Aktualności tematyczne
"W temacie. "
26 grudnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Mówiąc o rozmieszczeniu na Białorusi 10 wyrzutni rakietowych Oresznik, głowa państwa miał na myśli minimum niezbędne do zapewnienia zdolności obronnej kraju. Taką opinię w programie „W temacie” na kanale YouTube BELTA podzielił się zastępca kierownika wydziału ds. dydaktycznych i naukowych – kierownik działu dydaktyczno-metodycznego wydziału Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Akademii Wojskowej Białorusi, kandydat nauk wojskowych Andriej Bogodel.
Podczas drugiego posiedzenia VII Ogólnobiałoruskiego Zgromadzenia Narodowego Prezydent powiedział, że w naszym kraju zostanie rozmieszczonych 10 kompleksów rakietowych Oresznik, co niektórzy uznali za żart. „Prezydent wcale nie żartował. Powiedział czystą prawdę. Kiedy mówi o dziesięciu maszynach, oznacza to, że na naszym terytorium zostanie rozmieszczony pułk rakietowy. Oczywiście można powiedzieć, że może on działać w ramach oddzielnego pułku lub nazwać go brygadą, ale z reguły takie systemy działają dalej w ramach dywizji. Oznacza to, że najprawdopodobniej w najbliższym czasie na zachodnim kierunku strategicznym będzie działać zupełnie nowa dywizja rakietowa, która będzie wyposażona w podobne systemy rakietowe” – powiedział Andriej Bogodel.
Ekspert wyjaśnił, dlaczego będą używane tylko trzy wyrzutnie, o których również wspomniano podczas posiedzenia OZN. „To dopiero początek naszych działań. Nie bez powodu mówiliśmy tylko o jednej linii frontu. Rozumiecie przecież, że pułk to zupełnie inna jednostka, która będzie wykonywać powierzone zadania bezpośrednio na naszym terytorium. Będzie to zatem jeden z elementów wspólnej grupy rakietowej sił zbrojnych Republiki Białoruś i Federacji Rosyjskiej. W związku z tym będzie on stosowany w ramach jednolitego systemu ogólnego planowania wojskowego” – podkreślił Andriej Bogodel.
Zaznaczył, że w przypadku poważnego konfliktu zbrojnego Białoruś będzie w stanie samodzielnie obronić się przed atakiem wroga. „Kiedy szef państwa mówił o kilkunastu takich wyrzutniach, miał na myśli niezbędne minimum dla naszego państwa, które będzie rozmieszczone bezpośrednio na naszym terytorium i będzie wykonywać zadania w interesie naszej regionalnej grupy wojsk i sił” – podsumował ekspert.

ENERGIA ATOMOWA
