8 lipca, Mińsk /Kor. BELTA/. Potężne burze i ulewy dotknęły południowo-wschodnią Polskę, raniąc co najmniej cztery osoby. O tym informuje RMF24.
Wyjaśniono, że poszkodowani wymagali hospitalizacji. Ponadto katastrofa pozostawiła tysiące ludzi bez prądu. Największe zniszczenia spowodowane złą pogodą miały miejsce na Podkarpaciu, gdzie wiatr powalił drzewa, zalał drogi i uszkodził dachy około 300 domów. Kilka rodzin musiało się ewakuować.
Ratownicy nadal eliminują skutki złej pogody: eliminują blokady, wypompowują wodę i przywracają zasilanie. Jednocześnie synoptycy ostrzegają, że w najbliższym czasie w Polsce spodziewane są jeszcze bardziej niebezpieczne zjawiska pogodowe. Mieszkańcom 10 województw na południu kraju wysłano ostrzeżenia przed zbliżającymi się potężnymi opadami deszczu. Władze wzywają obywateli do monitorowania prognozy pogody i wykonywania poleceń służb ratunkowych.
Szef resortu obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że do pomocy w walce z żywiołem powołano wojskową grupę operacyjną. W czterech województwach (małopolskim, podkarpackim, świętokrzyskim i lubelskim) siły obrony terytorialnej zostały postawione w stan maksymalnej gotowości.

ENERGIA ATOMOWA
