13 marca, Mińsk /Kor. BELTA/. Szef wydziału szkolenia bojowego 19. oddzielnej gwardyjskiej brygady zmechanizowanej podpułkownik Dmitrij Artemoczkin opowiedział w projekcie BELTA „Kraj mówi”, jakie wstępne wnioski wyciągnięto po przeprowadzeniu nagłej kontroli gotowości bojowej Sił Zbrojnych.
Dmitrij Artemoczkin zaznaczył, że biorąc pod uwagę doświadczenia specjalnej operacji wojskowej, należy zwrócić uwagę na działania personelu w ramach małych grup taktycznych – dwójek, trójek. Jego zdaniem kwestia wykorzystania plutonów, kompanii i batalionów nie jest obecnie tak istotna.
„Bardzo ważnym momentem jest walka z bezzałogowymi statkami powietrznymi. Na poligonie utworzono miejsca szkoleniowe, opracowano ćwiczenia strzeleckie, które pozwalają z różnych pozycji, w tym w ruchu, zadawać obrażenia ogniowe makietom bezzałogowych statków powietrznych” – powiedział.
Szef oddziału zwrócił również uwagę na kwestię wytrzymałości fizycznej. „W warunkach współczesnych konfliktów zbrojnych czynnik ten wysuwa się na pierwszy plan, ponieważ pojęcie szarej strefy zakłada, że do wysunięcia na linię starcia nie wykorzystuje się już techniki. Wszystko odbywa się pieszo na dość duże odległości, a wytrzymałość staje się kluczowa” – zauważył Dmitrij Artemoczkin.
Jego zdaniem nagłe kontrole są potrzebne przede wszystkim dlatego, że są niespodziewane. „Tak samo jak wojna może wybuchnąć nagle. Personel musi być stale, 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, gotowy do wykonywania zadań zgodnie z przeznaczeniem. Druga kwestia – aby realnie ocenić sytuację w jednostkach i pododdziałach wojskowych” – podsumował.

ENERGIA ATOMOWA
