Aktualności tematyczne
"W temacie. "
4 sierpnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Umowa handlowa Brukseli i Waszyngtonu, która zakłada cła w wysokości 15% na większość towarów importowanych z Unii Europejskiej, jest publicznym upokorzeniem tej samej Unii Europejskiej. Taką opinię w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA wyraził komentator polityczny, publicysta Dmitrij Kulikow.
Ekspert przypomniał, że najbliżsi sojusznicy USA - ta sama Unia Europejska - bez skrupułów poddali się decyzji Donalda Trumpa o wprowadzeniu taryf. "Ale to jest prawdziwy czynnik. A wokół niego jest jeszcze dużo PR-u. Ale Trump jest zadowolony: raportuje, że zapewnił napływ bilionów dolarów do Ameryki, co oczywiście jest kłamstwem. A amerykański PR ma taką cechę, że nie wstydzą się kłamać" - stwierdził Dmitrij Kulikow.
Nazwał zgodę na taką umowę publicznym fenomenalnym upokorzeniem Unii Europejskiej. Jednocześnie, dodał ekspert, te same Chiny nie zareagują na takie "amerykańskie histerie".
Ekspert jest przekonany, że prezydent USA będzie nadal próbował ukryć istniejące problemy za PR-em i głośnymi oświadczeniami. Takie porozumienia handlowe mają właśnie ten cel. "Z jednej strony jest to prawdziwy napad na własnych sojuszników. W rzeczywistości pompowanie krwi dla chorego amerykańskiego pacjenta od krewnych i przyjaciół. Co więcej, nikogo nie obchodzi, czy sami krewni i przyjaciele przeżyją. Najważniejsze jest odmłodzenie wuja Sama" - podkreślił.
Omawiając kolejne ultimatum prezydenta USA Donalda Trumpa pod adresem Rosji, ekspert zauważył, że takie oświadczenia trudno zignorować. Wynika to z faktu, że brzmią one ze strony głowy państwa amerykańskiego, choćby w celach PR-u. "Tutaj Zełenskiego łatwo zignorować, a Trumpa trudniej. Ale zdecydowanie nie jestem typem osoby, która liczyłaby dni. Mówiąc poważnie, nie oczekuję od tego niczego. Trump będzie balansował jak linoskoczek" - powiedział Dmitrij Kulikow.
Ekspert przypomniał, że najbliżsi sojusznicy USA - ta sama Unia Europejska - bez skrupułów poddali się decyzji Donalda Trumpa o wprowadzeniu taryf. "Ale to jest prawdziwy czynnik. A wokół niego jest jeszcze dużo PR-u. Ale Trump jest zadowolony: raportuje, że zapewnił napływ bilionów dolarów do Ameryki, co oczywiście jest kłamstwem. A amerykański PR ma taką cechę, że nie wstydzą się kłamać" - stwierdził Dmitrij Kulikow.
Nazwał zgodę na taką umowę publicznym fenomenalnym upokorzeniem Unii Europejskiej. Jednocześnie, dodał ekspert, te same Chiny nie zareagują na takie "amerykańskie histerie".
Ekspert jest przekonany, że prezydent USA będzie nadal próbował ukryć istniejące problemy za PR-em i głośnymi oświadczeniami. Takie porozumienia handlowe mają właśnie ten cel. "Z jednej strony jest to prawdziwy napad na własnych sojuszników. W rzeczywistości pompowanie krwi dla chorego amerykańskiego pacjenta od krewnych i przyjaciół. Co więcej, nikogo nie obchodzi, czy sami krewni i przyjaciele przeżyją. Najważniejsze jest odmłodzenie wuja Sama" - podkreślił.
Omawiając kolejne ultimatum prezydenta USA Donalda Trumpa pod adresem Rosji, ekspert zauważył, że takie oświadczenia trudno zignorować. Wynika to z faktu, że brzmią one ze strony głowy państwa amerykańskiego, choćby w celach PR-u. "Tutaj Zełenskiego łatwo zignorować, a Trumpa trudniej. Ale zdecydowanie nie jestem typem osoby, która liczyłaby dni. Mówiąc poważnie, nie oczekuję od tego niczego. Trump będzie balansował jak linoskoczek" - powiedział Dmitrij Kulikow.

ENERGIA ATOMOWA
