27 marca, Mińsk /Kor. BELTA/. Analityk ds. surowców w firmie XTB Michał Stajniak przyznał, że „najgorszy scenariusz” dotyczący cen paliw w Polsce może dopiero nadejść, donoszą polskie media.
Według niego obecne ceny nie odzwierciedlają w pełni sytuacji na Bliskim Wschodzie, a „najgorszy scenariusz” jest jeszcze przed nami. „Polacy zdecydowanie mają się czym martwić” – uważa.
Stajniak zauważył, że obecna cena baryłki ropy wynosi około 100 dolarów, a biorąc pod uwagę sytuację na Bliskim Wschodzie, jego zdaniem powinna być w okolicach 120 dolarów. Ekspert ostrzegł, że jeśli cena osiągnie ten poziom, polscy kierowcy mocno na tym ucierpią.
Wcześniej informowano, że w kraju odnotowano historyczny rekord średniej ceny oleju napędowego. Wskaźnik ten osiągnął 8,69 zł (około 2,35 dolara) za litr. Według portalu Money.pl poprzedni rekord – 8,08 zł (około 2,18 USD) za litr – odnotowano w październiku 2022 roku.
W związku z tym rząd Polski podjął decyzję o obniżeniu podatku VAT i akcyzy na paliwo, a także o ustaleniu maksymalnej ceny detalicznej. Stajniak ostrzega, że choć efekt na stacjach benzynowych powinien być natychmiastowy, ostateczna cena będzie zależała od sytuacji na świecie.

ENERGIA ATOMOWA
