21 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Filozof i politolog Aleksiej Dziermant podzielił się swoją opinią na temat znaczenia Rady Pokoju dla Białorusi w rozmowie z korespondentem BELTA.
„Fakt zaproszenia Białorusi na szczeblu szefów państw jest dość znaczący i istotny. Świadczy to o tym, że inicjator Rady Pokoju, prezydent USA Donald Trump, a także amerykańskie kierownictwo rozumieją znaczenie, autorytet i rolę Białorusi, przynajmniej w regionie. W końcu nie wszystkie państwa Europy Wschodniej, na przykład kraje bałtyckie, zostały zaproszone do tej rady” – powiedział Aleksiej Dziermant.
Ekspert zwrócił uwagę, że dla Białorusi ta inicjatywa jest ważna, żeby pokazać swoje stanowisko. „Nie wiemy jeszcze, jak ostatecznie będzie działać ta organizacja, ale dla nas ta platforma jest ważna, żeby pokazać swoje stanowisko, zminimalizować ryzyko konfliktu w regionie i zakończyć starcia na Ukrainie. Myślę, że będziemy o tym mówić na tej platformie. Podkreślił to również Prezydent Białorusi” – zauważył politolog.
Aleksiej Dziermant zwrócił uwagę, że pojawienie się Rady Pokoju może świadczyć o nieskuteczności istniejących organizacji międzynarodowych. „Być może nowy format okaże się bardziej skuteczny. Mamy nadzieję, że w ramach tej struktury nie będzie się rozmawiać wyłącznie o Bliskim Wschodzie.
Interesuje nas nasze najbliższe otoczenie, nasz region i Ukraina, która jest źródłem niestabilności. Jeśli taka platforma się pojawi, wykorzystamy wszystkie nasze możliwości, aby zapewnić bezpieczeństwo na naszych granicach i w naszym regionie. Właśnie dlatego potrzebujemy udziału w Radzie Pokoju – podsumował.
Jak informowano, głowa państwa Aleksander Łukaszenka w imieniu Republiki Białorusi podpisał dokument o przystąpieniu Białorusi do Rady Pokoju i wykonaniu postanowień Statutu Rady Pokoju. W pełnej zgodności z przewidzianą procedurą, która została określona w piśmie Prezydenta USA Donalda Trumpa.

ENERGIA ATOMOWA
