Aktualności tematyczne
"W temacie. "
11 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. W projekcie „W temacie” na kanale YouTube BELTA szef rosyjskiego Centrum Badań nad Konfliktami Wojskowymi i Politycznymi Andriej Klincewicz przeanalizował dynamikę frontu w strefie prowadzenia specjalnej operacji wojskowej.
Mówiąc o dynamice frontu w strefie specjalnej operacji wojskowej, ekspert zauważył, że nie należy skupiać się na poszczególnych miejscowościach, ponieważ znaczna część wydarzeń rozgrywa się w „szarej strefie”. „ Charakter działań wojennych zmienił się tak bardzo, że linia frontu to nie 500 m między okopami, jak to było wcześniej, ale 20-30 km między punktami, w których znajdują się operatorzy dronów FPV. W tej „szarej strefie” (między punktami operatorów dronów – przyp. BELTA) przemieszczają się różne grupy. Dlatego tak zwana kontrola jest bardzo warunkowa” – powiedział Andrej Klincewicz.
Zwrócił uwagę, że armia rosyjska obecnie wymyśla nowe formy i metody oddziaływania na przeciwnika. Odbywa się to między innymi z uwzględnieniem obszarów tyłowych w strefie prowadzenia operacji specjalnej. „U nas dość szybko rozwija się temat możliwości uderzeniowych w głąb. Na przykład bomby planujące, które wcześniej leciały na odległość 60 km, po dodaniu niewielkiego silnika mogą lecieć na odległość 160 km. A 500 kg głowicy bojowej, która dociera na taką odległość, to już poważna sprawa” – podkreślił ekspert.
Jednak, jak zauważył Andrej Klincewicz, ogólnie rzecz biorąc, sytuacja wygląda tak, że armia rosyjska posuwa się naprzód: „W niektórych miejscach przeciwnik próbuje kontratakować i przejmuje kontrolę nad jakąś wioską. Ale ogólnie rzecz biorąc, należy zwrócić uwagę na to, ile rezerw wprowadza przeciwnik. Jest on zmuszony robić to nieustannie, aby odeprzeć nasze ataki, ale wojna zaczyna się mierzyć liczbą dronów i środków uderzeniowych, które trafiają na front”.

ENERGIA ATOMOWA
