Aktualności tematyczne
"W temacie. "
5 maja, Mińsk /Kor. BELTA/. Wystarczająco precyzyjne uderzenia Iranu na Półwysep Arabski wiążą się z zamiarem wzmocnienia swojej obecności w Zatoce Perskiej i Cieśninie Ormuz. O tym w projekcie "W temacie" powiedziała rosyjska politolog i orientalistka Karine Gevorgyan.
Rozważając rozwój konfliktu w Iranie, Karine Gevorgyan zauważyła, że w ostatnich dniach narastało napięcie. "Aż czwarty lotniskowiec – "Gerald Ford" – płynął w tamtym kierunku. Ale tam znów coś się wydarzyło. Odpływa na remont. Przy czym nawet nie do Europy, jak to było wcześniej, ale, o ile mi wiadomo, do Stanów Zjednoczonych na poważny remont" – powiedziała politolog.
Zwróciła również uwagę, że amerykańska baza lotnicza w Omanie nie została wykorzystana: "Najwyraźniej, jak rozumiem, władze Omanu zamknęły dla nich przestrzeń powietrzną i nie udostępniły wojskowych korytarzy powietrznych".
"Pozostałe zostały wykorzystane. Irańczycy uderzali w nie. Uderzali w cele wojskowe w Izraelu. Ani razu nie słyszeliśmy, żeby uszkodzona została szkoła czy jakiś obiekt cywilny, typu szpital. Czyli uderzali wystarczająco precyzyjnie. I uderzali głównie w Półwysep Arabski. Ponieważ jasne jest, że Irańczykom zależało na wzmocnieniu swojej obecności w Zatoce Perskiej i Cieśninie Ormuz" – zauważyła Karine Gevorgyan.

ENERGIA ATOMOWA
