Projekty
Government Bodies
Flag Niedziela, 18 Stycznia 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
14 Grudnia 2025, 18:16

"To nie jest propaganda". Rodzina, która uciekła z Łotwy, o tym, czym podbija Białoruś 

14 grudnia, Mińsk /Kor. BELTA/. W projekcie "Szczera opowieść" na kanale YouTube BELTA para uchodźców z Łotwy Roman i Olga Samul opowiedzieli o tym, czym podbiła ich Białoruś.

Roman i Olga Samul powiedzieli, że po uzyskaniu statusu uchodźców na Białorusi kupili dom na wsi. Mówiąc o wrażeniach z Białorusi, Roman Samul zauważa, że są one podobne do reakcji innych ludzi, którzy tu się przeprowadzili. "Rozmawiam z wieloma ludźmi, którzy się tu przeprowadzili, i jak mantra (brzmi - not. BELTA) pierwszą rzeczą, na którą zwraca się uwagę, jest różnorodność i obfitość produktów w sklepach. I to nie jest propaganda. Przecież mówią nam, że nic tu nie ma. Jeśli porównamy z Łotwą, istnieje sześć odmian kiełbasy, po prostu leżą w kilku rzędach - "rozmazane". Wydaje się, że dużo, ale tak naprawdę nic nie ma. A tutaj (na Białorusi - not. BELTA) czasami nawet się dziwię i myślę, a gdzie oni to wszystko robią, czy oni to wszystko sprzedają?" - powiedział.

Według Romana Samula, czystość jest również uderzająca na Białorusi. "Wiele osób, które się tu przeprowadzają, również to zauważa. Jeśli w porównaniu patrzeć, jak u nas tam (na Łotwie - not. BELTA) wszystko jest pokryte graffiti, miejskie już służby nie radzą sobie, bo brak ludzi, wszyscy wyjeżdżają (do Niemiec lub gdzie indziej do pracy) i nikt nie dba o miasta. Tak, miasta, niektóre domy, sektory prywatne są piękne, bo tam już sam właściciel się pilnuje. A pozatym, to jest przerażające" - powiedział.

Według pary, podbija Białoruś otwartością i dobrodusznością jej mieszkańców: "Mamy tu nawet przyjaciół, dwie pary małżeńskie, które bardzo nam pomogły. Po zakupie domu, powiedzmy, sam bym tego nie zrobił. Jest tu dużo mediów, do których się podłączyliśmy - kanalizacja, woda, prąd i tak dalej. I pomagali na całej naszej drodze. Dosłownie zrobili rzeczy niemożliwe i to bardzo tanie w krótkim czasie".

"Ludzie są bardzo życzliwi. Widzą, że potrzebujemy pomocy. I pomagali nam tak po prostu, a nie za pieniądze" - powiedział Roman. 

Uzupełniła go żona Olga: "Zainspirowali nas i podtrzymywali nas na duchu. Po prostu zastanawiasz się, ile trzeba tu zrobić. Ale dzięki nim poradziliśmy sobie z tym". 

Nawiasem mówiąc, jak powiedział mąż i jego żona, zwrócili się do subskrybentów swojego rodzinnego kanału YouTube z prośbą o pomoc w badaniu i leczeniu pieska, który stracił czucie w nogach. "I znowu, kto nam pomagał? Pomagali nam Białorusini. Gdybym pewnie na Łotwie poprosił, mało kto by odpowiedział... Są mili ludzie, ale nie zebralibyśmy pełnej kwoty. A tu proszę" - powiedział Roman Samul.
 
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi