Projekty
Government Bodies
Flag Poniedziałek, 18 Maja 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Społeczeństwo
22 Marca 2026, 09:36

Symbol wiecznej pamięci i nieustającego bólu. Na Białorusi wspominają ofiary tragedii w Chatyniu 

22 marca, Mińsk /Kor. BELTA/. Na Białorusi dziś oddają hołd pamięci mieszkańców wsi Chatyń, która została spalona przez faszystów 83 lata temu – 22 marca 1943 roku. Wspominając Chatyń, Białorusini wspominają tysiące innych białoruskich wsi zniszczonych przez niemiecko-faszystowskich okupantów w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.

Wsi Chatyń nie można już znaleźć na mapach Białorusi. Hitlerowcy spalili ją wraz ze 149 mieszkańcami, wśród których było 75 dzieci. Na niewinnych ludzi faszyści wydali wyrok śmierci. Z domów we wsi hitlerowcy wygnali starców, dzieci, kobiety i mężczyzn. Chorych i słabych popychano kolbami karabinów. Wszystkich spędzili do stodoły na skraju wsi, w której kiedyś przechowywano siano. Dorośli jak mogli uspokajali dzieci, ale niepokój z każdą minutą coraz bardziej ich ogarniał. Zamknięci wewnątrz, nie wiedzieli, co działo się na zewnątrz.
W tym czasie kilku żołnierzy obkładało ściany stodoły słomą, lało benzynę i zapalało zapałki. Drewniana stodoła zapaliła się błyskawicznie. W dymie dusiły się i płakały dzieci. Dorośli próbowali je ratować. Pod naporem dziesiątek ludzkich ciał nie wytrzymały i runęły drzwi. W płonącej odzieży, ogarnięci przerażeniem, ludzie rzucili się do ucieczki, ale tych, którzy wydostawali się z płomieni, faszyści chłodno rozstrzeliwali z automatów i karabinów maszynowych.

Na miejscu wsi, ku pamięci poległych, utworzono kompleks pamięci "Chatyń". Decyzja o budowie memorału została podjęta w 1966 roku.

Tematycznie memorał chatyński składa się z kilku części, ale ma jednolitą kompozycję, która powtarza układ dawnej wsi. W centrum – brązowa rzeźba "Człowiek Niepokonany". To symbol człowieka, który powstał żywy z ognia, wyniósł stamtąd ciało martwego chłopca i niesie je przez lata, wypowiadając wieczne przekleństwo faszyzmowi, przekleństwo wszelkiemu złu na Ziemi. Jego pierwowzorem był świadek tragedii chatyńskiej Józef Kamiński, który cudem pozostał przy życiu. On, poparzony, poraniony, wydostał się z płonącej stodoły i wśród trupów współmieszkańców znalazł okaleczone ciało swojego syna.

Obok rzeźby – zwarte płyty granitowe, przypominające dach stodoły, w której oprawcy spalili mieszkańców Chatynia. Na mogile braterskiej – marmurowy wieniec pamięci z symbolicznym apelem poległych do żywych z prośbą o strzeżenie pokoju i spokoju na Ziemi: "Ludzie dobrzy, pamiętajcie: kochaliśmy życie i Ojczyznę naszą, i was, drodzy. Spłonęliśmy żywi w ogniu. Nasza prośba do wszystkich: niech żałoba i smutek przemienią się w wasze męstwo i siłę, abyście mogli utwierdzić na wieki pokój i spokój na Ziemi. Aby odtąd nigdzie i nigdy w wirze pożarów życie nie umierało!". Z drugiej strony wieńca – odpowiedź żywych poległym: "Rodni nasi. Głowy w żałobie wielkiej schyliwszy, stoimy przed wami. Nie poddaliście się faszystowskim mordercom w mroczne dni trudnych czasów. Przyjęliście śmierć, ale płomień miłości do Ojczyzny naszej radzieckiej nigdy nie zgaśnie. Pamięć o was w narodzie jest nieśmiertelna, jak wieczna jest nasza Ziemia i wiecznie jasne słońce nad nią".

Dawna ulica wsi jest wyłożona szarymi, pod kolor popiołu, żelazbetowymi płytami. W miejscach, gdzie wcześniej znajdowały się domy wiejskie, postawiono 26 symbolicznych betonowych dolnych wiązek rusztowań i tyle samo obelisków przypominających kominy spalone ogniem. Przed każdym ze spalonych domów znajduje się otwarta furtka jako symbol gościnności mieszkańców wioski. Na rurach-obeliskach znajdują się brązowe tabliczki z nazwiskami tych, którzy urodzili się i mieszkali w tym domu, a później zginęli w niewoli ognia. Obeliski zwieńczone są dzwonami, które smutnie dzwonią co 30 sekund, przypominając odwiedzającym o tragedii, która tu miała miejsce.

Na terytorium kompleksu znajduje się jedyny na świecie Cmentarz Wsi - 185 symbolicznych grobów, z których każdy przypomina jedną z spalonych wraz z mieszkańcami w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, ale nigdy nie odbudowanych białoruskich wiosek. 186. nie odrodzona wioska to sama Chatyń. Każdy symboliczny grób spalonej wioski to popiół, w środku którego znajduje się piedestał w kształcie języka płomienia obraz tego, że osada została spalona. W urnie żałobnej przechowywana jest ziemia z wioski zniszczonej przez karnych.

Jednak w trakcie śledztwa w sprawie o ludobójstwo narodu białoruskiego ustalono nowe fakty. Lista wsi, które podzieliły tragiczny los Chatyni, czyli tych, które zostały całkowicie spalone z mieszkańcami i nie odbudowały się po wojnie, została uzupełniona o nowe osady. Obecnie jest ich co najmniej 290.

Kolejnym elementem pamięci kompleksu chatyńskiego jest drzewo życia, na którego gałęziach w porządku alfabetycznym wymieniono nazwy 433 białoruskich wiosek spalonych przez okupantów wraz z mieszkańcami, ale odbudowanych po wojnie. Na ścianie pamięci umieszczono tablice pamiątkowe z nazwami 260 obozów śmierci i miejsc, w których faszyści masowo eksterminowali ludzi na terytorium Białorusi. Na pamiątkę zmarłych płonie Wieczny ogień.

Każdy z elementów pomnika chatyńskiego ma swoją symbolikę, która zawiera głębokie znaczenie tragedii, nieposłuszeństwa i odwagi narodu białoruskiego, które doświadczyli mieszkańcy naszego kraju w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.

W 2004 roku, w 60-lecie wyzwolenia Białorusi od niemiecko-faszystowskich najeźdźców, na polecenie Prezydenta Republiki Białorusi Aleksandra Łukaszenki przeprowadzono rekonstrukcję Państwowego Kompleksu Memorialnego "Chatyń", zakończoną do 25 czerwca 2004 roku.

18 marca 2023 roku na terenie kompleksu memorialnego "Chatyń" odbyła się ceremonia poświęcenia cerkwi Narodzenia Najświętszej Bogorodki, odtworzonego na obraz i podobieństwo tej świątyni, która była tu wcześniej. Zbudować kopię kościoła udało się dzięki temu, że w Narodowym Archiwum Historycznym zachowały się opisy świątyni chaty z końca XVIII wieku.

W dniu 80-lecia tragedii wsi Chatyń, 22 marca 2023 roku, w kompleksie memorialnym odbyło się otwarcie nowego Muzeum Pamięci Ofiar narodu białoruskiego w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Jego ekspozycja robi niezatarte wrażenie i pozwala głęboko poczuć tragedię wojny. Nie bez powodu wizyta w muzeum nie jest zalecana osobom poniżej 12 roku życia.

