Projekty
Government Bodies
Flag Wtorek, 17 Marca 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
03 Lutego 2026, 20:04

„Uderzenie w Iran – strata dla siebie” Dlaczego Trump wysyła armadę w kierunku tego państwa?

3 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. W programie „W temacie” na kanale YouTube BELTA rosyjska politolog i orientalistka Karine Gevorgyan wyraziła opinię, że atakowanie Iranu jest droższe dla przeciwnika, wyjaśniła dlaczego, a także zasugerowała, że skoncentrowanie „ogromnej floty” USA po stronie Iranu jest w rzeczywistości związane z zamiarem uderzenia na Husytów. 

Rozważając oświadczenie Prezydenta USA Donalda Trumpa, że „ogromna armada” zmierza w kierunku Iranu, Karine Gevorgyan zauważyła: „Jeśli wychodzimy z założenia, że są to działania racjonalne, to powinien on uderzyć na Husitów. Ponieważ Jemen jest faktycznie podzielony na trzy części: proemiracką, prosauadowską i proirańską. Husici kontrolują wejście i wyjście z cieśniny Bab el-Mandeb i tak dalej. A jeśli przypomnimy sobie, że całkiem niedawno, za zgodą Stanów Zjednoczonych, a przynajmniej administracji Trumpa, Izrael uznał niepodległość Somalilandu i oświadczył, że utworzy tam swoją bazę wojskową, to dla mnie oznacza to, że ona już istnieje i będzie się tylko umacniać i rozszerzać. Uważa się, że może to być wspólna baza amerykańsko-izraelska. Rozumiemy, o czym mowa. Chodzi o kontrolę nad akwatorium Morza Czerwonego wraz z Kanałem Sueskim i Cieśniną Bab el-Mandeb. 

„Wydaje mi się, że właśnie po to zbiera się cała ta armada. Ponieważ uderzenie na Iran jest zbyt kosztowne, biorąc pod uwagę pomoc, jaką udzieliła i nadal udziela Federacja Rosyjska. Wielu może przyjrzeć się naszej współpracy wojskowej, chociaż główne paragrafy są oczywiście zamknięte, tajne, ale w każdym razie istnieją” – stwierdziła politolog. 

Dodała: „Do tego dochodzą Chiny, które również nie są tym zainteresowane. Do tego dochodzą Indie, które również nie są tym zainteresowane, chociaż uważa się, że Indie ściśle współpracują z Izraelem, ale tak jest i nie jest. W rzeczywistości od lat 60. służby specjalne Pakistanu znakomicie i konstruktywnie współpracowały ze służbami specjalnymi Izraela, mimo że de iure ich nie uznają. Nie wszystko jest takie proste. Indiom to nieopłacalne, ponieważ są one zainteresowane rozwojem komunikacji kontynentalnej przez Iran i port Chabahar, w pobliżu którego budowany jest kosmodrom dla krajów BRICS. Jest to bardzo dogodny kosmodrom”.

Karine Gevorgyan zauważyła, że w przypadku zagrożenia Iran ma czym odpowiedzieć: „Iran ma dobre nośniki, coś przebiją. W zasadzie istnieje niebezpieczeństwo, że mogą nawet zatopić lotniskowiec”. „Teoretycznie wszystko jest możliwe. Kontyngent amerykański liczy 40 tysięcy żołnierzy, co nie jest porównywalne z kontyngentami irańskimi, które liczą 90 tysięcy żołnierzy – to tylko społeczność dobrowolnej pomocy armii i flocie – Basij, czyli milicja ludowa. Nie wspominam już o własnej armii, która została postawiona w stan najwyższej gotowości bojowej. I jeśli wcześniej istniała zauważalna rywalizacja między dowództwem armii a dowództwem Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, to najwyraźniej teraz, w tych warunkach, znaleźli oni jakiś wspólny język. I być może stopień tej rywalizacji jest znacznie niższy, przynajmniej w obecnym okresie” – podsumowała politolog.

Świeże wiadomości z Białorusi