We wrześniu 2023 roku Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka odbył podróż do powiatu biełynickiego. Tutaj głowa państwa odwiedził obszar hodowli ryb w gospodarstwie pstrągowym "Łochwa", gdzie poinformowano go o rozwoju branży rybołówstwa w obwodzie mohylewskim i zwiększeniu produkcji cennych gatunków ryb. Następnie Aleksander Łukaszenka zapoznał się z technologią hodowli ryb i spróbował lokalnych produktów. Degustacja ryb przebiegła świetnie. Pstrąg solony, wędzony, schłodzony i oczywiście ucha - jakość została osobiście przetestowana przez Prezydenta. W specjalnym reportażu BELTA opowiemy i pokażemy, jak powstają wszystkie te smakołyki.
Pstrąg białoruski, powiedzieli wówczas w gospodarstwie, nie różni się smakiem od schłodzonych ryb norweskich.
"To dla gubernatora, a to dla szefa Administracji. Są szczupli. Mogą z ziemniakami" - powiedział Aleksander Łukaszenka, próbując uchę z pstrąga.
"Dobra" - ocenił Anatolij Isaczenko, przewodniczący Mohylewskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego.
Jak hoduje się pstrąga białoruskiego
Ale zanim białoruski pstrąg dotrze do waszego stołu, ma przed sobą długą drogę. Wszystko zaczyna się w kompleksie hodowli ryb w Gorkach. A dokładniej - w hali inkubacyjnej.
Mieliśmy szczęście: kiedy dotarliśmy do przedsiębiorstwa, właśnie tam trwały przygotowania do dostawy kawioru. Po tym, jak surowce znajdą się tutaj, oprócz pracowników, nikt nie zostanie wpuszczony do tego pomieszczenia.
"W każdej ramce mieści się 12-14 tys. jaj. Patrzymy na stan ramek, stan siatek: jeśli coś się odkleiło, przyklejamy. Robimy to tak, aby nie było żadnych szczelin i luzów. Oczyszczamy nasze tace z kamienia wodnego. Następnie oczyszczamy cały sprzęt. Patrzymy na sprawność pomp, uszczelnień końcowych i wszystkiego innego" - powiedział Andriej Astapow, szef przemysłowego kompleksu hodowli ryb gospodarstwa pstrągowego "Łochwa".

Temperatura kawioru wynosi około 1 stopnia. Woda pochodząca ze studni jest nieco cieplejsza - około 9 stopni. Aby nie doszło do szoku, konieczne jest wyrównanie temperatury wody w systemie.
"Zamrażamy lód, a następnie zbieramy kilka tac wody, dodajemy tam lód, rozbijamy, wyrównujemy temperaturę, patrzymy w przybliżeniu na temperaturę kawioru. Jeśli kawior ma blisko 1 stopnia, to rozbieżność może wynosić 1-1,5 stopnia. Oznacza to, że musimy zrobić wodę 2 lub 2,5. Wrzucamy kawior do tej wody i zaczynamy dodawać gdzieś stopień na godzinę" - wyjaśnił kierownik kompleksu.
Tę halę można nazwać szpitalem położniczym: tutaj rodzą się narybki. A wszystko wokół jest ułożone tak, aby proces ten przebiegał pomyślnie i bez strat.
Narybek zaczyna żerować po dwóch tygodniach. Żywią się workiem żółtkowym. Następnie wspinają się "na pływanie". Zaczynają je karmić i następnie rozsadzać. Najpierw do dolnej tacy, potem do basenów.
Jak utrzymują i czym karmią pstrągi białoruskie
Na przykład w tej hali jest osiem basenów - każdy o powierzchni 18 metrów sześciennych. Podczas gdy ryba jest mała, wodę wlewa się do połowy objętości. Rośnie - dodaje się wodę. Kiedy ryby się tłoczą, zostają rozsadzane w innych halach.

"Teraz mamy rybkę około dwóch gramów. W tej chwili będzie musiała zostać rozsadzona, zmniejszyć gęstość rozsadzenia. Staramy się zrobić wszystko w jednej chwili, aby ryba rosła na czas. Są takie, które rosną szybko, są takie, które rosną powoli. I okazuje się, że mają konkurencję. Dlatego lepiej je rozsadzić" - powiedział Andriej Astapow o niuansach.
Poziom tlenu w basenie wynosi 100-110%. Temperatura wody - 12-14 stopni. Co trzy godziny narybek ma obfity obiad. Nawiasem mówiąc, skład karmy dla narybku i dorosłych ryb jest inny: maluchy mają więcej białka, a sama karma jest droższa.
Ryby w takich basenach mogą dorastać do 30 g. Następnie są transportowane do innych oddziałów. Obecnie w gospodarstwie pstrągowym "Łochwa" jest ich cztery.
"W dwóch kompleksach hodujemy 200 ton ryb rocznie i 100 ton w trzecim kompleksie. Objętość wynosi około 500 ton rocznie. Na eksport wysyłamy jako materiał do sadzenia. A już ryby towarowe sprzedajemy w Republice Białorusi" - powiedział dyrektor gospodarstwa pstrągowego "Łochwa" Jurij Kuksenkow.

