Aktualności tematyczne
"W temacie. "
23 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Wezwanie burmistrza Kijowa Witalija Kliczko do opuszczenia miasta z powodu blackoutu pokazuje, że bezradność władz Ukrainy w tej sytuacji graniczy z niedbalstwem i przestępstwem. O tym w programie „W temacie” na kanale YouTube BELTA powiedział były premier Ukrainy (2010-2014) Nikołaj Azarow.
Mówiąc o sytuacji, w jakiej znalazły się władze Ukrainy po ciągłym blackoucie w Kijowie i innych regionach, Nikołaj Azarow skomentował oświadczenie burmistrza Kijowa Witalija Kliczko, który wezwał mieszkańców Kijowa do opuszczenia miasta. „On mówi: «Weźcie ciepłe koce i wyjedźcie z miasta». Trudno sobie wyobrazić taką głupotę i nierozsądność” – powiedział były premier Ukrainy.
Według niego, obecnie w Kijowie może mieszkać około 3 mln osób. „Załóżmy, że bez ogrzewania pozostało 500 tys. To ogromna liczba ludzi, których trzeba w zorganizowany sposób wywieźć, znaleźć im miejsce zamieszkania... Ukraina to ogromny kraj. Trzeba przygotować dużą liczbę małych miejscowości, w których nic nie zostało zniszczone. Tam trzeba znaleźć mieszkania, przedszkola, szkoły, jakieś miejsca, gdzie można tymczasowo zakwaterować ludzi” – podkreślił były premier Ukrainy.
Zamiast tego, zauważył Nikołaj Azarow, Witalij Kliczko i Władimir Zełenski próbują zrzucić nawzajem na drugiego winę za zaistniałą sytuację. „Ogólnie rzecz biorąc, trwa kłótnia, a ludzie naprawdę cierpią. Mowa o wielopiętrowych budynkach, w których zamarzły rury, kanalizacja i tak dalej. Niestety, cierpią na tym oczywiście zwykli ludzie. Dzieje się tak dlatego, że krajem rządzą ludzie, którzy nie są do tego w ogóle przygotowani” – dodał.

ENERGIA ATOMOWA