Tragedia Chatyni nie jest przypadkowym epizodem wojny, ale jednym z tysiąca faktów świadczących o celowej polityce ludobójstwa hitlerowskich Niemiec wobec ludności BiałorusiDawna ulica wsi wyłożona jest szarymi, w kolorze popiołu, płytami żelbetowymi. W miejscach, gdzie wcześniej znajdowały się wiejskie domy, ustawiono 26 symbolicznych betonowych dolnych wieńców zrębów i tyleż samo obelisków, przypominających piece-dymniki, spalone ogniem. Przed każdym ze spalonych domów umieszczona jest otwarta furtka jako symbol gościnności mieszkańców wsi. Na obeliskach-kominach – brązowe tabliczki z imionami i nazwiskami tych, którzy urodzili się i mieszkali w tym domu, a później zginęli w ognistej niewoli. Obeliski zwieńczone są dzwonami, które smutno dzwonią co 30 sekund, przypominając zwiedzającym o tragedii, która się tu wydarzyła.

Na terenie kompleksu znajduje się jedyny na świecie Cmentarz Wsi – 185 symbolicznych mogił, z których każda przypomina o jednej z białoruskich wsi spalonych wraz z mieszkańcami w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i nigdy nie odbudowanych. 186. nieodrodzona wieś – to sama Chatyń. Każda symboliczna mogiła spalonej wsi to pogorzelisko, w centrum którego umieszczony jest piedestał w kształcie języku ognia – obraz tego, że osada została spalona. W znajdującej się tuż obok urnie żałobnej przechowywana jest ziemia ze zniszczonej przez oprawców wsi.

Jednak w toku śledztwa w sprawie karnej o ludobójstwie narodu białoruskiego ustalono nowe fakty. Lista osad i wsi, które podzieliły tragiczny los Chatynia, to znaczy tych, które zostały całkowicie spalone wraz z mieszkańcami i nie odrodziły się po wojnie, została uzupełniona o nowe miejscowości. Obecnie jest ich co najmniej 290.

Kolejny element memorialny kompleksu chatyńskiego to Drzewo Życia, na gałęziach którego w porządku alfabetycznym wymienione są nazwy 433 białoruskich wsi spalonych przez okupantów wraz z mieszkańcami, ale odbudowanych po wojnie. Na memorialnej Ścianie Pamięci umieszczono płyty pamiątkowe z nazwami 260 obozów śmierci i miejsc, gdzie faszyści masowo wyniszczali ludzi na terytorium Białorusi. Na pamiątkę poległych płonie Wieczny Ogień.

Każdy z elementów memorału chatyńskiego ma swoją symbolikę, w której zawarty jest głęboki sens o przeżytej przez mieszkańców naszego kraju w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej tragedii, niepokorności i męstwie narodu białoruskiego.

W 2004 roku, z okazji 60-lecia wyzwolenia Białorusi spod okupacji niemiecko-faszystowskiej, z polecenia Prezydenta Republiki Białorusi Aleksandra Łukaszenki przeprowadzono rekonstrukcję Państwowego Kompleksu Pamięci "Chatyń", która zakończyła się do 25 czerwca 2004 roku.

18 marca 2023 roku na terenie kompleksu pamięci "Chatyń" odbyła się ceremonia poświęcenia cerkwi Narodzenia Najświętszej Bogurodzicy, odtworzonej na obraz i podobieństwo świątyni, która znajdowała się tu wcześniej. Zbudowanie kopii cerkwi było możliwe dzięki temu, że w Narodowym Archiwum Historycznym zachowały się opisy chatyńskiej cerkwi z końca XVIII wieku.

W dniu 80. rocznicy tragedii wsi Chatyń, 22 marca 2023 roku, w kompleksie pamięci odbyło się otwarcie nowego Muzeum Pamięci Ofiar Narodu Białoruskiego w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Jego ekspozycja robi duże wrażenie i pozwala głęboko odczuć tragedię wojny. Nie bez powodu zwiedzanie muzeum nie jest zalecane osobom poniżej 12 roku życia.

