każdy zwykły Białorusin " - zaznaczył, podkreślając, że jest gotów podzielić się radą z tymi, którzy będą chcieli pójść w jego ślady i zacząć podróżować na emeryturze. 

"Bierzcie z życia wszystko, co możecie. Spędźcie swoje dni na pozytywach, radujcie się. Uśmiechajcie się drodzy, uśmiechajcie się!"- podsumował.
Świeże wiadomości z Białorusi