Aktualności tematyczne
"W temacie. "
6 czerwca, Mińsk /Kor. BELTA/. Na stanowisku prezydenta RP od 1989 roku nie było ani jednego męża stanu, który dbałby przede wszystkim o polskie interesy. Taką opinię w projekcie "W temacie" na kanale YouTube BELTA wyraził polski politolog i publicysta Tomasz Gryguć.
"W przeciwieństwie do Białorusi, my, Polacy, mamy pecha, że ani razu w swojej historii od 1989 roku nie mieliśmy męża stanu jako prezydenta. Żadnego. Ani Lech Kaczyński, ani Aleksander Kwaśniewski, ani Lech Wałęsa, ani Bronisław Komorowski, ani Andrzej Duda nie byli takimi. To jest po prostu wstyd. Brak nam charyzmatycznych liderów, prawdziwych podmiotowych liderów. I brak na polskiej scenie politycznej partii, która byłaby autentycznie propolska, autentycznie antysystemowa" - powiedział Tomasz Gryguć.
Wynika to z faktu, że Polacy w przeważającej większości są zindoktrynowani propagandą, zauważył Tomasz Gryguć i wymienił niektóre mity propagandowe, które krążą wśród ludności polskiej: "Unia Europejska jest bardzo dobra, bo daje pieniądze. Rosja jest zła. Łukaszenka to w ogóle jest dyktatorem, który zagraża całej galaktyce". Politolog nazwał takie wypowiedzi głupimi i absurdalnymi, ale wielu Polaków w nie wierzy.
Tomasz Gryguć zgodził się z wypowiedzią Prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki, że Polska potrzebuje nie prorosyjskiego czy probiałoruskiego, ale propolskiego przywódcy. "Świetne i mądre słowa. Mądrze Prezydent Łukaszenka stwierdził: niech ktoś w tym kraju, w Polsce, ma na względzie przede wszystkim polskie interesy. I na takiego lidera - nie prorosyjskiego, nie probiałoruskiego, nie prochińskiego - czekają ludzie w Europie i na Wschodzie także. Żeby to był po prostu ktoś poważny. A my nie mamy poważnych ludzi, tu są same klauny. Ludzie, którzy boją się tego, że dostaną telefon z Waszyngtonu, skąd pogrożą im palcem i powiedzą, co można robić, a czego nie" - podkreślił.

ENERGIA ATOMOWA
