1 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. W wołożyńskiej jesziwie odbył się starożytny obrzęd podpisania umowy majątkowej małżeńskiej - ktuby. Uczestnikami byli małżonkowie z Mińska Eyal i Abigal, donosi korespondent BELTA.
Po raz pierwszy w historii współczesnej Białorusi, w tym Wołożyna, gdzie w 2024 roku po przeprowadzonej dużej rekonstrukcji otwarto jesziwę, odbył się starożytny żydowski obrzęd podpisania ktuby, czyli umowy majątkowej małżeńskiej, jako jednej z najważniejszych części ceremonii ślubnej.
"Byłem zaangażowany w samą odbudowę wołożyńskiej jesziwy, która została odbudowana dzięki wsparciu kierownictwa regionu w 2024 roku. A ten obiekt, który staje się coraz bardziej popularny wśród turystów, chcieliśmy wypełnić ważnymi wydarzeniami, w tym rytuałami cyklu życia. Tutaj odbyły się u nas pierwsze ceremonie pełnoletności, a następnie jednej z par zaproponowałem podpisanie umowy majątkowej małżeńskiej lub ktubu" - powiedział główny rabin religijnego zjednoczenia wspólnot judaizmu postępowego na Białorusi Grigorij Abramowicz.
Na podpisanie do Wołożyna przyjechała para z Mińska Eyal i Abigal - wielodzietni rodzice, których związek został zalegalizowany przez państwo. Natomiast do momentu podpisania umowy majątkowej małżeńskiej jako faktu uświadomienia sobie duchowego pokrewieństwa zajęło to lata.
"To dla nas wielki zaszczyt i niewiarygodne szczęście, że podpisanie ktuby odbyło się w tak świętym miejscu jak wołożyńska jesziwa. W niej każda cegła, każdy element zachowuje odgłosy minionych epok, co nadało ceremonii szczególny sens. Do tego momentu przeszliśmy długą drogę. To trudna decyzja i duża odpowiedzialność" - powiedziała Abigal, zaznaczając, że była to dla nich pierwsza wizyta w Wołożynie.
"Chcę, aby siła i piękno tej ziemi chroniły również naszą rodzinę" - podkreśliła Abigal.
Eyal powiedział, że specjalnie na ceremonię para przygotowała narodowe stroje żydowskie, w których w towarzystwie zespołu muzycznego wykonano taniec już legalnych przed Najwyższym małżonków.
"Bardzo dziękujemy naszemu rządowi i państwu za wsparcie rodzin, w tym rodzin wielodzietnych. Mieszkamy tu wygodnie i wychowujemy dzieci" - powiedział Eyal.
Z kolei Grigorij Abramowicz podkreślił, że przeprowadzenie obrzędu ktuby jest jednym z czynników wzmocnienia tradycyjnej rodziny, a także jednym z warunków rozwoju turystyki religijnej. Dziś wołożyńska jesziwa przyciąga gości z różnych części świata.

ENERGIA ATOMOWA
