Aktualności tematyczne
"W temacie. "
23 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Białoruś pozostaje bastionem stabilności, ale jej stosunek do wydarzeń światowych zmienia się i nadszedł czas, aby pokazać krajom europejskim, jak należy żyć. Taką opinię w projekcie „W temacie” na kanale YouTube BELTA podzieliła się dr nauk politycznych, profesor Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO) Elena Ponomarewa.
Od wielu lat Białoruś pozostaje strefą stabilności i bezpieczeństwa na kontynencie eurazjatyckim. Jednocześnie sytuacja poza granicami republiki wpływa na jej postrzeganie wielu wydarzeń. „Nie zmienia się zdolność i możliwość zapewnienia bezpieczeństwa platform dialogu, jeśli mówimy o polityce międzynarodowej, o polityce światowej. Bezpieczeństwo, oczywiście, swoich obywateli. To pozostaje niezmienne od dziesięcioleci. Jednocześnie zmienia się podejście do oceny bieżących wydarzeń i uczestników tych wydarzeń. Co więcej, oceniłabym to jako zmianę w odpowiednim formacie. To znaczy, może to być ostra retoryka, ostre potępienie tego czy innego działania, ale gotowość do kontynuowania dialogu z tymi czy innymi krajami. To ciągła otwartość” – zauważyła ekspertka.
Elena Ponomarewa podkreśliła, że dążenie naszej republiki do dyplomatycznego rozwiązania różnych konfliktów jest jedną z cech charakterystycznych kraju. „Białoruś cały czas mówi: „Porozmawiajmy”. To tak, jak w rodzinie, kiedy pojawia się nastolatek i w pewnym momencie rodzice zdają sobie sprawę, że to zupełnie inna osoba, zupełnie nieobliczalna, ale mimo to mądry rodzic znajdzie sposób, aby dotrzeć do tej nowej osoby. To samo dotyczy białoruskich polityków, w tym oczywiście przede wszystkim Prezydenta Białorusi: jako mądrzy rodzice próbują coś zrobić z tymi nastolatkami, którzy wymknęli się spod kontroli, podejmują pewne działania, aby ich przekonać. Przy tym jednak należy wzmocnić pozycję dialogową z punktu widzenia strategicznego bezpieczeństwa zasobów – podkreśliła ekspertka. – Jest to również bardzo ważny moment, który wzmacnia pozycję, jak powiedzieliby politolodzy, wzmacnia podmiotowość współczesnej Białorusi. Należy więc kontynuować w tym duchu".
Oprócz dialogu białoruskich polityków na światowych forach, wpływ za granicą wywierają również przedstawiciele sektora humanitarnego kraju. „Nie wszystko dzieje się w przestrzeni publicznej, ale także w warunkach takiej współpracy, kiedy przedstawiciele różnych struktur, różnych dziedzin, od dziennikarzy po przedstawicieli kultury, naukowców, również rozwiązują różne zadania. Oni rejestrują, odkrywają nowe możliwości, otwierają oczy i tak dalej” – zauważyła politolog.
Opowiedziała, jak podczas jednej z międzynarodowych konferencji, która odbyła się w Mińsku w zeszłym roku, białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przedstawiło dane liczbowe i dowody wideo dotyczące sytuacji na granicy republiki z europejskimi sąsiadami. „Jesienią uczestniczyłam nie tylko w posiedzeniu plenarnym, ale także w jednym z paneli, który prowadził minister spraw zagranicznych Białorusi, poświęconym w szczególności migrantom, którzy przekraczają i nie przekraczają białoruskiej granicy, oraz temu, co robią Polacy i bałtyccy sąsiedzi na granicy i tak dalej. Wiecie, wywołało to szok u wielu osób, które to usłyszały, zobaczyły, a pokazano film w języku angielskim. Za granicami Białorusi panują brutalne reżimy! I ludzie się o tym dowiadują. Jest to również platforma wpływów, zmiany postrzegania, ponieważ na tego rodzaju wydarzenia nie przyjeżdżają ludzie z ulicy, ale ci, którzy mają możliwość przekazania tych informacji. Powiedziałabym, że są to nieprofesjonalni wywiadowcy, którzy dowiadują się, co naprawdę się dzieje, a następnie poprzez swoje media, wykłady, spotkania z politykami opowiadają i pokazują to wszystko. Białoruś radzi sobie z tym skutecznie. Wiem, że tego rodzaju platform jest dość dużo. Oczywiście należy rozszerzać współpracę naukową, ale tak, aby to Białoruś była inicjatorem idei, narracji, a nie tak jak to było wcześniej. Pamiętam przede wszystkim przykład Federacji Rosyjskiej: przyjeżdżają tacy naukowcy-gonzo i zaczynają nas uczyć, jak mamy żyć, jacy jesteśmy biedni i nieszczęśliwi, a tam jest prawdziwe życie. Teraz nadszedł nasz czas, aby opowiedzieć, jak prawidłowo żyć i jak należy żyć” – podkreśliła Elena Ponomarewa.
Od wielu lat Białoruś pozostaje strefą stabilności i bezpieczeństwa na kontynencie eurazjatyckim. Jednocześnie sytuacja poza granicami republiki wpływa na jej postrzeganie wielu wydarzeń. „Nie zmienia się zdolność i możliwość zapewnienia bezpieczeństwa platform dialogu, jeśli mówimy o polityce międzynarodowej, o polityce światowej. Bezpieczeństwo, oczywiście, swoich obywateli. To pozostaje niezmienne od dziesięcioleci. Jednocześnie zmienia się podejście do oceny bieżących wydarzeń i uczestników tych wydarzeń. Co więcej, oceniłabym to jako zmianę w odpowiednim formacie. To znaczy, może to być ostra retoryka, ostre potępienie tego czy innego działania, ale gotowość do kontynuowania dialogu z tymi czy innymi krajami. To ciągła otwartość” – zauważyła ekspertka.
Elena Ponomarewa podkreśliła, że dążenie naszej republiki do dyplomatycznego rozwiązania różnych konfliktów jest jedną z cech charakterystycznych kraju. „Białoruś cały czas mówi: „Porozmawiajmy”. To tak, jak w rodzinie, kiedy pojawia się nastolatek i w pewnym momencie rodzice zdają sobie sprawę, że to zupełnie inna osoba, zupełnie nieobliczalna, ale mimo to mądry rodzic znajdzie sposób, aby dotrzeć do tej nowej osoby. To samo dotyczy białoruskich polityków, w tym oczywiście przede wszystkim Prezydenta Białorusi: jako mądrzy rodzice próbują coś zrobić z tymi nastolatkami, którzy wymknęli się spod kontroli, podejmują pewne działania, aby ich przekonać. Przy tym jednak należy wzmocnić pozycję dialogową z punktu widzenia strategicznego bezpieczeństwa zasobów – podkreśliła ekspertka. – Jest to również bardzo ważny moment, który wzmacnia pozycję, jak powiedzieliby politolodzy, wzmacnia podmiotowość współczesnej Białorusi. Należy więc kontynuować w tym duchu".
Oprócz dialogu białoruskich polityków na światowych forach, wpływ za granicą wywierają również przedstawiciele sektora humanitarnego kraju. „Nie wszystko dzieje się w przestrzeni publicznej, ale także w warunkach takiej współpracy, kiedy przedstawiciele różnych struktur, różnych dziedzin, od dziennikarzy po przedstawicieli kultury, naukowców, również rozwiązują różne zadania. Oni rejestrują, odkrywają nowe możliwości, otwierają oczy i tak dalej” – zauważyła politolog.
Opowiedziała, jak podczas jednej z międzynarodowych konferencji, która odbyła się w Mińsku w zeszłym roku, białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przedstawiło dane liczbowe i dowody wideo dotyczące sytuacji na granicy republiki z europejskimi sąsiadami. „Jesienią uczestniczyłam nie tylko w posiedzeniu plenarnym, ale także w jednym z paneli, który prowadził minister spraw zagranicznych Białorusi, poświęconym w szczególności migrantom, którzy przekraczają i nie przekraczają białoruskiej granicy, oraz temu, co robią Polacy i bałtyccy sąsiedzi na granicy i tak dalej. Wiecie, wywołało to szok u wielu osób, które to usłyszały, zobaczyły, a pokazano film w języku angielskim. Za granicami Białorusi panują brutalne reżimy! I ludzie się o tym dowiadują. Jest to również platforma wpływów, zmiany postrzegania, ponieważ na tego rodzaju wydarzenia nie przyjeżdżają ludzie z ulicy, ale ci, którzy mają możliwość przekazania tych informacji. Powiedziałabym, że są to nieprofesjonalni wywiadowcy, którzy dowiadują się, co naprawdę się dzieje, a następnie poprzez swoje media, wykłady, spotkania z politykami opowiadają i pokazują to wszystko. Białoruś radzi sobie z tym skutecznie. Wiem, że tego rodzaju platform jest dość dużo. Oczywiście należy rozszerzać współpracę naukową, ale tak, aby to Białoruś była inicjatorem idei, narracji, a nie tak jak to było wcześniej. Pamiętam przede wszystkim przykład Federacji Rosyjskiej: przyjeżdżają tacy naukowcy-gonzo i zaczynają nas uczyć, jak mamy żyć, jacy jesteśmy biedni i nieszczęśliwi, a tam jest prawdziwe życie. Teraz nadszedł nasz czas, aby opowiedzieć, jak prawidłowo żyć i jak należy żyć” – podkreśliła Elena Ponomarewa.

ENERGIA ATOMOWA
