Aktualności tematyczne
"W temacie. Białorusini "
8 grudnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Zamykając granicę z Białorusią, Litwa przede wszystkim wykazała całkowitą obojętność wobec swoich obywateli. O tym w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA powiedział ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego Aleksander Tiszczenko.
Komentując krótkowzroczną politykę Litwy, ekspert zauważył, że Wilno nie ma umiejętności ekonomicznych i politycznych, a także normalnego wyznaczania celów. Wskazuje na to niechęć do dialogu z oficjalnym Mińskiem. "Nawet oficjalne Wilno w postaci MSZ mówi, że rzekomo Białoruś chce uzyskać legitymację po kontaktach z Litwą. Ale szczerze mówiąc, ich uznanie nie jest dla nas interesujące" - powiedział Aleksander Tiszczenko.
Jednocześnie podkreślił, że oficjalny Mińsk działa w ramach międzynarodowych standardów i traktatów, czego nie można powiedzieć o Wilnie. "Decyzję o zamknięciu granicy podjął rząd, prawda? Dlatego te kwestie należy rozwiązać z rządem Białorusi. Zamknęli to wszystko technicznie i chcą otworzyć tak samo technicznie. Ale to przecież nie furtka - to granica państwowa, bezpieczeństwo graniczne. Skoro nie dbali o swoich ludzi, dlaczego powinniśmy się tym przejmować?" - zadał retoryczne pytanie ekspert.
Aleksander Tiszczenko przypomniał, że strona białoruska zapewniła litewskim przewoźnikom usługi strzeżonych parkingów i miejsc noclegowych dla kierowców. "Wszystko zostało zrobione w bardzo cywilizowany sposób. Cena nie pasuje? Przepraszamy, rynek: popyt gwałtownie rośnie - rosną również koszty. U nich to działa, a u nas to jakoś nie powinno działać. Więc wszystko, czego chcieli, dostali" - podsumował ekspert.
Komentując krótkowzroczną politykę Litwy, ekspert zauważył, że Wilno nie ma umiejętności ekonomicznych i politycznych, a także normalnego wyznaczania celów. Wskazuje na to niechęć do dialogu z oficjalnym Mińskiem. "Nawet oficjalne Wilno w postaci MSZ mówi, że rzekomo Białoruś chce uzyskać legitymację po kontaktach z Litwą. Ale szczerze mówiąc, ich uznanie nie jest dla nas interesujące" - powiedział Aleksander Tiszczenko.
Jednocześnie podkreślił, że oficjalny Mińsk działa w ramach międzynarodowych standardów i traktatów, czego nie można powiedzieć o Wilnie. "Decyzję o zamknięciu granicy podjął rząd, prawda? Dlatego te kwestie należy rozwiązać z rządem Białorusi. Zamknęli to wszystko technicznie i chcą otworzyć tak samo technicznie. Ale to przecież nie furtka - to granica państwowa, bezpieczeństwo graniczne. Skoro nie dbali o swoich ludzi, dlaczego powinniśmy się tym przejmować?" - zadał retoryczne pytanie ekspert.
Aleksander Tiszczenko przypomniał, że strona białoruska zapewniła litewskim przewoźnikom usługi strzeżonych parkingów i miejsc noclegowych dla kierowców. "Wszystko zostało zrobione w bardzo cywilizowany sposób. Cena nie pasuje? Przepraszamy, rynek: popyt gwałtownie rośnie - rosną również koszty. U nich to działa, a u nas to jakoś nie powinno działać. Więc wszystko, czego chcieli, dostali" - podsumował ekspert.

ENERGIA ATOMOWA