Tragedia Chatynia to nie przypadkowy epizod wojny, ale jeden z tysięcy faktów świadczących o celowej polityce ludobójstwa prowadzonej przez hitlerowskie Niemcy wobec ludności Białorusi.

8 lutego 2024 roku na Białorusi rozpoczął się proces sądowy w sprawie Władimira Katriuka, znanego jako kat Chatynia. Jesienią 1941 roku dobrowolnie wstąpił do organizacji ukraińskich nacjonalistów, a następnie (nie później niż w styczniu 1943 roku) wszedł w skład uzbrojonej zorganizowanej grupy przestępczej – 118. batalionu policji ochronnej. Wspólnie z innymi oprawcami, będąc dowódcą jednostki wojskowej, realizował wspólny z nazistowskimi przestępcami cel systematycznego niszczenia narodu białoruskiego poprzez morderstwa, pozbawianie ludzi dachu nad głową, odzieży i żywności. Katriukowi udało się uniknąć odpowiedzialności. Ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i mieszkał w Kanadzie aż do swojej śmierci. 18 marca 2024 roku Sąd Najwyższy Białorusi uznał Władimira Katriuka za winnego popełnienia ludobójstwa, czyli przestępstwa przewidzianego w art. 127 Kodeksu karnego. Wydano wobec niego wyrok skazujący bez wymierzania kary.

30 grudnia 2024 roku Sąd Najwyższy Białorusi uznał za winnego popełnienia ludobójstwa dowódcę 118. batalionu policji ochronnej Konstantina Smowskiego. Stanął on na czele batalionu praktycznie od momentu jego utworzenia i dowodził nim pod kuratelą oficera SS. Od stycznia 1943 roku do maja 1944 roku Smowski dokonywał masowych morderstw ludności cywilnej, w tym osób znajdujących się w stanie bezbronności, zapewniał przymusowe przemieszczanie ludzi do Niemiec w celu wciągnięcia ich do niewolniczej pracy ponad siły i innych form wyzysku. Brał bezpośredni udział w zabójstwie niczemu niewinnych mieszkańców Chatynia. Po zakończeniu wojny Smowski mieszkał na terenie Zachodnich Niemiec, a następnie w USA. Wyrok wobec niego również wydano pośmiertnie, bez wymierzania kary.

17 października 2025 roku Sąd Najwyższy Białorusi uznał za winnego ludobójstwa oprawcę Osipa Winnickiego. On, dążąc do celu systematycznego niszczenia narodu białoruskiego, będąc członkiem organizacji ukraińskich nacjonalistów, a także uczestnikiem paramilitarnej formacji "Bukowiński Kureń", jesienią 1942 roku wszedł w skład 118. batalionu policji ochronnej. Prokuratura Generalna w toku śledztwa zebrała niepodważalne dowody potwierdzające udział Winnickiego w operacjach karnych osobiście bądź poprzez wydawanie rozkazów swoim podwładnym. Ustalono również jego udział w niszczeniu mieszkańców szeregu wsi, w tym Chatynia. Osip Winnicki zmarł w 1997 roku w Kanadzie. W związku ze śmiercią uznano go za winnego bez wymierzania kary.

Kompleks "Chatyń" jest wpisany na Państwową Listę Dziedzictwa Historyczno-Kulturowego. Przyjeżdżają tu ludzie z różnych krajów, aby oddać hołd pamięci wszystkim Białorusinom, którzy zginęli w płomieniach wojennej zawieruchy. Chatyń na zawsze pozostanie strasznym symbolem tysięcy białoruskich wsi i osad zniszczonych w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Dzwony Chatynia – to pamięć i przestroga dla całego świata, że nieszczęście, które wydarzyło się tutaj, nigdy więcej nie powinno się powtórzyć. 
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi