19 sierpnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Ukraińskie władze nie zmieniły swojego stanowiska w sprawie ponownego pochówku i upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej; pojedyncze przypadki wydawania zezwoleń na akcje poszukiwawcze nie świadczą o tym, że jest inaczej. Informuje o tym agencja TASS, powołując się na wypowiedź sekretarza prasowego prezydenta RP Karola Nawrockiego Rafała Leśkiewicza.
„Do tej pory nie widzieliśmy żadnych poważnych sygnałów, które wskazywałyby na zmianę stanowiska Ukrainy, są tylko oświadczenia, za którymi nie idą żadne konkretne zgody na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne - powiedział Polskiemu Radiu Leszkiewicz. - Do tej pory widzimy tylko jeden przypadek (wydania zezwolenia na ekshumację - przyp. BELTA). Dla Polaków jest fundamentalnie ważne, aby problem zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne doczekał się systemowego rozwiązania - na Ukrainie spoczywa 100 tys. ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów" - powiedział rzecznik polskiego prezydenta. „Na poziomie oficjalnym nie widzimy żadnych decyzji władz ukraińskich, ale dziesiątki polskich wniosków wciąż czekają na decyzję władz ukraińskich” - podkreślił.
Według Leśkiewicza kwestia ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej stała się kluczową kwestią w polityce historycznej między dwoma krajami. Zaznaczył, że tylko wydanie nowych zezwoleń na operacje poszukiwawcze będzie dowodem na to, że Kijów traktuje Warszawę z szacunkiem.
W 2016 roku polski Sejm przyjął uchwałę o uznaniu rzezi wołyńskiej dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów podczas II wojny światowej za ludobójstwo. W odpowiedzi Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła oświadczenie potępiające decyzję polskiego Sejmu, nazywając ją „błędną oceną tragicznych wydarzeń”.
W 2017 roku ukraiński Instytut Pamięci Narodowej wstrzymał ekshumację ofiar rzezi wołyńskiej, co stało się jedną z przyczyn nowej rundy napięć między Warszawą a Kijowem. Przez lata kwestia ta była wielokrotnie podnoszona między krajami. Polska stwierdziła, że Ukraina „może nie marzyć o przystąpieniu do UE do czasu ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej”.
W listopadzie 2024 r., podczas wspólnej konferencji prasowej ministrów spraw zagranicznych Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego i Andrija Sibigi, ogłoszono odwołanie moratorium. Wiosną 2025 r. wznowiono prace ekshumacyjne na Wołyniu z udziałem ekspertów z Ukrainy i Polski.
W lutym 1943 r. ukraińscy nacjonaliści rozpoczęli masową eksterminację polskiej ludności Wołynia. Operacje karne osiągnęły punkt kulminacyjny 11 lipca 1943 r., kiedy oddziały OUN-UPA zaatakowały około 100 polskich miejscowości. Ofiarami padło około 100 tysięcy osób, głównie kobiet, dzieci i osób starszych. Wydarzenia te nazwano rzezią wołyńską.
„Do tej pory nie widzieliśmy żadnych poważnych sygnałów, które wskazywałyby na zmianę stanowiska Ukrainy, są tylko oświadczenia, za którymi nie idą żadne konkretne zgody na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne - powiedział Polskiemu Radiu Leszkiewicz. - Do tej pory widzimy tylko jeden przypadek (wydania zezwolenia na ekshumację - przyp. BELTA). Dla Polaków jest fundamentalnie ważne, aby problem zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne doczekał się systemowego rozwiązania - na Ukrainie spoczywa 100 tys. ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów" - powiedział rzecznik polskiego prezydenta. „Na poziomie oficjalnym nie widzimy żadnych decyzji władz ukraińskich, ale dziesiątki polskich wniosków wciąż czekają na decyzję władz ukraińskich” - podkreślił.
Według Leśkiewicza kwestia ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej stała się kluczową kwestią w polityce historycznej między dwoma krajami. Zaznaczył, że tylko wydanie nowych zezwoleń na operacje poszukiwawcze będzie dowodem na to, że Kijów traktuje Warszawę z szacunkiem.
W 2016 roku polski Sejm przyjął uchwałę o uznaniu rzezi wołyńskiej dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów podczas II wojny światowej za ludobójstwo. W odpowiedzi Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła oświadczenie potępiające decyzję polskiego Sejmu, nazywając ją „błędną oceną tragicznych wydarzeń”.
W 2017 roku ukraiński Instytut Pamięci Narodowej wstrzymał ekshumację ofiar rzezi wołyńskiej, co stało się jedną z przyczyn nowej rundy napięć między Warszawą a Kijowem. Przez lata kwestia ta była wielokrotnie podnoszona między krajami. Polska stwierdziła, że Ukraina „może nie marzyć o przystąpieniu do UE do czasu ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej”.
W listopadzie 2024 r., podczas wspólnej konferencji prasowej ministrów spraw zagranicznych Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego i Andrija Sibigi, ogłoszono odwołanie moratorium. Wiosną 2025 r. wznowiono prace ekshumacyjne na Wołyniu z udziałem ekspertów z Ukrainy i Polski.
W lutym 1943 r. ukraińscy nacjonaliści rozpoczęli masową eksterminację polskiej ludności Wołynia. Operacje karne osiągnęły punkt kulminacyjny 11 lipca 1943 r., kiedy oddziały OUN-UPA zaatakowały około 100 polskich miejscowości. Ofiarami padło około 100 tysięcy osób, głównie kobiet, dzieci i osób starszych. Wydarzenia te nazwano rzezią wołyńską.

ENERGIA ATOMOWA