Oddział w Kosiczach posiada dwa moduły, w każdym po dwa baseny. Na ten obszar przybywa materiał do sadzenia od siedmiu gramów . Następnie ryby są rozprowadzane na innych obszarach.
Pstrąg białoruski, powiedzieli wówczas w gospodarstwie, nie różni się smakiem od schłodzonych ryb norweskich.
"To dla gubernatora, a to dla szefa Administracji. Są szczupli. Mogą z ziemniakami" - powiedział Aleksander Łukaszenka, próbując uchę z pstrąga.
"Dobra" - ocenił Anatolij Isaczenko, przewodniczący Mohylewskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego.
Jak hoduje się pstrąga białoruskiego
Ale zanim białoruski pstrąg dotrze do waszego stołu, ma przed sobą długą drogę. Wszystko zaczyna się w kompleksie hodowli ryb w Gorkach. A dokładniej - w hali inkubacyjnej.
Mieliśmy szczęście: kiedy dotarliśmy do przedsiębiorstwa, właśnie tam trwały przygotowania do dostawy kawioru. Po tym, jak surowce znajdą się tutaj, oprócz pracowników, nikt nie zostanie wpuszczony do tego pomieszczenia.
"W każdej ramce mieści się 12-14 tys. jaj. Patrzymy na stan ramek, stan siatek: jeśli coś się odkleiło, przyklejamy. Robimy to tak, aby nie było żadnych szczelin i luzów. Oczyszczamy nasze tace z kamienia wodnego. Następnie oczyszczamy cały sprzęt. Patrzymy na sprawność pomp, uszczelnień końcowych i wszystkiego innego" - powiedział Andriej Astapow, szef przemysłowego kompleksu hodowli ryb gospodarstwa pstrągowego "Łochwa".

"Zamrażamy lód, a następnie zbieramy kilka tac wody, dodajemy tam lód, rozbijamy, wyrównujemy temperaturę, patrzymy w przybliżeniu na temperaturę kawioru. Jeśli kawior ma blisko 1 stopnia, to rozbieżność może wynosić 1-1,5 stopnia. Oznacza to, że musimy zrobić wodę 2 lub 2,5. Wrzucamy kawior do tej wody i zaczynamy dodawać gdzieś stopień na godzinę" - wyjaśnił kierownik kompleksu.
Tę halę można nazwać szpitalem położniczym: tutaj rodzą się narybki. A wszystko wokół jest ułożone tak, aby proces ten przebiegał pomyślnie i bez strat.
Narybek zaczyna żerować po dwóch tygodniach. Żywią się workiem żółtkowym. Następnie wspinają się "na pływanie". Zaczynają je karmić i następnie rozsadzać. Najpierw do dolnej tacy, potem do basenów.
Jak utrzymują i czym karmią pstrągi białoruskie
Na przykład w tej hali jest osiem basenów - każdy o powierzchni 18 metrów sześciennych. Podczas gdy ryba jest mała, wodę wlewa się do połowy objętości. Rośnie - dodaje się wodę. Kiedy ryby się tłoczą, zostają rozsadzane w innych halach.

Poziom tlenu w basenie wynosi 100-110%. Temperatura wody - 12-14 stopni. Co trzy godziny narybek ma obfity obiad. Nawiasem mówiąc, skład karmy dla narybku i dorosłych ryb jest inny: maluchy mają więcej białka, a sama karma jest droższa.
Ryby w takich basenach mogą dorastać do 30 g. Następnie są transportowane do innych oddziałów. Obecnie w gospodarstwie pstrągowym "Łochwa" jest ich cztery.
"W dwóch kompleksach hodujemy 200 ton ryb rocznie i 100 ton w trzecim kompleksie. Objętość wynosi około 500 ton rocznie. Na eksport wysyłamy jako materiał do sadzenia. A już ryby towarowe sprzedajemy w Republice Białorusi" - powiedział dyrektor gospodarstwa pstrągowego "Łochwa" Jurij Kuksenkow.

Oddział w Kosiczach posiada dwa moduły, w każdym po dwa baseny. Na ten obszar przybywa materiał do sadzenia od siedmiu gramów . Następnie ryby są rozprowadzane na innych obszarach.
„Jeden basen ma około 1200 metrów sześciennych. Miejsce do sadzenia ma około 350 metrów sześciennych. W jednym metrze sześciennym mieści się około 350 kg pstrąga. Karmienie odbywa się automatycznie. Odżywianie odbywa się dzięki studniom artezyjskim, których jest w sumie sześć. Ale wykorzystywane są tylko dwie" – powiedział główny hodowca ryb w oddziale hodowlanym nr 1 Wasilij Tkaczew.
Tutaj działa system IZW – instalacja zamkniętego zaopatrzenia w wodę. Oznacza to wymianę wody – 10-15% na dobę. W basenach ryby są hodowane do osiągnięcia rozmiarów handlowych: może to być już 250 g, ale średnio – 800 g. Hodowla większych pstrągów jest nieopłacalna ekonomicznie, wyjaśniono w przedsiębiorstwie.
Ryby są karmione co 45 minut. Wychodzi 14 razy dziennie. Podstawą paszy jest mączka rybna. „Karmimy zagraniczną paszą. Zbilansowaną. Ponadto obecnie BNKB (Białoruska Narodowa Korporacja Biotechnologiczna. – not. BELTA) jest na etapie opracowywania paszy dla ryb pstrągowych. Już jej używamy. Wydaje się, że wszystko jest w porządku, ale trzeba jeszcze popracować, aby był on w pełni przygotowany do IZW. Ponieważ są tu pewne niuanse. Ponieważ jest to ta sama woda, należy podejść do tego poważnie” – dodał Wasilij Tkaczew.
O czym może świadczyć nastrój ryb
Z stacji tlen jest doprowadzany przewodami do dodatkowych instalacji w basenach. Kiedy ryby stają się większe, przedsiębiorstwo musi dodatkowo nasycać wodę tlenem. Specjaliści zwracają szczególną uwagę na zachowanie i apetyt pstrąga.
„Aby wizualnie zrozumieć nastrój ryb, trzeba przepracować tutaj co najmniej dwa lata. Na podstawie nastroju ryb można zrozumieć, czy należy podać im więcej pokarmu, czy mniej. Na podstawie nastroju i zachowania, bez pomiaru tlenu, można zrozumieć, czy jego poziom jest w normie, czy też z jakichś powodów spadł” – powiedział główny hodowca ryb oddziału.
Średnio w ciągu roku ryby osiągają wagę jednego kilograma. Może nawet więcej, w zależności od gęstości nasadzeń i innych czynników.
Która część ryby jest najbardziej pożywna
Następnie żywe ryby trafiają do zakładu przetwórczego. Pracują tu tylko trzy osoby, ale potrafią przetworzyć kilkaset kilogramów dziennie, a w razie potrzeby nawet kilka ton. Najważniejsze w tej pracy jest nabranie wprawy. W przeciwnym razie żadne lifehacki nie pomogą. Najtrudniejsze jest filetowanie ryb: trzeba oczyścić surowiec ze wszystkich ości.
„Rozcinają ją (wykonują nacięcie pod skrzelami, aby przeciąć tętnicę. - przyp. BELTA), schładza się ją i trafia do rozbioru. Dalej - w zależności od zamówienia - trafia do wędzenia, do schłodzonej ryby, robi się z niej filety-stek, solone filety. Podczas wędzenia solą ją i kierują do wędzenia w temperaturze 26-28 stopni. Wędzenie trwa około doby wraz z suszeniem, w wyniku czego otrzymujemy bardzo ładną i smaczną rybę” – zadowolona z wyników pracy jest kierowniczka działu przetwórstwa Natalia Siwakowa.
Ryby są solone i wędzone, a następnie wysyłane do całego kraju. Pracują wyłącznie na zamówienie. Dlatego nie ma mowy o przeterminowanym towarze.
„Solimy ściśle według norm GOST. Sól i odrobina konserwantu: lekko solona ryba bez konserwantu nie będzie się przechowywać. Nie ma żadnych dodatków chemicznych” – zapewniła kierowniczka działu.
Ryba wędzona na zimno może być przechowywana do 30 dni. Przygotowuje się różne jej części: tutaj każdy wybiera to, co bardziej mu smakuje.
„Robi się grzbiet, plastry, bezgłowy, z grzbietu wycina się kręgosłup – otrzymuje się boczek. To nasze główne rodzaje rozbioru. Z grzbietu otrzymuje się jeszcze tęshę, która cieszy się dużym popytem” – zauważyła Natalia Siwakowa.
Okazuje się, że tęsha jest najdelikatniejszą i najbardziej pożywna częścią ryby, soczystą i miękką. Dlatego nie bez powodu cieszy się dużą popularnością.
„Kiedy rozbieramy rybę na filety i steki, pozostają resztki: brzuchy, różne ścinki, kręgosłupy. Wszystko to trafia do zestawów do zupy rybnej. One również cieszą się dużym popytem. Są tanie i ludzie je kupują” – opowiedziano nam na miejscu.
Co stanie się z produkcją białoruskiego pstrąga
Białoruska ryba cieszy się dużym popytem, dlatego przedsiębiorstwo podjęło decyzję o rozszerzeniu produkcji. Obecnie ten kierunek pracy wkroczył w ostatnią fazę.
„Zbudowaliśmy dwa dodatkowe kompleksy produkcji ryb o wydajności tysiąca ton rocznie każdy. Wzrost będzie wielokrotny. Budujemy też kompleks w mieście Czerikow, który będzie produkował kawior. Cały cykl produkcji ryb będzie w jednych rękach” – powiedział dyrektor „Lochwy” Jurij Kuksenkow, dzieląc się najbliższymi planami.
Do końca roku nowe kompleksy zostaną oddane do użytku, a produkcja białoruskiego pstrąga znacznie wzrośnie. I chociaż w Białorusi nie ma morza, pstrąg tęczowy przestał być już rarytasem. Jest to produkt dostępny i bardzo zdrowy.

ENERGIA ATOMOWA
